Rosjanie zbudują gazoport w Świnoujściu i dostarczą do Polski “katarski gaz”?

4 sierpnia 2014, 13:09

Włoskie Eni wystawia na sprzedaż pakiet kontrolny w spółce Saipem realizującej m.in. budowę gazoportu w Świnoujściu. Czy wzbudzi on zainteresowanie rosyjskich firm? To niewykluczone, tym bardziej że dalsze opóźnienia w oddaniu do użytku polskiego terminalu LNG mogą spowodować, że „katarski” gaz nad Wisłę popłynie z Rosji...

Jak informuje Bloomberg: największa włoska kompania naftowa Eni zamierza sprzedać 51% swoich udziałów w spółce Saipem. To interesująca informacja ponieważ jest to wykonawca gazoportu w Świnoujściu, notabene oskarżany o opóźnianie jego budowy z powodu rosyjskich nacisków. Bez względu na prawdziwość tych doniesień trzeba mieć na uwadze, że Saipem jest bardzo mocno zaangażowany w projekty na terenie Rosji (w tym South Stream) a ich portfel wielokrotnie przekracza wartość inwestycji realizowanej w Polsce.

W tym kontekście warto zapytać o to co by się stało, gdyby udziały, których chce się pozbyć Eni odkupiła jedna z rosyjskich spółek? To na dzień dzisiejszy oczywiście hipotetyczne pytanie, bo jak wiadomo, koncerny z Rosji zmagają się z olbrzymimi problemami w związku z sankcjami jakie nałożył na nie Zachód. Są one z reguły bardzo zadłużone a od niedawna mają kłopoty z kredytowaniem swojej działalności. Jak informuje Wall Street Journal restrykcje mają jednak luki. Amerykańskie pomijają najważniejszy bank w Rosji – Sberbank, tymczasem europejskie nie dotyczą podmiotów podległych rosyjskim instytucjom finansowym. Teoretycznie istnieje więc możliwość pozyskania kapitału przez firmy z Rosji i zakupienia przez nie pakietu kontrolnego w Saipem. W takim wariancie doszłoby do sytuacji, w której to Rosjanie budowaliby polski gazoport...

Dalsze opóźnienia w budowie terminala LNG w Świnoujściu mogłyby tymczasem otworzyć Gazpromowi (bądź Novatekowi i Rosnieftowi w przypadku szybkiej liberalizacji eksportu gazociągami) niesamowite możliwości w kontekście konieczności realizacji przez Polskę kontraktu katarskiego. Wspomniana umowa zawiera tzw. klauzulę bierz lub płać, która powoduje, że nasz kraj będzie musiał rozwiązać problem odbioru surowca z Bliskiego Wschodu. Jedną z takich opcji są transakcje SWAP, czyli wymiana dostaw między producentami. W takiej konfiguracji Gazprom mógłby Polskę zaopatrywać w „katarski” gaz przez Gazociągu Jamalski a w zamian Qatargas dostarczałby rosyjski surowiec np. na rynki azjatyckie.

Powyższe scenariusze choć hipotetyczne pokazują jak wielkie konsekwencje mogą czekać nasz kraj w kontekście kontrowersyjnego wyboru wykonawcy gazoportu (biznesowe powiązania Włochów i Rosjan nie są tajemnicą) oraz konstrukcji umowy jaką z nim zawarto. Choć nie znamy jej zapisów to jednak możemy przypuszczać, że pozostawiła ona Saipemowi dużą swobodę co do terminowości oddania inwestycji.

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
1kosmos2
środa, 6 sierpnia 2014, 19:42

Normalka to polska rzeczywistość czym dalej , tym większe bagno , Od okryto prawdę to elity i cwaniaki z takiego portalu jak wasz .

1kosmos2
środa, 6 sierpnia 2014, 19:41

Normalka to polska rzeczywistość czym dalej , tym większe bagno , Od okryto prawdę to elity i cwaniaki z takiego portalu jak wasz .

zniesmaczony
poniedziałek, 4 sierpnia 2014, 19:39

I jak to Polska zablokuje, naruszając tym samym umowy WTO, to znowu będziemy bulić ciężkie odszkodowania, jak chińskiej spółce budującej autostradę, której Tusk odebrał koncesję (niesłusznie, bo jak stwierdził sąd, opóźnienia były z polskiej winy).

rotaks
poniedziałek, 4 sierpnia 2014, 19:24

Chwilowo to gdybanie do kwadratu

Zenek
poniedziałek, 4 sierpnia 2014, 18:38

No ok, ale co złegow w tym swapie z gazpromem? Przecież to tylko zdjełoby nam problem z głowy. Ile Ruscy mogliby opóźniać budowę gazoportu? Jeszcze o rok, chyba nie więcej? Przecież w końcu można wymienić wykonawcę. Choć może ochronę przeciwdywersyjną trzeba by zwiększyć.

Tweets Energetyka24