- WIADOMOŚCI
Zakaz importu gazu z Rosji do krajów UE wchodzi w życie. Co się zmienia?
3 lutego 2026 r. w życie wchodzi zakaz importu gazu z Rosji do krajów Unii Europejskiej, nad czym pracowano od maja 2025 r. Na stronie Komisji Europejskiej opublikowano oficjalny tekst dotyczący wycofania rosyjskiego gazu z UE do jesieni 2027 r.
Kraje UE formalnie przyjęły rozporządzenie w sprawie stopniowego wycofywania rosyjskiego importu gazu ziemnego (gazu ziemnego gazociągowego i skroplonego) 26 stycznia 2026 r. Zostało ono opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE 2 lutego (UE/261/2026), przekształcając plan działania REPowerEU w prawo UE. Jest to stopniowy, ale stały zakaz importu rosyjskiego gazu ziemnego, mający na celu wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego i niezależności energetycznej Europy – czytamy na stronie KE.
Szczegóły rozporządzenia
Zawieranie krótkoterminowych kontraktów (na okres krótszy niż rok) będzie zakazane od 25 kwietnia dla LNG i od 17 czerwca dla gazu gazociągowego. Kontrakty długoterminowe będą zakazane od 1 stycznia 2027 r. dla LNG i 30 września 2027 r. dla gazu gazociągowego. Może się jednak zdarzyć, że ostateczny termin zostanie przedłużony do 1 listopada 2027 r., w zależności od spełnienia krajowych celów w zakresie magazynowania.
Do 1 marca państwa członkowskie muszą przedstawić Komisji Europejskiej krajowe plany dywersyfikacji, określając w nich strategię zakończenia importu rosyjskiego gazu i ropy naftowej – przekazała agencja Montel. Państwa członkowskie są również zobowiązane do poinformowania KE o istniejących kontraktach na dostawy gazu z Rosji.
Należy zaznaczyć, że w rozporządzeniu znalazła się klauzula dotycząca stanu wyjątkowego, która pozwala KE na tymczasowe zawieszenie zakazu. Może się tak zdarzyć w przypadku „nagłych i znaczących zmian”, które poważnie zagrażają bezpieczeństwu dostaw energii do jednego lub kilku państw członkowskich.
Firmy naruszające przepisy będą podlegać grzywnom w wysokości do 3,5% całkowitego globalnego rocznego obrotu za poprzedni rok obrotowy oraz co najmniej 40 mln EUR lub „300% szacowanego obrotu z transakcji, który oblicza się na podstawie wolumenu odnośnego gazu ziemnego i cen na rynku dnia następnego odnośnie do umów na rynku TT.”, jak podano w dokumencie. Maksymalna kara dla osób fizycznych może wynieść co najmniej 2,5 mln EUR.
W okresie przejściowym importerzy gazu rosyjskiego będą musieli przedstawić szczegółowe informacje, aby upewnić się, że import jest ograniczony do ilości wynikających z istniejących umów. Importerzy gazu spoza Rosji będą musieli przedstawić informacje o kraju produkcji – przekazano na stronie KE.
Poinformowano także, że „Komisja prowadzi ścisły dialog z państwami UE i kluczowymi interesariuszami w zakresie energetyki jądrowej. Bezpieczeństwo dostaw jest traktowane bardzo poważnie, a UE musi zapewnić alternatywne źródła dostaw, uwzględniając specyfikę i złożoność łańcucha dostaw energii jądrowej”. Jak można się domyślić, chodzi o import paliwa jądrowego z Rosji.
Co się zmienia?
26 stycznia Rada Unii Europejskiej przyjęła ostateczny tekst rozporządzenia w sprawie stopniowego odchodzenia od importu rosyjskich surowców. „Przyjęcie przez Radę Unii Europejskiej rozporządzenia w tej sprawie potwierdza skuteczność obranej przez nas strategii. Konsekwentnie dążymy do niezależności Unii Europejskiej od rosyjskich surowców i budujemy strategiczną pozycję Polski w regionie. Dzięki partnerstwu ze Stanami Zjednoczonymi możemy stać się bramą północnej Europy dla bezpiecznych dostaw gazu z innych kierunków. Skorzystać mogą na tym kraje naszego regionu, także Ukraina” – skomentował wówczas minister energii Miłosz Motyka.
