- WIADOMOŚCI
OZE i elektryki potrzebują minerałów. Rozpoczęła się sejmowa debata o sektorze surowcowym w Polsce
Autor. E24/Magdalena Melke
„Musimy sobie uświadomić oczywistą prawdę: rozwój sektora mineralnego to nie jest zaspokajanie zachcianek branży górniczej czy przetwórczej. Działalność ta służy zaspokajaniu potrzeb każdego z nas, gdyż wszyscy jesteśmy konsumentami produktów powstałych z surowców mineralnych – od komputerów i telefonów komórkowych, po energię i infrastrukturę” – powiedział prof. dr hab. Krzysztof Szamałek, dyrektor Państwowego Instytutu Geologicznego – PIB. W Sejmie właśnie rozpoczęła się debata o przyszłości polskiego sektora surowcowego, „Klimat inwestycyjny w sektorze mineralnym”.
Debata zgromadziła przedstawicieli świata akademickiego, biznesowego i politycznego, w tym Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, KGHM, kanadyjskiego Central European Petroleum oraz Lumina Metals, a także burmistrza miasta Myszków i prezydenta miasta Zawiercie.
Surowce strategiczne przyszłością energetyki
”Obawiamy się sytuacji międzynarodowej oraz niepewnej polityki prezydenta Trumpa – lidera chaosu, po którym można się spodziewać wszystkiego. Obawiamy się także rozwoju sytuacji związanej z Ukrainą, aczkolwiek przygotowujemy się na każde zdarzenie. Nie należy jednak siać strachu, jednak należy przygotowywać na różne scenariusze – w tym zabezpieczać państwo polskie pod względem surowców mineralnych” – zaznaczył Marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty.
Należy brać pod uwagę sytuację, w której ciągi komunikacyjne zostaną zerwane i o wiele łatwiej będzie bazować na surowcach wydobywanych i przetwarzanych w Polsce oraz w Europie. Do Francji czy Hiszpanii jest bliżej niż do Australii.
Włodzimierz Czarzasty, Marszałek Sejmu RP
Debata o przyszłości sektora surowcowego w Polsce stanowi ważny moment w narodowej dyskusji nie tylko dotyczącej polskiego górnictwa, lecz również transformacji energetycznej. Surowce krytyczne i metale ziem rzadkich stanowią bowiem nieodłączny element sektora energetycznego – w tym baterii w autach elektrycznych, magnesów w turbinach wiatrowych czy paneli fotowoltaicznych i kabli przesyłowych.
"Polska tradycyjnie eksportuje surowce takie jak cyna, cynk, miedź, ołów, ren czy srebro. " - mówi prof. dr hab. inż. Krzysztof Galos, Podsekretarz Stanu w MKiŚ, Główny Geolog Kraju. "Nowa Polityka Surowcowa Państwa musi skupić się na dostarczeniu tych surowców, zarówno z kraju jak i zagranicy" - dodał prof. Galos.
— Energetyka24 (@Energetyka_24) October 14, 2026
Jednak obecnie kraje członkowskie UE w przeważającej mierze są uzależnione od wydobycia oraz – przede wszystkim – przetwarzania surowców krytycznych od państw trzecich, przede wszystkim – Chin.
Z tego względu od maja 2024 r. działa Europejski Akt w sprawie Surowców Krytycznych (CRMA), który pobudził klimat polityczny i inwestycyjny wśród państw członkowskich UE i skłonił ich rządy do poszukiwania surowców na terenie własnych krajów, a także – ustanawiania projektów przetwarzania surowców i recyklingu.
Również z tego względu na początku września Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że rząd przyjął uchwałę ws. ustanowienia „Krajowego programu poszukiwań surowców krytycznych”, którego budżet ma wynieść blisko 185,7 mln zł. Wykonawcą programu będzie Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy.
Bezpieczeństwo jest kluczowe
Podczas pierwszych wystąpień wielokrotnie podkreslano związek między rozpoznaną i poprawnie wykorzystywaną bazą surowcową kraju, a bezpieczeństwem energetycznym. Jak zaznaczał prof. dr hab. inż. Krzysztof Galos, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Główny Geolog Kraju, bezpieczeństwo surowcowe można zdefiniować jako stan, w którym państwo ma zapewnione stabilne i zrównoważone dostawy surowców niezbędnych do funkcjonowania gospodarki.
„Bezpieczeństwo to może być osiągane poprzez dostawy ze źródeł krajowych – zarówno ze złóż (dzięki działalności górniczej i przetwórczej), jak i przez recykling. W szczególności jednak w krajach UE podaż surowców jest w bardzo dużym stopniu zapewniana również przez import. (…) W przypadku surowców krytycznych nasz łączny poziom uzależnienia od importu w ujęciu tonażowym sięga 80 proc.” – zaznaczył prof. Galos.
Dr Olimpia Kozłowska, Zastępca Dyrektora ds. Państwowej Służby Geologicznej PIG-PIB wskazuje na wyzwania, z jakimi mierzy się sektor górniczy i wydobywczy. Zwraca uwagę na długość procedur, konflikty z ustawami środowiskowymi i dane dotyczące realnej wielkości wydobycia w Polsce. "Nasz kraj jest bardzo bogaty w obszary objęte ochroną przyrody, jest to ok. 32%. Z kolei inwazyjne i uciążliwa dla środowiska infrastruktura komunikacyjno-transportowa zajmuje ok. 2,86%. Górnictwo odkrywkowe to zaledwie 0,13%, do tego oddziałują punktowo" - zaznaczyła dr. Kozłowska. "Nikt nie dyskutuje z tym, że środowisko należy chronić. Jednak należy to spojrzenie zracjonalizować i bazować na danych, a nie społecznym postrzeganiu" - dodała ekspertka.
— Energetyka24 (@Energetyka_24) October 14, 2026
Z tego względu zdaniem eksperta polityka surowcowa państwa powinna być ukierunkowana zarówno na wsparcie rozwoju zrównoważonych dostaw surowców ze źródeł krajowych, jak i na uwzględnienie aspektów związanych z importem surowców deficytowych.
Jednak równoważenie interesów surowcowych, gospodarczych, bezpieczeństwa i ochrony środowiska bywa zadaniem karkołomnym, a sektor mineralny również staje przed wieloaspektowymi wyzwaniami.
Z tego względu, jak poinformował prof. Galos, rozpoczęto prace nad projektem Polityki Surowcowej Państwa. „Wyznaczono pięć głównych obszarów interwencji, w tym poprawę warunków prawnych, administracyjnych i finansowych dla projektów surowcowych” – powiedział Główny Geolog Kraju.
Wśród nich wymienił implementację projektów strategicznych zgodnie z CRMA, zmiany w prawie, Krajowy Program Poszukiwań Surowców Krytycznych i badania starych hałd oraz analizę potencjału strumieni odpadów pod kątem recyklingu.
”Niezwykle ważne jest zrównoważone podejście do planowania inwestycji surowcowych, dialog ze służbami środowiskowymi (GDOŚ, RDOŚ, wydziały środowiska) oraz dialog społeczny. Bez zgody i zrozumienia władz lokalnych żaden projekt nie powstanie” – podkreślił prof. Galos.

