Polska straciła nie budując elektrowni w Żarnowcu. Słowacy byli mądrzejsi [WYWIAD]

21 maja 2021, 12:01
1920px-EJ_Zarnowiec_001
Fot. Mzywial - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid99155901

Jak blisko ukończenia Elektrowni Jądrowej Żarnowiec byli Polacy? Co kraj stracił na porzuceniu tego projektu? I czy wyciągnięto z tego wnioski? - na te pytania odpowiadają Maciej Melańczuk oraz Michał Smyczyński ze Stowarzyszenia EJ Żarnowiec.

Jakub Wiech: Ile brakowało do uruchomienia elektrowni jądrowej w Żarnowcu?

Maciej Melańczuk, Michał Smyczyński, Stowarzyszenie EJ Żarnowiec: Na podstawie posiadanej wiedzy stan zaawansowania prac przy budowie EJ Żarnowiec wynosił ok. 40%, a obiektów zaplecza ok. 85%.  Jest to uśredniona wartość, trzeba wszakże brać pod uwagę różny poziom zaawansowania prac w poszczególnych segmentach. Podając przykład: reaktorownia wraz z budynkiem gospodarki odpadami radioaktywnymi były ukończone w 40%, główny system wymiany ciepła w 55%,  turbozespół 20%, zaś budowa pompowni centralnej była ukończona w 95%. Nie udało się natomiast dostarczyć urządzeń kontrolno-pomiarowych i automatyki.

Kolejnym aspektem jest ilość dostaw oraz zmagazynowanego sprzętu na terenie zaplecza budowy. Wyhamowanie budowy nastąpiło w 1988 roku. W okresie od zimy 1988 roku do lata 1989 roku prowadzone były wyłącznie prace zabezpieczające. Nie zmieniło to faktu, że po wstrzymaniu budowy na miejsce docierały wcześniej zamówione urządzenia, elementy konstrukcyjne.

Biorąc pod uwagę harmonogram budowy spiętrzenie dostaw nastąpiło w roku 1990. Wtedy na miejsce dotarł zbiornik reaktora I, urządzenia jądrowego układu wytwarzania pary – 4 kompletne wytwornice pary.

Przez wyżej wspomniane wyhamowanie budowy nastąpiło opóźnienie. Według uchwały Rady Ministrów o planowanym terminie oddania do eksploatacji bloków reaktor I miał zostać uruchomiony w grudniu 1990 roku, rok później reaktor II.

Kiedy dokładnie projekt upadł i co przyczyniło się do tego najbardziej?

Początkiem łańcucha upadku EJ Żarnowiec była z pewnością awaria w Czarnobylu. Wtedy wzrosła fala protestów głównie organizacji ekologicznych i pacyfistycznych. Straszono „Żarnobylem”, trzęsieniami ziemi, zalaniem elektrowni oraz skażeniem promieniowaniem.

image

 Reklama

W 1988 roku nastąpiły pierwsze problemy z finansowaniem, pod koniec tego samego roku arbitralną decyzję o wstrzymaniu finansowania podjął wicepremier PRL Ireneusz Sekuła. Rok później kredytowanie budowy zostało również wstrzymane przez bank.

Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów powołał zespół dwudziestu ekspertów ds. EJ Żarnowiec. (10 przeciwników/10 zwolenników), mieli oni za zadanie wypracowanie opinii na temat kontynuacji lub zaniechania budowy. Jak można się domyślać głosy rozłożyły się po połowie w sprawie kontynuacji oraz zaniechania budowy. Zespół nie opowiedział się również o czasowym zawieszeniu lub zabezpieczeniu budowy, jednak w sprawie przyszłości energetyki jądrowej wypowiedział się na „tak”.

