W Wenezueli kończy się era niemal darmowego paliwa

1 czerwca 2020, 13:39
15244869746_df6ce993c5_z
Fot. Global Panorama / Flickr

Prezydent Nicolas Maduro ogłosił, że w najbliższym czasie podniesione zostaną ceny benzyny na terytorium Wenezueli. Kończy się tym samym blisko dwudziestoletni okres, w którym teoretycznie była ona prawie darmowa - informuje agencja Reutera

Zmiany, jak twierdzi prezydent, są bezpośrednią reakcją na działania Stanów Zjednoczonych, które dążą do odcięcia Wenezueli od dostaw. 

Nowy system dystrybucji paliw zakłada wprowadzenie miesięcznych limitów - 120 litrów dla samochodów oraz 60 l dla motocykli. W ich ramach benzyna kosztować ma ok. 5000 boliwarów za litr, czyli w przeliczeniu około 8-10 groszy.

Maduro oświadczył, że powyżej tych limitów kierowcy będą musieli płacić cenę "powiązaną" z międzynarodowymi standardami. Benzyna nadal będzie w pełni subsydiowana dla transportu publicznego oraz ciężarówek - w przypadku oleju napędowego.

Reuters podaje, że spośród 1800 stacji paliw na terytorium Wenezueli, około 200 będzie zaopatrywanych przez „niezależnych importerów”, którzy będą również odpowiedzialni za dystrybucję. Koszt jednego litra benzyny ma na nich wynosić 0,5 dolara.

„Są to wyjątkowe środki potrzebne do normalizacji (podaży) w obliczu napięć wywołanych przez północnoamerykański imperializm. Proszę wszystkich Wenezuelczyków o zrozumienie i maksymalne wsparcie ” - apelował Maduro.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Niuniu
wtorek, 2 czerwca 2020, 02:21

Komercyjnie 0,5 dolara? To dalej darmo. Z tą darmową benzyną to by sobie dali spokój. A kasę przeznaczyli na oświatę i lekarzy.

Tweets Energetyka24