COP26: Polska poparła zakaz samochodów spalinowych od 2035 r. Będzie porozumienie

10 listopada 2021, 09:48
samochód emisje canva
Fot. Pexels
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


24 państwa rozwinięte, w tym Polska, a także władze 39 miast i regionów oraz sześciu producentów samochodów podpiszą w środę na COP26 deklarację zobowiązującą sygnatariuszy do przyspieszenia przejścia na pojazdy o zerowej emisji, aby osiągnąć cele porozumienia paryskiego - ogłosił brytyjski rząd.

Sygnatariusze deklaracji mają dążyć do tego, aby wszystkie sprzedawane nowe samochody osobowe i dostawcze była zeroemisyjne w skali globalnej do 2040 r., a na wiodących rynkach nie później niż do 2035 r.

Jak przekazał brytyjski rząd, deklarację podpisać mają 24 państwa rozwinięte plus siedem krajów rozwijających się, władze 39 miast, stanów bądź regionów, sześciu dużych producentów samochodów, 28 operatorów flot i platform współdzielenia pojazdów oraz 13 inwestorów ze znaczącymi udziałami w sektorze motoryzacyjnym.

Jednak znacznie dłuższa jest liczba tych, którzy deklaracji nie podpiszą, co jest sporym ciosem dla brytyjskiej prezydencji COP26, dla której przyspieszenie przejścia na transport elektryczny jest jednym z priorytetów. Mimo że deklaracja nie ma mocy wiążącej, nie poparły jej m.in. USA (choć zrobiły to indywidualnie władze kilku stanów i miast w tym kraju), Chiny, Japonia, Niemcy czy Francja, które są największymi na świecie producentami samochodów i największymi rynkami ich sprzedaży. Porozumienie ma za to poparcie niezbyt istotnych z punktu widzenia emisji gazów cieplarnianych Wysp Zielonego Przylądka, Salwadoru czy Islandii.

Ponadto na liście sygnatariuszy jest tylko sześciu głównych producentów samochodów - General Motors, Ford, Mercedes Benz, Jaguar Land Rover, Volvo i chiński BYD Auto, podczas gdy zabrakło m.in. dwóch największych na świecie producentów - Volkswagena i Toyoty.

Negocjatorzy mieli nadzieję na ogłoszenie porozumienia, w którym znalazłoby się zobowiązanie rządów oraz producentów samochodów do tego, by wszystkie sprzedawane nowe samochody osobowe i dostawcze na wiodących rynkach były w 100 proc. zeroemisyjne "do 2035 roku lub wcześniej", ale w ostatecznej treści termin ten został wskazany rok 2035 r. na wiodących rynkach i do 2040 r. na pozostałych.

Brytyjski rząd, który już wcześniej zapowiedział wprowadzenie od 2030 r. zakazu sprzedaży nowych samochodów osobowych i dostawczych z silnikami spalinowymi, w środę ogłosił, że od 2040 r. analogiczny zakaz dotyczyć będzie także ciężarówek.

Reklama
Reklama

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
113
środa, 24 listopada 2021, 13:14

Nie popieram. Kolejne durne unijne przepisy mające na celu utrudnienie jeszcze bardziej naszego życia.

Zdziadziały nastolatek
piątek, 12 listopada 2021, 15:38

Żyjemy w czasach, w których ludzie nie są w stanie zdefiniować swojej płci, chcą być nagradzani za brak pracy, socjalistyczne trendy są coraz bardziej gloryfikowane, faceci cieszą się jak ktoś na ich oczach zapina im żonę a rządy w poklasku ludzi inwigilują nas coraz bardziej bo to „dla naszego dobra”. To do czego to wszystko zmierza? Strach pomyśleć. Jak tak dalej ma wyglądać przyszłość, to dajcie mi chociaż możliwość cieszyć się v8 palącym 19l/100km a jak zdechnę to będziecie kontynuować walkę o dalszą degenerację społeczeństw w imię zdrowia matki ziemi.

Niuniu
czwartek, 11 listopada 2021, 23:48

Xxx - hybryda nawet Toyoty to nadal samochów spalinowy. Do tego ten japoński koncern nadal produkuje miliony samochodów w 100% spalinowych, którymi zalewa rynki państw tzw. "trzeciego świata". A z tą polską deklaracją to niezła zabawa. Ile to samochodów produkuje Polska? I jakie samochody kupuje co roku milion polaków? A Kolega "Po czwarte atom" niech się nie zajmuje demagogią. Jak byłem malutki to mama woziła mnie zimą do przedszkola sankami a nie wypasionym Suwem tak jak płacze Kolego narzekając na akcyzę. Dziś jest niezła komunikacja publiczna . Suwa można zostawić na parkingu.

henieks
poniedziałek, 22 listopada 2021, 17:20

Ale wtedy mama nie pracowała. A teraz pracuje bo chce mieć suva nie tylko po to żeby wozić dziecko do przedszkola. Cały problem stażejącego się społeczeństwa spowodowany jest emancypacją kobiet. Kiedyś kobieta wychodziła za mąż bo mąż zapewniał jej dochód, budowę schronienia, zdobycie pożywienia. Ona odwdzięczała się przygotowaniem zdobytego pożywienia, dbałością o dom i rodzeniem dzieci. Dziś kobieta sama zapewnia sobie bezpieczeństwo finansowe, a małżeństwo kończy się po urodzeniu jednego dziecka lub wybudowaniu domu, gdy jej bezpieczeństwo jest w pełni zapewnione a mąż okazuje się kulą u nogi.

Marek.
poniedziałek, 29 listopada 2021, 02:48

A moja mama byla lekarzem a ciotka dentysta a babcia nauczycielka. To chyba patologia z tymi sankami. No i samochody kazdy mial. Maluchy Polonezy Trabanty.

Xxx
czwartek, 11 listopada 2021, 08:34

Toyota wie że hybryda jest najlepszą opcją aVw?..no cóż, dużo koncernów korzysta z ich silnika

Po czwarte atom
czwartek, 11 listopada 2021, 00:34

Może ktoś zastanowiłby się dlaczego paliwo do samochodów obłożone jest akcyzą, a paliwo do samolotów nie jest. Miliony turystów lata po świecie tanimi liniami smrodząc bez potrzeby dla kaprysu. Tymczasem rodzic podwożąc małe dziecko do przedszkola w środku zimy autem płaci karny podatek.

Tweets Energetyka24