Jednocześnie w tym okresie trwały protesty społeczne, głównie w województwie gdańskim. Przez cztery osoby zorganizowana była udawana „głodówka”, która wymusiła zorganizowanie „referendum”. Oczywiście był to zorganizowany przez przeciwników nieformalny sondaż społeczny. Odbył się on podczas wyborów do rad gmin województwa gdańskiego, poza lokalami wyborczymi, bez komitetu wyborczego. W sondażu wzięło udział ponad 44% uprawnionych do głosowania, z czego 86,1% opowiedziało się przeciwko kontynuacji budowy. Największe ponad 50% poparcie odnotowano w gminach położonych w okolicach budowy EJ Żarnowiec, największe zaś odnotowano na Helu – wynosiło ono ponad 80%.

W trakcie tej „przepychanki” odbyła się misja MAEA, która jednoznacznie wydała bardzo pozytywną opinię na temat jakości robót budowlano-montażowych, zarządzania budową oraz przygotowań do rozruchu i eksploatacji EJ Żarnowiec. Oczywiście poruszono kwestię bezpieczeństwa. Specjaliści SIEMENS’a którzy również dokonywali inspekcji technicznej budowanej EJ Żarnowiec zaopiniowali, że po wprowadzeniu ulepszeń układu bezpieczeństwa i instalacji nowoczesnej aparatury kontrolno-pomiarowej i automatyki EJ Żarnowiec osiągnie zadowalający poziom bezpieczeństwa z punktu widzenia norm oraz przepisów niemieckich.

Mimo tak pozytywnego opiniowania oraz propozycji dalszego kredytowania budowy przez EBOiR, 17 grudnia 1990 roku Uchwałą Rady Ministrów postawiono Elektrownie Jądrową Żarnowiec w stan likwidacji po „rekomendacji” przedstawionej w tej sprawie przez ówczesnego Ministra Przemysłu Tadeusza Syryjczyka. Termin likwidacji wyznaczono na 31.12.1992 roku.

Co Polska straciła na fiasku projektu w Żarnowcu?

Pozostając przy wcześniej wspomnianych decyzjach kuriozalnym jest fakt zmarnowania ogromnej ilości pieniędzy. I etap budowy według planów miał kosztować 550 mld ówczesnych zł. Do października 1989 roku wydano 240 mld zł. Dalsze nakłady finansowe w przypadku zaniechania budowy wynosiły 215 mld ówczesnych zł. Łącząc te dwie kwoty jest to 84% całkowitej kwoty pierwszego etapu budowy EJ Żarnowiec. Całkowite określenie nakładów poniesionych na budowę jest jednak trudne do oszacowania, ze względu na zakupu w różnych walutach, inflację itp. Można szacować wartość poniesionych nakładów wg wartości odtworzeniowej lub porównać ją do poniesionych kosztów budowanych obecnie EJ i wówczas te szacunki kształtują się w granicach 500-700 mln USD strat.

Słowacy postąpili o wiele rozważniej. W roku 1986 roku rozpoczęto tam budowę dwóch bloków w EJ Mochovce. W 1992 roku nastąpiły, podobnie jak w Polsce problemy z finansowaniem budowy. Jednak Słowacy postanowili zabezpieczyć budowę, a Polska nie, gdyż przede wszystkim zabrakło w tym aspekcie dalekowzrocznej polityki. Dzięki pragmatycznemu podejściu naszych sąsiadów na Słowacji w tym roku do użytku zostaną oddane kolejne dwa bloki. Pozwoli to na pokrycie 25% słowackiego zapotrzebowania na energię. Po ich uruchomieniu Słowacja stanie się samowystarczalna w zakresie dostaw energii elektrycznej.

