Reklama
  • WIADOMOŚCI

Koniec z ukrytymi klamkami w elektrykach. Chiny wprowadzają zakaz

Już od przyszłego roku w Chinach obowiązywać będzie zakaz stosowania ukrytych klamek w samochodach elektrycznych. Producenci będą zobowiązani do montowania tradycyjnych, mechanicznych uchwytów ze względów bezpieczeństwa.

Samochód elektryczny podłączony do ładowania zimą.
Autor. @inapashkina/X.com

Zgodnie z opublikowanym przez chiński resort przemysłu i technologii informacyjnej dokumentem, samochody będą dopuszczone do sprzedaży w Chinach tylko wtedy, gdy są wyposażone w „mechaniczne zwalnianie zamka zarówno po wewnętrznej, jak i zewnętrznej stronie drzwi”.

Seria tragicznych wydarzeń

Zewnętrzne klamki muszą mieć wgłębienie o wymiarach co najmniej 6 na 2 na 2,5 cm, co ma zagwarantować fizyczny dostęp do mechanizmu otwierania. Wewnątrz pojazdu wymagane będą wyraźne oznaczenia instruujące, jak otworzyć drzwi w trybie awaryjnym.

Decyzja władz jest bezpośrednią reakcją na serię tragicznych wypadków z udziałem aut elektrycznych. Media państwowe przywołują niedawne incydenty, w których awarie zasilania po zderzeniu uniemożliwiły wydostanie ofiar z płonących pojazdów. Problem ten dotyczył m.in. głośnych wypadków z udziałem samochodów marki Xiaomi.

Przepisy obejmą nowo homologowane modele od przyszłego roku. Pojazdy już obecne w sprzedaży otrzymały okres przejściowy do stycznia 2029 roku na dostosowanie konstrukcji. Ze względu na skalę chińskiego rynku i eksport, zmiana ta może wpłynąć na globalne wzornictwo pojazdów elektrycznych.

Reklama

Obawy o bezpieczeństwo

Chowane klamki, spopularyzowane przez Teslę Elona Muska, stały się standardem w segmencie aut elektrycznych ze względu na estetykę i aerodynamikę. Według danych „China Daily”, rozwiązanie to stosowane jest w blisko 60 proc. najpopularniejszych pojazdów tego typu w Chinach.

Podobne wątpliwości co do bezpieczeństwa takiego rozwiązania zgłasza Amerykański Urząd ds. Bezpieczeństwa Drogowego (NHTSA), a także organy Unii Europejskiej, które analizują ryzyko uwięzienia pasażerów w autach pozbawionych zasilania.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak

Reklama