Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Arabia Saudyjska zaatakowała skład ropy w Jemenie

Arabia Saudyjska. Jak radzi sobie z cyberbezpieczeństwem?
Autor. Akhilesh Sharma/ Unsplash

Konflikt Arabii Saudyjskiej i jemeńskich rebeliantów Huti eskaluje. Rijad zaatakował kontrolowane przez Hutich obiekty naftowe oraz poinformował o przechwyceniu pocisków wystrzelonych w stronę siedziby Saudi Aramco.

Reklama

Arabia Saudyjska zaatakowała obiekty naftowe Yemen Oil Company w Sanie, stolicy Jemenu – poinformował The Guardian. Wcześniej siły koalicji pod przywództwem Saudyjczyków, wspierającej uznawany przez społeczność rząd Jemenu, wezwały do ewakuacji cywilów. We wtorek wieczorem Arabia przekazała informację o przechwyceniu rakiet wystrzelonych w kierunku Dharan (część metropolitalnego obszaru Dammam), gdzie znajduje się siedziba państwowego przedsiębiorstwa energetycznego Saudi Aramco. Huti zagrozili dalszymi atakami na lotniska i obiekty naftowe w Arabii Saudyjskiej – podała agencja Reutera.

Odwet Rijadu

Saudyjczycy zaatakowali bazę paliwową Central Sabaha Station w zachodniej części miasta należącą do Yemen Oil Company. Jak twierdzi spółka, w chwili ataku magazyny miały być puste. Jak przekazał portal France24, zaatakowana została również firma naftowa w prowincji Al-Hudajda nad Morzem Czarnym. Ministerstwo Zdrowia Jemenu, któremu przewodzą Huti, również oskarżyło Arabię Saudyjską, która nie potwierdziła ataku.

Stolica Jemenu, Sana, pozostaje pod kontrolą rebeliantów Huti od ponad 10 lat. Jak przekazał The Guardian, Arabia Saudyjska zaatakowała również miejsce, które jej zdaniem było kryjówką przywódców Hutich w rejonie Bani Mu’in w przygranicznym dystrykcie Razih, na zachód od prowincji Saada w północnym Jemenie.

Ataki wydają się być odpowiedzią na atak Hutich na lotnisko im. króla Chalida w Rijadzie, w wyniku którego zginęło 13 osób, a około 300 zostało rannych. Od soboty lotnisko pozostaje zamknięte, a według informacji Reutersa zamknięcie ma potrwać do 17 października. Międzynarodowe lotnisko w Rijadzie było celem ataków czterokrotnie, a sobotni atak był dotąd najtragiczniejszy w skutkach.

Huti grożą kolejnymi atakami

W odpowiedzi Huti zagrozili w środę kontynuacją ataków na obiekty w Arabii Saudyjskiej. Wezwali międzynarodowe firmy żeglugowe, cywilów i pracowników do ewakuacji z okolic lotnisk i obiektów naftowych, które uznali za prawowite cele wojskowe – przekazała agencja Reutera. Rzecznik Hutich wezwał „wszystkich pracowników i obywateli znajdujących się w pobliżu jakiegokolwiek obiektu należącego do Aramco Petroleum w Rijadzie, aby go opuścili i trzymali się z daleka, ponieważ jest to uzasadniony cel dla naszych sił”.

Reklama

We wtorek wieczorem Rijad przekazał informację o przechwyceniu pocisku wystrzelonego w kierunku Dharan, gdzie mieści się siedziba państwowego koncernu energetycznego Saudi Aramco. Odłamki pocisku spadły na tereny mieszkalne – poinformował The Guardian. Wydano nakaz ewakuacji budynku, uszkodzony został biurowiec, jak przekazały źródła Reutersa. Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej poinformowało, że wtorkowy atak na siedzibę Saudi Aramco wywołał niewielki pożar, w którego wyniku nikt nie ucierpiał.

Ponadto koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej przekazała, że w środę przechwyciła rakietę balistyczną wystrzeloną przez Hutich w kierunku Rijadu, a w mieście słychać było kilka głośnych wybuchów.

Zdaniem specjalisty ds. Jemenu z  think tanku Royal United Services Institute (Rusi) zajmującego się obronnością Bary Shibana, „Arabia Saudyjska ma trudności z odpowiedzią na ulepszoną technologię zbrojną Hutich. Do niedawna rakiety i drony Hutich spadały na tereny pustynne, a jeśli przedostawały się przez nie, były przechwytywane. Nauczyli się rozmieszczać drony, które latają niżej, są mniejsze i trudniejsze do wykrycia. Są tanie i nie potrzeba ich wielu, aby skutecznie przeniknąć na ich terytorium”.

Reklama

Rebelianci Huti, wspierani przez Iran, deklarują, że ich ataki są odwetem za poparcie Arabii Saudyjskiej dla sił rządowych Jemenu. Walki w Jemenie wznowiono we wrześniu w związku z eskalacją konfliktu w Iranie. Po rozejmie z 2022 r. intensywność walk zmalała.

Reklama