Co jeszcze straciliśmy? Oczywiście przede wszystkim stabilne źródło czystej, niskoemisyjnej energii elektrycznej na Wybrzeżu.  Wraz z powstaniem Żarnowca powstałyby w Polsce również kolejne EJ, co stawiałoby nas jako kraj obecnie w innym punkcie wyjścia i pozycji negocjacyjnej jeśli chodzi o spełnianie wytycznych EU dot. emisji CO2 i dekarbonizacji gospodarki. Nie możemy zapomnieć o zaprzepaszczonej szansie na rozwój technologiczny i naukowy. Zmarnowaliśmy szansę na utrzymanie w kraju wielu wykształconych specjalistów z dziedziny energetyki atomowej, zlikwidowaliśmy pracownię techniki reaktorowej, laboratoria badań materiałów wykorzystywanych przy budowie EJ, w tym elementów paliwowych oraz zamknęliśmy wielu polskim zakładom przemysłowym możliwość produkcji elementów dla przemysłu jądrowego – w kraju i na świat, wyrzucając się poza nawias elitarnego klubu państw korzystających z energii jądrowej.  Lista może być jeszcze dłuższa – mam nadzieję, że wyciągniemy z tej decyzji wnioski i już nigdy więcej nie popełnimy tego samego błędu.

Jak oceniają Państwo postępy obecnego programu jądrowego?

W tej sprawie staramy się zachować ostrożny optymizm, biorąc pod uwagę wielokrotne przekładanie decyzji w sprawie jego uruchomienia. Nasza działalność skupia się na historii Elektrowni Jądrowej w Żarnowcu oraz wsparciu naukowym, edukacyjno-informacyjnym dotyczącym energetyki jądrowej, które ma za zadanie przedstawienie szerokich korzyści z jej uruchomienia: środowiskowych, społecznych, technologicznych oraz wpływu na klimat i środowisko naturalne. Mamy nadzieję, że program polskiej energetyki jądrowej zostanie zrealizowany i wkrótce będziemy mogli korzystać z czystego, stabilnego źródła pozyskiwania energii elektrycznej.

Jak to jest posiadać model EJ Żarnowiec?

Czujemy się wyróżnieni, że dzięki naszej dotychczasowej pracy model stanowi własność Stowarzyszenia. W końcu stanowi on trójwymiarowy projekt budynku głównego elektrowni wraz z reaktorem jądrowym,  układem wytwarzania pary oraz z budynkami i innymi instalacjami pomocniczymi. Służył on już w latach 80 inżynierom jako pomoc dydaktyczna podczas budowy.

W związku z przekazaniem wyżej wymienionego modelu, Stowarzyszenie planuje otworzenie w 2023 roku muzeum historii EJ Żarnowiec wraz z centrum naukowym dotyczącym energetyki jądrowej. Oprócz modelu żarnowieckiej elektrowni, posiadamy również własne zbiory w postaci dokumentów, projektów, fotografii i różnych pamiątek z okresu budowy, które będziemy chcieli zaprezentować, aby każdy mógł zapoznać się, poczuć, zrozumieć historię, a także pogłębić wiedzę na temat energetyki jądrowej i jej planów ponownego wdrożenia w Polsce.

Przed nami jest wiele wyzwań, które będą polegały na remoncie, konserwacji, uzupełnieniu brakujących elementów modelu, które uległy uszkodzeniu podczas transportu z Żarnowca do Narodowego Centrum Badań Jądrowych na początku lat 90-tych. Jednak jesteśmy zdeterminowani w naszych działaniach i wierzymy, że nasz projekt osiągnie sukces i uda nam się stworzyć Muzeum EJ Żarnowiec wraz z punktem naukowo-edukacyjnym wspierającym energetykę jądrową.

 Dziękuję za rozmowę.

KomentarzeLiczba komentarzy: 20
odp.
piątek, 21 maja 2021, 15:24

W latach 80tych wiedzieli o zmianach klimatu i konieczności obniżenia emisji CO2 - wyniki badań, zobowiązania zatwierdzone w Rio de Janerio 1992roku (United Nations Framework Convention on Climate Change), Kioto 1997roku i kolejne coraz ostrzejsze

