„Komisja jest zdania, że gazociąg Nord Stream 2 (o ile zostałby zbudowany) nie zapewniłby dostępu do nowych źródeł dostaw, ale zwiększyłby zdolność przesyłową z Rosji do UE, mimo że obecnie zdolność tę wykorzystuje się jedynie w 50%. Mogłoby to wywrzeć niekorzystny wpływ na istniejące trasy przesyłu, w tym przez Ukrainę. W tym świetle Komisja nadal uważa, że Ukraina pozostaje wiarygodnym partnerem tranzytowym dla rosyjskiego gazu i że w interesie wszystkich stron leży, by Ukraina pozostała ważnym państwem tranzytowym” - czytamy w dokumencie.
Komisarz informuje również, że KE dokonuje analizy strategicznego wpływu projektu na unijne rynki gazu: „W tym kontekście UE będzie wspierać projekty infrastrukturalne zgodne z głównymi zasadami unii energetycznej, w tym europejskiej strategii bezpieczeństwa energetycznego (…) Ponadto komisja dąży do utworzenia lepiej połączonych i bardziej konkurencyjnych rynków gazu w Europie za pomocą takich inicjatyw jak Południowy Korytarz Gazowy, a także Grupa Wysokiego Szczebla ds. Tworzenia Gazowych Połączeń Międzysystemowych w Europie Środkowej i Południowo-Wschodniej”.
W piśmie przesłanym przez Miguela Ariasa Cañete znalazła się również deklaracja (warto nadmienić, że kolejna), iż na początku br, KE przedstawi „zestaw inicjatyw mających szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa dostaw, przede wszystkim w odniesieniu do gazu ziemnego. Obejmują one między innymi: (i) przegląd rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu, (ii) przegląd decyzji dotyczącej umów międzyrządowych, (iii) strategię w zakresie LNG i składowania oraz (iv) strategię w zakresie ogrzewania i chłodzenia”.
Zobacz także: KE zgodzi się na wspólne zakupy gazu?
Zobacz także: PE: Kraje UE nie powinny uczestniczyć w Nord Stream 2