Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ropa tanieje, ale to jeszcze nie stabilizacja. Co z konfliktem USA-Iran?

Autor. Canva

Eksport ropy naftowej z Zatoki Perskiej mocno wzrósł, a cena ropy na globalnych rynkach się zmniejsza. Nie znaczy to jednak, że można snuć wyłącznie optymistyczne scenariusze – nasilają się bowiem ataki na tankowce i infrastrukturę energetyczną.

Reklama

We wrześniu br. przepływ ropy przez cieśninę Ormuz wzrósł o 3,7 mln baryłek dziennie. To ponad 75% poziomu sprzed 28 lutego br., gdy USA i Izrael rozpoczęły wojnę z Iranem.

Coraz większy przepływ ropy

PAP, powołując się na dane ujęte w najnowszym raporcie Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), podaje, że eksport ropy z państw Zatoki Perskiej – a przede wszystkim z Arabii Saudyjskiej – we wrześniu br, zwiększył się o 4,4 mln baryłek dziennie, osiągając 13,9 mln braryłek.

Według MAE wzrost eksportu był możliwy głównie dzięki przeładunkom ropy na morzu (ship-to-ship), polegającym na przepompowywaniu surowca z mniejszych tankowców na większe. Pozwala to ograniczyć liczbę dużych tankowców przepływających przez zagrożony obszar oraz skrócić czas ich przebywania w strefie ryzyka.
PAP

Jeśli z kolei chodzi o eksport produktów naftowych, takich jak olej napędowy i paliwo lotnicze, sytuacja wygląda gorzej – we wrześniu br, osiągnął on zaledwie 40% poziomu sprzed wojny.

Walczące ze sobą nawzajem kraje nie zawiesiły jednak broni. Jak pisze Reuters, w ciągu ostatnich dziesięciu dni wzmogły się ataki na statki przepływające przez cieśninę Ormuz. Irańczycy utrzymują, że ich działania są odpowiedzią na amerykańską blokadę portów.

Jak czytamy, „dwóch wysokich rangą urzędników przyznało jednak anonimowo, że celem ataków jest utrzymanie wysokich cen ropy i w konsekwencji wpłynięcie na wynik listopadowych wyborów do amerykańskiego Kongresu”.

Zdaniem analityka rynku Linha Trana, przedwczorajsze ataki na Aramco oraz na statki w cieśninie Ormuz 13-14 października br. „zwiększyły obawy o bezpieczeństwo infrastruktury energetycznej i transportu ropy z Zatoki”. Jak komunikował we wpisie na X, „należy też zbadać import, eksport i aktywność rafineryjną, aby ustalić, czy spadek zapasów odzwierciedla poprawę popytu, czy tymczasowe zmiany podaży”.

Reklama

DG/PAP

Reklama