Bułgaria wspiera Gazprom i zapowiada budowę Bałkańskiego Potoku

23 października 2020, 10:49
840_472_matched__q3mz1r_840472matchedpy32plScreenshot20190919GipfeltreffenzwischenRumenRadewundWladimirPutin
Fot.: kremlin.ru
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Minister energetyki Temenużka Petkowa oświadczyła w czwartek, że Bułgaria zrealizuje przedłużenie gazociągu Turecki Potok, zwane w Bułgarii Bałkańskim Potokiem. Była to pośrednia odpowiedź na amerykański komunikat o poszerzeniu sankcji na rosyjskie gazociągi.

Wypowiedź Petkowej odnosiła się do wtorkowego komunikatu Departamentu Stanu USA o poszerzeniu sankcji na gazociągi Nord Stream 2 i Turkish Stream oraz jego przedłużenia.

"Projekt Bałkański Potok jest całkowicie bułgarskim projektem, który jest realizowany zgodnie z regułami Unii Europejskiej" – podkreśliła minister w wywiadzie dla bułgarskiej telewizji publicznej. Zaznaczyła, że inwestycja jest finansowana całkowicie przez bułgarską stronę.

„Spodziewany się w krótkim terminie, prawdopodobnie do końca roku dokończenia realizacji tego projektu” – dodała.

Na początku października wysoki rangą amerykański dyplomata Francis Fannon podczas wizyty w Sofii powiedział, że z punktu widzenia USA, istnieje tylko gazociąg Turecki Potok, a bułgarski rurociąg jest jego częścią. Zaznaczył, że jest to element instrumentalnego wykorzystywania energetyki przez Rosję, i dał do zrozumienia, że amerykańskie sankcje mogą mieć też konsekwencje dla Bułgarii.

Gazociąg prowadzi od granicy z Turcją do granicy z Serbią i ma zapewnić przepływ rosyjskiego gazu ziemnego z Turcji, do której trafia rurociągiem położonym pod Morzem Czarnym, do Serbii i przez nią dalej na Węgry, do Austrii i na Słowację. Inwestycja kosztuje 1,1 mld euro i jest realizowana przez saudyjskie konsorcjum Arkad.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Niuniu
niedziela, 25 października 2020, 03:52

To moż4e niech USA nałożą sankcje na saudyjskie konsorcjum Arkadre. A co do polityki Bułgarii to ten kraj już kilkakrotnbie zastosował sie bez szemrania do amerykańskich zaleceń. Najpierw zerwał kontrakt z rosją na rozbudowę elektrowni atomowej. W efekcie zapłacił Moskwie odszkodowanie w wysokości prawie 800 milionów . A później zablokował budowę gazociągu z Rosji do UE bezpośrednio przez morze Czarne. W obu przypadkach konsekwencje tych decyzji musiała ponosić samodzielnie Sofia. Nikt jej nie pomógł. Teraz nauczona doświadczeniem buduje gazociąg dla rosyjskiego gazu. Bo tylko na taki może liczyć.

Kiks
piątek, 23 października 2020, 15:51

W świetle tego jak bardzo skorumpowanya jest Bułgaria..

HeHe
sobota, 24 października 2020, 14:36

W świetle czego? :) Bułgaria prowadzi własną politykę energetyczną tak jak Węgry czy Czechy i nie będzie amerykańskim lokajem oraz obrońcą Ukrainy kosztem własnych interesów tak jak nasze władze.

Tweets Energetyka24