Reklama

Wiadomości

Rynek mniej zatroskany o podaż ropy. Rosną zapasy

Autor. Pixabay

Rosną zapasy ropy naftowej, a spadają zapasy paliw, co świadczy o wzmożonym popycie na paliwa w USA. Obawy rynku o podaż ropy są mniejsze - poinformowała analityk DM BOŚ Dorota Sierakowska.

Reklama

Według DM BOŚ obawy dotyczące podaży ropy naftowej w Europie są mniejsze. To samo dotyczy Stanów Zjednoczonych, gdzie z kolei zapasy ropy naftowej znów zaczęły rosnąć.

Reklama

"Departament Energii podał wczoraj, że w poprzednim tygodniu zapasy ropy w USA wzrosły aż o 5,46 mln baryłek. Ten wynik rozmija się zarówno z oczekiwaniami z początku tygodnia, wskazującymi na spadek zapasów, jak i z szacunkami Amerykańskiego Instytutu Paliw z wtorku, który pokazał wzrost zapasów o ponad 2 mln baryłek" - zwróciła uwagę analityk DM BOŚ Dorota Sierakowska.

Zaznaczyła, że raport departamentu nie miał jednak jednoznacznie negatywnego wydźwięku, "ponieważ jednocześnie mocno spadły zapasy benzyny (niemal 5 mln baryłek zniżki przy oczekiwaniach pół miliona baryłek zniżki), co świadczy o wzmożonym popycie na paliwa w USA' - wyjaśniła Sierakowska.

Reklama

"Ponadto, wczoraj ceny ropy naftowej nie zareagowały negatywnie na raport departamentu ze względu na fakt, że wsparciem był dla nich słabnący dolar po danych dotyczących niższej od oczekiwań inflacji w USA" - dodała analityk DM BOŚ.

Czytaj też

Sierakowska wskazała, że w bieżącym tygodniu na rynku ropy naftowej widać delikatne zwyżki.

"Na początku tygodnia notowania ropy naftowej zwyżkowały za sprawą informacji o zamknięciu południowej odnogi ropociągu Przyjaźń, transportującego ropę naftową z Rosji przez Słowację na Węgry. Wiadomość tę przekazała spółka Transnieft, która poinformowała, że przepływ ropy został wstrzymany ze względu na problemy z płatnościami, wynikające z sankcji narzuconych przez UE na Rosję po ataku na Ukrainę" - przypomniała analityk.

Według niej informacje te rozbudziły obawy o zaopatrzenie Europy w ropę naftową, aczkolwiek paniki bynajmniej nie było widać - zaznaczyła.

"Europa i tak w dużym stopniu zerwała już więzi handlowe z Rosją, a do końca roku ma praktycznie wygasić import ropy z tego kierunku, pozostawiając tylko wyjątki (np. właśnie Węgry, których uzależnienie od dostaw ropy z Rosji jest wyjątkowo duże). Ponadto, już wczoraj pojawiły się informacje, że wspomniane płatności zostały uregulowane, a przepływ ropy południową odnogą ropociągu Przyjaźń został wznowiony. Oznacza to zakończenie trwającej 6 dni przerwy" - stwierdziła Dorota Sierakowska.

Źródło:PAP
Reklama

Komentarze

    Reklama