Kluczowe założenia rozporządzenia zgodnie z informacją udostępnioną przez Ministerstwo Energii:
- Krótkoterminowe kontrakty zawarte przed 17 czerwca 2025 r.: zakaz importu rosyjskiego LNG od 25 kwietnia 2026 r.; zakaz importu gazu przesyłanego rurociągami od 17 czerwca 2026 r.
- Długoterminowe kontrakty LNG zawarte przed 17 czerwca 2025 r.: zakaz importu od 1 stycznia 2027 r., zgodnie z 19. pakietem sankcji.
- Długoterminowe kontrakty na gaz rurociągowy: import dozwolony najpóźniej do 30 września 2027 r.; w przypadku trudności z napełnieniem magazynów – możliwość przesunięcia zakazu do 1 listopada 2027 r.
- Zmiany w obowiązujących umowach: dopuszczalne wyłącznie w ściśle określonych przypadkach; bez możliwości zwiększania wolumenów lub cen.
- Szczególne regulacje dla państw śródlądowych.
Autonomia czy zamach?
Liczne przykłady niezapowiedzianego i nieuzasadnionego ograniczania dostaw i przerwy w dostawach, które miały miejsce jeszcze przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę, a także instrumentalne traktowanie energii przez Federację Rosyjską od rozpoczęcia tej inwazji, pokazują, że Federacja Rosyjska systematycznie wykorzystuje istniejące zależności od dostaw rosyjskiego gazu jako broń polityczną, aby szkodzić gospodarce Unii.
Rozporządzenie UE/261/2026
Jak przekazano w rozporządzeniu, „z analizy KE wynika, że odejście od importu rosyjskiego gazu ziemnego – o ile przebiegać będzie stopniowo w sposób skoordynowany i dobrze przygotowany oraz w duchu solidarności – powinno mieć ograniczony wpływ na ceny energii w Unii oraz że zwiększy bezpieczeństwo dostaw energii w Unii i nie zagrozi mu, ponieważ unijne rynki opuści nierzetelny partner handlowy”.
W tekście dokumentu zwrócono uwagę na to, że pomimo świadomości tego, że uzależnienie od rosyjskich surowców jest niebezpieczne z punktu widzenia gospodarki UE, do tej pory nie udało się w zadowalającym stopniu ograniczyć importów z Rosji. I to właśnie z tego powodu postanowiono wprowadzić rozporządzenie.
Jednak nie dla wszystkich jest to dobry krok w stronę unijnej autonomii. Węgry i Słowacja już zapowiedziały, że pozwą UE, gdy tylko rozporządzenie oficjalnie wejdzie w życie. Czyli już jutro. Zapowiedzieli to ministrowie spraw zagranicznych dwóch krajów.
Węgier Peter Szijjarto stwierdził, że jego kraj wykorzysta wszelkie środki prawne, by doprowadzić do uchylenia zakazu, dodając, że jest on„sprzeczny z naszym interesem narodowym i znacznie zwiększy koszty energii dla węgierskich rodzin”. Słowacja również pozwie UE, o czym poinformował szef słowackiej dyplomacji JUraj Blanar, jednak on nie podał konkretnej daty. „Nie możemy akceptować rozwiązań, które nie odzwierciedlają rzeczywistych możliwości i specyficznych uwarunkowań poszczególnych krajów” – oświadczył.
Tymczasem, w planach Unii Europejskiej jest najprawdopodobniej także zakaz importu ropy z Rosji. Plan REPowerEU zakłada generalne odejście od importów energetycznych z Rosji. To więc na pewno jeszcze nie koniec drogi, a zdecydowanie dopiero jej początek.
