Spółka Greenpeace Energy sprzedaje gaz ziemny i mówi, że jest ekologiczny

28 stycznia 2021, 14:17
flame-580342_1920
Fot. Pixabay

Niemiecka spółka Greenpeace Energy sprzedaje swoim klientom „gaz ekologiczny”, który w rzeczywistości jest w 99% zwykłym gazem ziemnym.

Niemiecka półka Greenpeace Energy, która pisze o sobie jako o „zakorzenionej w organizacji Greenpeace” oferuje swoim klientom bardzo nietypowy produkt. Sprzedaje ona bowiem „gaz ekologiczny”. Ma to być paliwo „wysokiej jakości ekologicznej”, będące „ważnym dla niemieckiej transformacji energetycznej”.

Jednakże w rzeczywistości jest to w 99% zwykły gaz ziemny, niczym nie różniący się od tego, który tłoczony jest np. gazociągiem Nord Stream.

image

 

Na czym polega sztuczka? Spółka dodaje do zwykłego gazu ziemnego wodór, podkreślając, że jest on produkowany ze źródeł odnawialnych (tzw. Zielony Wodór). Według statystyk dostępnych na stronie Greenpeace Energy, zawartość wodoru w tej mieszance w miesiącach styczeń-lipiec 2020 nie przekroczyła 1%.

Według prognoz na rok 2021 zawartość gazu ziemnego ma spaść do 89%, a przestrzeń tę wypełnić biogaz, lecz czy to wystarczy by nazywać taką mieszankę „gazem ekologicznym”? Zdaniem Greenpeace Energy najwyraźniej tak.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Tytus
sobota, 30 stycznia 2021, 20:36

Myślę, że Greenpeace powinien się rozwiązać gwoli zachowania resztek honoru. Przede wszystkim: w związku z doprowadzeniem do zniszczenia bezpiecznej i niemalże bezemisyjnej energetyki atomowej w kilku państwach (zwłaszcza w Niemczech, które miały jedne z najdoskonalszych technik jądrowych, a zostały z węglem, gazem oraz fatalnym potencjałem wiatrowym i słonecznym), religijnym sprzeciwem wobec GMO (słynna sprawa "złotego ryżu" z substratami witaminy A wprowadzonymi metodami inżynierii genetycznej, który mógł ocalić miliony dzieci z ubogich krajów tropikalnych od ślepoty i śmierci; niestety lobbyści GP zrobili swoje i ocalili dzieci, co najwyżej, przed dorosłością), popieraniem rynku biomasy (z czego się powoli wycofują, co nie zmienia faktu, że biomasa i biopaliwa są jednymi z największych zagrożeń dla biomów na Ziemi, zwłaszcza lasów deszczowych), związkami z biznesem gazowym i bagatelizowaniem zmian klimatu, w postaci lęku przed atomem (zaprzeczanie sprawdzonym metodom ograniczania emisji to, tak, denializm klimatyczny) mimo wielkich słów o woli walki z globalnym ociepleniem oraz ściemie w tłumaczeniu ludziom, że ich indywidualne decyzje zbawią świat przed katastrofą ekologiczną. Tak niestety nie jest; za większość emisji i niszczenia ekosystemów odpowiadają rządy, korporacje i bogacze, chociaż - wiadomka - samemu też warto działać, polecam wegetarianizm.

Nickel
piątek, 29 stycznia 2021, 13:00

Do Polski trafia rocznie ponad 40 000 ton śmieci i toksycznych odpadów z krajów EU na wysypiska które są notorycznie podpalane przez mafię. Ponad to ludzie palą w piecach odpadami z biedy, głupoty i chciwości. Taka u nas ekologia bez azotu i wodoru. Mamy za to śmiercionośny smog. Amen

Mariusz
piątek, 29 stycznia 2021, 12:49

Za to u nas węgiel drobny nazywa się ekogroszek i mówią, że jest ekologiczny.

Niuniu
czwartek, 28 stycznia 2021, 17:53

W porównania do węgla gaz ziemny jest wyjątkowo ekologiczny. Nasze PGNIG też taki sprzedaje, tylko zamiast wodoru dodaje do niego azot. Azot jest wysoce ekologiczny bo w ogóle się nie spala w procesie spalania gazu ziemnego. Szkoda, że Polski monopolista nie chwali się zawartością azotu w sprzedawanym przez siebie gazie.

czytelnik D24
czwartek, 28 stycznia 2021, 18:31

To Niemcy palą węglem? Czy może zamykają atom?

