Ropa

Rosyjski wiceminister: wpływy z eksportu ropy będą spadać, najlepsze już za nami

Fot. mrpbps / Flickr
Fot. mrpbps / Flickr

Niewykluczone, że szczyt globalnego zapotrzebowania na ropę naftową jest już za nami - oświadczył w rozmowie z Bloombergiem Władimir Kołyczew, rosyjski wiceminister finansów.

„Szczyt konsumpcji mógł już minąć” - powiedział Kołyczew. Przyznał również, że w dłuższej perspektywie będzie to prawdopodobnie oznaczać zmniejszenie wpływów do rosyjskiego budżetu.

Ze słów wiceministra wynika, że rząd analizuje obecnie kilka scenariuszy, zakładających różną wysokość popytu na surowiec.

Oświadczenie Kołyczewa, choć ważne z punktu widzenia potencjału ekonomicznego Rosji, trudno uznać za zaskakujące. We wrześniu koncern BP opublikował prognozę, z której wynika, że zapotrzebowanie na ropę już nigdy nie powróci do poziomów obserwowanych przed koronakryzysem. Do 2050 spodziewać należy się raczej poważnej obniżki popytu, co w naturalny sposób wymusi transformację całego systemu energetycznego.

Reklama
Reklama

Komentarze