Reklama

Portal o energetyce

Walka o polskie Azoty wkracza w nowy etap. Rosja realizuje konsekwentny plan

  • Blue Origin New Shephard, Fot. Blue Origin
    Blue Origin New Shephard, Fot. Blue Origin
  • Fot. USAF
    Fot. USAF

Sobotni wywiad Wiaczesława Mosze Kantora dla TVP Info to zapowiedź wielkiej rosyjskiej ofensywy, która ma doprowadzić do przejęcia polskich Azotów. Stawką w tej grze są polskie łupki i olbrzymie pieniądze.



Dlaczego Wiaczesław Kantor udzielił wywiadu programowi "Studio Wschód", w którym miałem przyjemność brać udział w sobotę? Najprostszą odpowiedź na to pytanie serwuje nam cytowany przez rosyjską agencję Regnum analityk Lukas Prokopjuk: "Ci, którzy znają Kantora mówią o jego dwóch wyjątkowych cechach- dalekowzroczności i wytrwałości". Charakteryzują one również Rosję a więc kraj, w którym znajduje się centrala Acronu, z którego pochodzą członkowie Rady Dyrektorów i Zarządu tej spółki. W tym kontekście nie powinna nas dziwić wczorajsza reakcja Walentyny Matwijenko, przewodniczącej Rady Federacji Rosyjskiej, która poruszyła kwestię "politycznych barier dla rosyjskich inwestorów zainteresowanych zakładami azotowymi w Tarnowie" na spotkaniu z marszałkiem Senatu RP Bogdanem Borusewiczem w Niżnym Nowogrodzie.

Zobacz także: Przejęcie polskich Azotów przez Acron umożliwi mu rozpoczęcie europejskiej ekspansji opartej na tanim rosyjskim gazie

Interesy Rosji i Mosze się zazębiają- chodzi w nich o duże pieniądze i polski gaz łupkowy, o osiągnięcie celów biznesowych i politycznych. Acron chce wejść na rynki UE, wbrew temu co usłyszeliśmy na antenie TVP Info posiada tam bowiem jedynie spółki logistyczne i handlowe. Nie ma na terenie Wspólnoty zakładu produkcyjnego, cóż dopiero tej wielkości co polskie Azoty. W przypadku ich przejęcia firma zarządzana przez Kantora z łatwością zawojowałaby cały stary kontynent dzięki dostawom taniego gazu ze Wschodu. Niejasna struktura właścicielska Acronu rozproszona od Cypru, po Brytyjskie Wyspy Dziewicze i Stany Zjednoczone pozwoliłaby ominąć restrykcje nałożone na rosyjskie firmy azotowe. Nawet po wejściu Rosji do Światowej Organizacji Handlu muszą one bowiem sprzedawać swoje wyroby na terenie UE z uwzględnieniem rynkowych cen gazu. Tak więc Mosze zarobiłby krocie, a Moskwa storpedowałaby przy okazji polskie łupki.



Co ciekawe o powyższym scenariuszu w jawny sposób informują rosyjskie media. W Regnum.ru możemy wprost przeczytać o "Tarnowie jako przyczółku do europejskiej ekspansji Acronu dzięki dostępowi do tańszych surowców". Nie mają one jednak szans przebicia się do opinii publicznej w Rzeczpospolitej. Służy temu m.in. wywiad Kantora w TVP Info, który można określić jako dezinformację na masową skalę. Jej elementem jest m.in. wrzutka o rzekomym lobbingu Jana Krzysztofa Bieleckiego. Zdefiniuje -a właściwie spersonalizuje- ona na dłuższy czas aktywność polskich mediów i komentatorów w sprawie Azotów przyczyniając się do spłaszczenia tematu. Tymczasem w ślad za Matwijenko Rosja podejmie wyrafinowaną i zmasowaną ofensywę, by je przejąć. Tym razem nie będzie jej już charakteryzowała skrytość i delikatność, której owocem były zmyślnie skonstruowane struktury kapitałowe i przyjaciele dający dostęp do ucha premiera. Zostaną podjęte działania o wiele poważniejsze od uderzeń wymierzonych w ludzi Platformy Obywatelskiej (Bielecki), od zapowiedzi pogorszenia relacji z Rosją ("chyba nie chciałby pan powrotu do przeszłości, panie Tusk?"), czy nagonki związanej z rzekomym polskim antysemityzmem.

Piotr A. Maciążek

 
Reklama

Komentarze

    Reklama