Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ceny miedzi rosną, inwestorzy obserwują Chiny i Chile

FabrikaPhoto miedź copper
FabrikaPhoto miedź copper
Autor. Envato by FabrikaPhoto

Ceny miedzi na londyńskiej giełdzie metali LME w dostawach 3-miesięcznych rosną o 1,05 proc. do 14.490 USD za tonę. Inwestorzy śledzą sygnały dotyczące ograniczenia podaży z Chile i popytu w Chinach po zakończeniu tzw. Złotego Tygodnia.

Reklama

Na Comex w Nowym Jorku miedź zwyżkuje o 1,4 proc. i kosztuje 6,6589 dol./funt.

Lekki wzrost w oczekiwaniu na Chiny

Zapasy miedzi w Chinach są niskie po zakończeniu święta narodowego, tzw. Złotego Tygodnia. Upamiętnia on proklamację Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL). W tym czasie Chińczycy otrzymują tydzień wolnego, a życie gospodarcze w kraju niemal zamiera: fabryki zatrzymują produkcję, armatorzy nierzadko odwołują rejsy, a ceny frachtu rosną.

Złoty Tydzień zakończył się 7 października, a obecnie inwestorzy oczekują, że w nadchodzących tygodniach może nastąpić uzupełnianie zapasów miedzi przez chińską gospodarkę. Wskaźnik popytu importowego osiągnął najwyższy poziom od czterech lat.

Ceny miedzi konsolidują się tuż poniżej rekordowych poziomów, wspierane przez groźbę wprowadzenia przez USA ceł importowych. Perspektywa ta przyciągnęła do Ameryki ogromne ilości surowca, ograniczając jednocześnie jego dostępność na innych rynkach.

Zgodnie z danymi Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) import miedzi rafinowanej do USA wzrósł 16-krotnie od 2015 r., mimo, że produkcja spadła o 20 proc. Waszyngton dysponuje na swoim terytorium zapasami wystarczającymi na prawie 30 lat.

Inwestorzy śledzą również wpływ konfliktu z udziałem Iranu na ceny energii oraz ogólny apetyt na ryzykowne aktywa, co może skomplikować perspektywy dla stóp procentowych i wzrostu gospodarczego.

Protokół z wrześniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej USA wskazały na jednomyślność decydentów w kwestii podwyżki stóp procentowych, co sprawia, że większość inwestorów spodziewa się kolejnego ruchu w tym kierunku raczej podczas grudniowego posiedzenia banku niż pod koniec bieżącego miesiąca.

Reklama

Zacieśnianie polityki pieniężnej zazwyczaj negatywnie wpływa na popyt na miedź. Wyższa stopa procentowa umacnia dolara, w którym wyrażane są ceny miedzi. W efekcie metal staje się droższy dla kupujących z innych krajów, co zmniejsza popyt i obniża jego ceny.

Uwagę inwestorów przykuwa także strajk w kopalni Centinela, należącej do spółki Antofagasta, jednej z największych w Chile. Według związków zawodowych, zakłócenia w wydobyciu mogą pojawić się w ciągu dwóch tygodni. Spółka podtrzymała swoje prognozy produkcyjne.

”Nadal optymistycznie oceniamy perspektywy dla rynku miedzi, biorąc pod uwagę ryzyka związane z podażą, sezonowy popyt w Chinach oraz utrzymującą się niepewność dotyczącą ceł” – napisali w raporcie analitycy StoneX, w tym Natalie Scott-Gray.

Reklama

Dodali jednak, że nadal istnieją ryzyka spadkowe, wynikające z uporczywej inflacji i jastrzębiego nastawienia banków centralnych.

Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME zniżkowała o 166 dol. i kosztowała 14 309 dol./tonę.

MM / PAP

Zobacz również
Reklama