Dyzio
piątek, 21 maja 2021, 15:11

Tak ale Roska poszła dale, a my ta gdzie 30 lat , może dalej. Projekt badawczy na dużą skalę rozpoczął się dziś w Instytucie Kurchatowa. Nie rozpoczęła niezrównaną termojądrową roślinę tokamak na świecie. To pozwala uzyskać bezpieczne i, co najważniejsze, prawie niewyczerpane źródło energii. Wszystko to po raz kolejny potwierdza najwyższy poziom technologiczny naszego kraju , powiedział premier Michaił Mishustin, który wziął udział w uroczystej ceremonii. Fizyczne uruchomienie: nigdy nie pracował do tej pory, pierwszy nowy zakład termojądrowy zbudowany w Rosji w ciągu ostatnich 20 lat ożywa. "To ogromne wydarzenie nie tylko dla Rosji, ale dla całego świata. Da to silny bodziec do rozwoju takich gałęzi przemysłu jak medycyna, przemysł, a w rzeczywistości jest stworzenie tego samego czystego źródła energii, niezawodnego źródła energii dla naszego narodu, o czym prezydent wspomniał w przemówieniu do Zgromadzenia Federalnego" - powiedział Michaił Mishustin, przewodniczący rosyjskiego rządu. T-15MD tokamak został stworzony na podstawie technologii opracowanej przez Instytut Kurchatowa. Tokamak jest również nazywany instalacją pełnego torusa (po prostu "bajgiel"). Wewnątrz powstaje plazma o niewiarygodnie wysokiej temperaturze. Jest ogrzewany z rodzaju kuchenki mikrofalowej o ogromnej mocy. Potężne pola magnetyczne uniemożliwiają kontakt plazmy ze ścianami reaktora, w przeciwnym razie natychmiast odparuje. Jego uruchomienie jest ważnym krokiem we wdrażaniu rosyjskiego narodowego programu kontrolowanej syntezy termojądrowej. 138 miliardów na infrastrukturę badawczą w całym kraju - od Kaliningradu do rosyjskiej wyspy na Dalekim Wschodzie. Instalacja została opracowana w 1950 roku przez radzieckich naukowców Andrieja Sacharowa i Igora Tamma. Fuzja termojądrowa jest uważana za najbardziej obiecujący i bezpieczny sposób wydobywania energii. "Abyśmy mogli z powodzeniem przejść do realizacji programu, musimy zaktualizować, zmodernizować bazę stworzoną kilkadziesiąt lat temu do produkcji. Rosja była absolutnie samowystarczalna. Sami wyprodukowaliśmy wszystkie komponenty" – powiedział Michaił Kowalczuk, prezes Narodowego Centrum Badawczego Instytutu Kurchatowskiego. Megainstalacja jest częścią struktury międzynarodowego projektu itonuclear ITER. Francja jest w kontakcie. Koledzy gratulują startu. "Chciałbym podziękować rosyjskiemu rządowi za jego wielki wkład w rosyjski dział ITER i wyrazić moje uznanie dla wysokiej jakości technologii dostarczanych przez rosyjski przemysł", powiedział Bernard Bigo, dyrektor generalny projektu ITER. Rosyjscy naukowcy jako pierwsi na świecie badają, w jaki sposób utrzymywana jest energia plazmy termojądrowej. W wyjątkowym środowisku Instytutu Kurchatowa daje to nieograniczone możliwości rozwoju technologii przyrodniczych, sztucznej inteligencji, produkcji organizmów syntetycznych, badań genomicznych, medycyny nuklearnej. "Jest to ważny wkład w rozwój nauki narodowej, tak niezbędny do tworzenia ośrodków kompetencji, tak aby technologie i wiedza posiadane przez naszych naukowców zostały przeniesione do przemysłu, tak abyśmy mogli powielać niezbędne rozwiązania, abyśmy mogli przywrócić między innymi produkcję komponentów, nowych materiałów, mikroelektroniki", wyjaśnił Michaił Mishustin, szef rosyjskiego rządu. Praca w Moskwie pokaże, ile jeszcze takich jednostek napędowych potrzebuje świat. Rosja planuje wejść do pierwszej dziesiątki krajów pod względem badań naukowych w ciągu 15 lat.

Tweets Energetyka24