- WIADOMOŚCI
"Zatrudnię strzelca antydronowego”. Rosnieft rekrutuje obronę przez internet
Jak podaje portal Verstka (ros. Вёрстка), rafineria Rosnieftu rozpoczęła poszukiwania załóg do obsługi instalacji przeciwlotniczych w celu ochrony przed dronami. O przygotowaniu rosyjskich rafinerii do ochrony przed dronami pisał w marcu na łamach E24 red. Karol Byzdra.
Według doniesień portalu, rafineria ropy naftowej im. Kuibysheva w Samarze, należąca do koncernu „Rosnieft”, opublikowała na portalu HeadHunter ogłoszenia o naborze członków załóg instalacji przeciwlotniczych i bojowych wozów piechoty (BMP) w celu ochrony przed atakami bezzałogowych statków powietrznych (BPL).
Każda wojna ma swoją specyfikę
Verstka informuje, że od kandydata wymaga się zawarcia umowy z rosyjskim Ministerstwem Obrony, dotyczącej pozostawania w rezerwie mobilizacyjnej, a także odbycia szkolenia specjalistycznego i bojowego.
Praca ma polegać na pełnieniu służby w składzie załogi dyżurnej oraz „pełnieniu służby w składzie załogi BMP w trybie koszarowym na czas zgrupowań”. Ponadto wymagane jest wykształcenie średnie lub średnie zawodowe.
Do obowiązków pracownika należy m.in. "ochrona obiektów kompleksu obronno-przemysłowego" w obwodzie samarskim i niszczenie celów powietrznych. Wynagrodzenie? 120 tys. rubli, a także dodatki od gubernatora (100 tys. rubli) i Ministerstwa Obrony (29 tys. rubli). Dodatkowo zapewnione zakwaterowanie w akademiku, trzy posiłki dziennie i ubezpieczenie zdrowotne oraz na życie.
portal Verstka
Łączne, maksymalne wynagrodzenie (z wszystkimi dodatkami) może wynieść więc ok. 11,5 tys. zł, co nie jest małą sumą na obecne warunki rosyjskiej gospodarki – porównując ją z przeciętnymi zarobkami w rejonie centralnej Rosji, to niemal półroczny dochód przeciętnego pracownika.
Ogłoszenie stanowi potwierdzenie procederu, o którym na łamach E24 pisał red. Karol Byzdra w marcu bieżącego roku. Opierając się na doniesieniach serwisu Dallas o tajnym rosyjskim raporcie, Byzdra pisał o systemie ochrony obiektów Rosnieftu przed nieuprawnionym użyciem bezzałogowców.
„Nie przedstawiono w tym dokumencie żadnego przełomowego systemu obrony, lecz zbiór doraźnych rozwiązań, które można wdrażać szybko, względnie niskim kosztem i bez długich procedur” – pisał Byzdra.
Chodzi przede wszystkim o ochronę pasywną, opartą nie na zwalczaniu dronów w powietrzu, ale na siatkach, linach, osłonach, ścianach i innych konstrukcjach, które mają utrudnić uderzenie albo ograniczyć jego skutki.
Karol Byzdra, red. Energetyka24
Zdaniem Byzdry z raportu wyłaniał się obraz „improwizowanej obrony, która może czasem zakłócić atak, czasem zmniejszyć skalę zniszczeń, ale nie daje pełnej ochrony”.