Tweets Energetyka24
 
Spółka Greenpeace Energy sprzedaje gaz ziemny i mówi, że jest ekologiczny - Energetyka24

Spółka Greenpeace Energy sprzedaje gaz ziemny i mówi, że jest ekologiczny

28 stycznia 2021, 14:17
flame-580342_1920
Fot. Pixabay

Niemiecka spółka Greenpeace Energy sprzedaje swoim klientom „gaz ekologiczny”, który w rzeczywistości jest w 99% zwykłym gazem ziemnym.

Niemiecka półka Greenpeace Energy, która pisze o sobie jako o „zakorzenionej w organizacji Greenpeace” oferuje swoim klientom bardzo nietypowy produkt. Sprzedaje ona bowiem „gaz ekologiczny”. Ma to być paliwo „wysokiej jakości ekologicznej”, będące „ważnym dla niemieckiej transformacji energetycznej”.

Jednakże w rzeczywistości jest to w 99% zwykły gaz ziemny, niczym nie różniący się od tego, który tłoczony jest np. gazociągiem Nord Stream.

image

 

Na czym polega sztuczka? Spółka dodaje do zwykłego gazu ziemnego wodór, podkreślając, że jest on produkowany ze źródeł odnawialnych (tzw. Zielony Wodór). Według statystyk dostępnych na stronie Greenpeace Energy, zawartość wodoru w tej mieszance w miesiącach styczeń-lipiec 2020 nie przekroczyła 1%.

Według prognoz na rok 2021 zawartość gazu ziemnego ma spaść do 89%, a przestrzeń tę wypełnić biogaz, lecz czy to wystarczy by nazywać taką mieszankę „gazem ekologicznym”? Zdaniem Greenpeace Energy najwyraźniej tak.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Tytus
sobota, 30 stycznia 2021, 20:36

Myślę, że Greenpeace powinien się rozwiązać gwoli zachowania resztek honoru. Przede wszystkim: w związku z doprowadzeniem do zniszczenia bezpiecznej i niemalże bezemisyjnej energetyki atomowej w kilku państwach (zwłaszcza w Niemczech, które miały jedne z najdoskonalszych technik jądrowych, a zostały z węglem, gazem oraz fatalnym potencjałem wiatrowym i słonecznym), religijnym sprzeciwem wobec GMO (słynna sprawa "złotego ryżu" z substratami witaminy A wprowadzonymi metodami inżynierii genetycznej, który mógł ocalić miliony dzieci z ubogich krajów tropikalnych od ślepoty i śmierci; niestety lobbyści GP zrobili swoje i ocalili dzieci, co najwyżej, przed dorosłością), popieraniem rynku biomasy (z czego się powoli wycofują, co nie zmienia faktu, że biomasa i biopaliwa są jednymi z największych zagrożeń dla biomów na Ziemi, zwłaszcza lasów deszczowych), związkami z biznesem gazowym i bagatelizowaniem zmian klimatu, w postaci lęku przed atomem (zaprzeczanie sprawdzonym metodom ograniczania emisji to, tak, denializm klimatyczny) mimo wielkich słów o woli walki z globalnym ociepleniem oraz ściemie w tłumaczeniu ludziom, że ich indywidualne decyzje zbawią świat przed katastrofą ekologiczną. Tak niestety nie jest; za większość emisji i niszczenia ekosystemów odpowiadają rządy, korporacje i bogacze, chociaż - wiadomka - samemu też warto działać, polecam wegetarianizm.

Nickel
piątek, 29 stycznia 2021, 13:00

Do Polski trafia rocznie ponad 40 000 ton śmieci i toksycznych odpadów z krajów EU na wysypiska które są notorycznie podpalane przez mafię. Ponad to ludzie palą w piecach odpadami z biedy, głupoty i chciwości. Taka u nas ekologia bez azotu i wodoru. Mamy za to śmiercionośny smog. Amen

Mariusz
piątek, 29 stycznia 2021, 12:49

Za to u nas węgiel drobny nazywa się ekogroszek i mówią, że jest ekologiczny.

Niuniu
czwartek, 28 stycznia 2021, 17:53

W porównania do węgla gaz ziemny jest wyjątkowo ekologiczny. Nasze PGNIG też taki sprzedaje, tylko zamiast wodoru dodaje do niego azot. Azot jest wysoce ekologiczny bo w ogóle się nie spala w procesie spalania gazu ziemnego. Szkoda, że Polski monopolista nie chwali się zawartością azotu w sprzedawanym przez siebie gazie.

czytelnik D24
czwartek, 28 stycznia 2021, 18:31

To Niemcy palą węglem? Czy może zamykają atom?

Tweets Energetyka24