Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kanada chce uniezależnić się od USA. Wielki projekt naftowy trafił do sądu

Rurociąg
Rurociąg
Autor. Envato / GreensandBlues

Rdzenna społeczność Cold Lake First Nations zaskarżyła decyzję rządu Kanady dotyczącą zapowiadanego rurociągu Pacific Link. Zarzuca władzom niewystarczające konsultacje. Inwestycja ma zwiększyć eksport ropy do Azji, choć jej budowa jeszcze się nie rozpoczęła.

Reklama

Kanadyjskie władze chcą zapewnić producentom ropy z Alberty szerszy dostęp do zagranicznych odbiorców. Nowy rurociąg do wybrzeża Pacyfiku ma umożliwić zwiększenie dostaw do Azji, jednak przyspieszenie prac nad inwestycją wywołało spór z częścią rdzennych mieszkańców Kanady. Cold Lake First Nations poinformowała, że wystąpiła do sądu federalnego o kontrolę decyzji nadającej Pacific Link status przedsięwzięcia w interesie narodowym.

Jak pisaliśmy wcześniej na łamach E24, decyzję ogłosili tydzień wcześniej premier Kanady Mark Carney i premier Alberty Danielle Smith. Pacific Link stał się pierwszym projektem formalnie wpisanym do wykazu przewidzianego w Building Canada Act, co pozwala przyspieszyć uzyskiwanie federalnych zgód. Nadany status nie zatwierdza jednak ostatecznej trasy ani terminu rozpoczęcia budowy, a przed inwestycją pozostają konsultacje, pozwolenia i decyzja inwestycyjna.

Spór o konsultacje i wpływ inwestycji

Cold Lake First Nations deklaruje poparcie dla rozwoju sektora energetycznego, ale twierdzi, że rząd podjął decyzję bez odpowiedniego uwzględnienia ich stanowiska. Zastrzeżenia dotyczą rurociągu, jak i powiązanego projektu Pathways, który zakłada wychwytywanie dwutlenku węgla i magazynowanie go pod ziemią na tradycyjnym terytorium społeczności. Mieszkańcy od 2023 r. zgłaszają obawy dotyczące bezpieczeństwa, warunków geologicznych oraz skumulowanego wpływu wydobycia na ich ziemie.

Rząd zapowiedział zaoferowanie rdzennym mieszkańcom co najmniej 10 proc. udziałów w Pacific Link, przy wsparciu federalnych i prowincjonalnych gwarancji kredytowych, jednak oferta nie zakończyła sporów. Jak pisały lokalne media, część społeczności dostrzega szansę gospodarczą, ale przed zajęciem stanowiska oczekuje informacji o korzyściach, finansowaniu oraz skutkach środowiskowych i kulturowych.

Nowa droga dla kanadyjskiej ropy

Pacific Link ma połączyć miejscowość Bruderheim w Albercie z terminalem eksportowym w rejonie miasta Delta w Kolumbii Brytyjskiej. Rurociągiem o długości ok. 1250 km miałoby płynąć ok. miliona baryłek ropy dziennie, które następnie trafiałyby tankowcami do zagranicznych odbiorców. Znaczna część trasy ma przebiegać wzdłuż istniejącego korytarza Trans Mountain, natomiast terminal w okolicy Roberts Bank byłby przystosowany do obsługi wielkich zbiornikowców.

Reklama

Premier Carney przedstawia projekt jako część planu zwiększenia niezależności gospodarczej Kanady i wzmocnienia jej pozycji na światowym rynku energii. Rządowe prognozy zakładają ponad 20 mld dolarów dodatkowego PKB rocznie, 100 mld dolarów dochodów publicznych do 2060 r. oraz 140 tys. miejsc pracy związanych z inwestycją i towarzyszącym jej rozwojem. Są to szacunki przewidywanych korzyści, ponieważ projekt pozostaje na etapie przygotowania.

Budowa zależna od zgód i finansowania

Wstępny koszt Pacific Link wynosi od 35,2 do 43,7 mld dolarów kanadyjskich. Za przygotowanie, budowę i eksploatację ma odpowiadać państwowa spółka Trans Mountain Corporation, a w przedstawionym modelu własności uczestniczą władze federalne, Alberta i prywatna Pembina Pipeline. Nadal potrzebne są umowy komercyjne oraz ostateczna decyzja inwestycyjna. Major Projects Office ma ustalić warunki realizacji do 1 września 2027 r., a Alberta wskazuje ten termin jako najwcześniejszą możliwość rozpoczęcia pierwszych prac, pod warunkiem uzyskania wymaganych zgód. W dalszych konsultacjach mają zostać uwzględnione prawa ludności rdzennej i ochrona środowiska, w tym zgłaszane przez organizacje ekologiczne obawy o wycieki ropy oraz wpływ zwiększonego ruchu tankowców na łososie i orki u wybrzeży Kolumbii Brytyjskiej.

Zobacz również
Reklama