Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Azoty potrzebują mniej węgla. Surowiec z Bogdanki trafi również za granicę

Fot.: LW Bogdanka
Fot.: LW Bogdanka

Bogdanka podpisała z Grupą Azoty Zakłady Azotowe Puławy aneks do wieloletniej umowy sprzedaży węgla energetycznego. Jak poinformowano, aneks obejmuje m.in. obniżenie wolumenów, nową cenę dostaw w czwartym kwartale 2026 r. oraz cenę węgla w 2027 r.

Reklama

Strony podjęły decyzję o wydłużeniu terminu obowiązywania umowy o kolejny rok tj. do końca 2033 r. oraz w związku z mniejszym zapotrzebowaniem na węgiel energetyczny ze strony Puław strony na nowo ustaliły wolumeny dostaw w okresie od 2026 roku do 2032 roku, dostosowując je do aktualnego i prognozowanego poziomu zużycia w elektrociepłowni Zakładów Azotowych „Puławy”.

Aktualizacja ceny

Szacunkowa wartość umowy wieloletniej od momentu jej zawarcia do dnia 31 grudnia 2033 roku wyniesie (bez uwzględnienia możliwych zwiększeń, odchyleń i tolerancji) łącznie 2 507 mln zł netto tj. o 2 proc. mniej od wartości z raportu z 9.12.2025 r.

Wartość umowy w okresie 2026 - 2033 wyniesie 640 mln zł netto tj. o 7,5 proc. mniej w stosunku do wartości dla okresu 2026 - 2032 z ubiegłorocznego raportu. Planowana wartość umowy wieloletniej w okresie 2027 - 2033 wyniesie 576 mln zł netto.

„Spółka informuje, że powyższe zmniejszenie wartości umowy wieloletniej wynika z obniżenia wolumenów ilościowych w umowie wieloletniej w latach 2026-2032 (o około 26 proc.), które w wartości umowy wieloletniej zostało w znacznej części skompensowane aktualną zmianą cen dostaw” – podała Bogdanka.

Spółka poinformowała, że wolumeny węgla objęte obniżeniem w ramach umowy zostaną przeznaczone do sprzedaży na rzecz innych odbiorców węgla energetycznego w kraju i za granicą, w związku ze zwiększonym popytem na ten surowiec.

Reklama

Jak zaznaczała red. Agnieszka Zielińska na łamach E24, tej zimy węgla w Polsce najpewniej nie zabraknie, jednak nie każdy będzie mógł łatwo kupić opał do ogrzewania domu.

”Krajowe kopalnie wydobywają za mało węgla odpowiedniego dla gospodarstw domowych, a zapasy przy kopalniach są dużo mniejsze niż rok temu. Rynek jest też uzależniony od importu, a dostawy z zagranicy mogą się opóźniać” – dodała Zielińska.

Według Jerzego Markowskiego gospodarstwa domowe potrzebują rocznie około 8 mln ton węgla opałowego, podczas gdy krajowe kopalnie dostarczają jedynie 1,5–2 mln ton węgla grubego.

”Jeśli zima będzie mroźna, elektrownie i ciepłownie będą potrzebowały więcej węgla z zagranicy. Będą więc konkurować ze składami opału o transport i możliwości dostaw. W efekcie problemy z zaopatrzeniem energetyki mogą przełożyć się także na dostępność węgla dla gospodarstw domowych” – przewiduje Łukasz Horbacz.

Reklama

MM / PAP

Zobacz również
Reklama