- WIADOMOŚCI
Orlen czeka na arabską ropę. Koniec kryzysu w Saudi-Aramco?
Autor. Unsplash
Czy Orlen odbierze w tym miesiącu cztery ładunki saudyjskiej ropy naftowej? Na to wskazują przekazane przez Reuters informacje. Piszą o tym także polscy analitycy rynku. Tankowce już wypłynęły, a wieści dają nadzieję na stabilizację rynkowej sytuacji.
Saudi Aramco – największy na świecie pod względem dziennej produkcji ropy naftowej – saudyjski koncern paliwowo-chemiczny, mierzył się od połowy września br. z kryzysem podażowym. Źródła twierdzą, że jest on wygaszany.
Spółki nie komentują, analitycy zauważają
Reuters podaje, że trzy źródła branżowe, zaznajomione z sytuacją koncernu, przekazały, że „firma Saudi Aramco zwróciła się w tym tygodniu do handlowców z ofertą dodatkowych dostaw ropy naftowej na rynku spotowym do Europy pod koniec października oraz do połowy listopada”.
🔴Orlen ma odebrać w październiku co najmniej cztery ładunki saudyjskiej ropy naftowej, informuje Reuters. Jak podała agencja może to oznaczać powrót do normalnych dostaw od Saudi Aramco.
— Piotr Maciążek (@Piotr_Maciazek) October 15, 2026
Agencja chciała pozyskać od Saudi-Aramco komentarz, jednak odmówił go rzecznik tej państwowej spółki naftowej. Z kolei portal Bankier.pl skontaktował się z biurem prasowym Grupy Orlen.
Z otrzymanego komentarza – jak na łamach Bankiera relacjonuje red. Michał Kubicki – wynika, że Orlen nie komentuje „bieżącej działalności handlowej, indywidualnych ustaleń z partnerami biznesowymi ani szczegółowych warunków zawieranych umów”.
ORLEN konsekwentnie realizuje strategię dywersyfikacji dostaw ropy naftowej, aby zapewnić bezpieczne i nieprzerwane dostawy surowca, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej elastyczności handlowej.
Biuro prasowe Grupy Orlen; za: Bankier.pl
Red. Kubicki tłumaczy, że Sidi Kerir jest kluczowym węzłem logistycznym dla saudyjskiego eksportu do Europy. Tam, rurociągiem, trafia – przeładowywany wcześniej w saudyjskim porcie Janbu nad Morzem Czerwonym – surowiec.
Jak czytamy: „Infrastruktura ta pozwala Saudi Aramco omijać tradycyjne wąskie gardła, takie jak zablokowana cieśnina Ormuz czy wrażliwa na ataki cieśnina Bab al.-Mandab”.
Tu szczegóły – 3 dostawy ropy z Sidi Kerir dla Orlenu z datami załadunków. Dotyczy ładunków, które zostały anulowane we wrześniu. Aramco wybija argumenty tym, którzy próbowali podważać słuszność tego kierunku dostaw do 🇵🇱 Macie nazwy statków, możecie śledzić ;) https://t.co/pPPrQodE3M
— Lukasz Skiba (@luke_skiba) October 15, 2026
11 września br. przepustowość rurociągu Wschód-Zachód, która zasila opisany szlak, została sparaliżowana ze względu na przypisywane irackim bojówkom ataki dronowe. Spółka musiała wtedy anulować część wyznaczonych na koniec września dostaw.
Red. E24 Alicja Jankowska pisała wówczas: „W wyniku ataków czasowo wstrzymano pracę ropociągu Wschód-Zachód należącego do Saudi-Aramco – przekazało Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej w piątek. Do ataków doszło w czwartek w rejonie Rijadu i Medyny. Władze nie potwierdziły, kto odpowiada za ataki”.
Z kolei 22 września br. red. nacz. E24 Katarzyna Łukasiewicz informowała, że „saudyjski koncern Saudi-Aramco nieoficjalnie poinformował kilka azjatyckich rafinerii, że będą one mogły wkrótce odebrać ropę z portu Janbu nad Morzem Czerwonym”. Zaznaczyła jednak, że to odbiorcy europejscy – nie azjatyccy – najmocniej odczuli brak aktywności we wskazanym rejonie. 29 września br. pisała natomiast, że eksport ropy za pośrednictwem rurociągu Wschód-Zachód został wznowiony.
Jednym z odbiorców arabskiej ropy jest właśnie polski Orlen. Krążące w branżowym dyskursie informacje dają więc nadzieję na to, że sytuacja pozyskiwanych przez spółkę dostaw arabskiej ropy może się ustabilizować.

