Ławrow: Dokończenie Nord Stream 2 to dla Niemiec kwestia honoru

25 września 2020, 16:42
48832045357_55b0fbe129_c
Fot. The Official CTBTO Photostream / Flickr

Czas uspokoić nastroje wokół Nord Stream 2, realizacja projektu jest dla Niemiec  obecnie kwestią honoru - powiedział Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ, podczas konferencji prasowej.

„Jeśli chodzi o Nord Stream 2 (…) widzimy jak Stany Zjednoczone codziennie próbują upokorzyć Unię Europejską, a zwłaszcza Niemcy” - mówił Ławrow podczas wspólnej konferencji ze swoim irańskim odpowiednikiem. Dodał, że Amerykanie chcą żądają działań na rzecz bezpieczeństwa energetycznego, rozumiejąc je jako „rezygnację z Nord Stream 2 i przejście na znacznie droższy skroplony gaz ziemny z USA”.

„To moja osobista opinia, nie mówię oficjalnie - myślę, że ta sprawa jest teraz kwestią honorową dla Republiki Federalnej Niemiec” - mówił minister.

Słowa Siergieja Ławrowa są reakcją na coraz trudniejszą sytuację Nord Stream 2. W miniony poniedziałek sekretarz stanu USA Mike Pompeo powiedział, że Waszyngton buduje koalicję, której celem jest powstrzymanie  tego kontrowersyjnego projektu.

Nieco wcześniej Angela Merkel oświadczyła ustami swego rzecznika, że w związku z otruciem Aleksieja Nawalnego nie wyklucza objęcia NS2 sankcjami.W podobnym tonie wypowiadało się wielu niemieckich polityków, domagających się wycofania politycznego poparcia Berlina dla gazociągu.

Przypomnijmy, że Nord Stream 2 to gazociąg, którego roczna przepustowość wynieść ma 55 mld m3. Za budowę odpowiada spółka Nord Stream 2 AG. W projekt zaangażowanych jest kilka europejskich firm, które współfinansują jego budowę - są to: Shell, OMV, Uniper, Engie oraz Wintershall.

KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Buczacza
wtorek, 29 września 2020, 10:30

Ponieważ mój ulubieniec po raz enty używa argumentu 42 procent od Rosjan. Trzeba to w końcu skorygować. Przez trzydzieści lat rosjanie mieli wolną drogę. To znaczy w większości przypadków rządy państw,które stawiały tylko na nich na przykład w Polsce! Były takie czasy. Od siebie dodam smutne i mroczne czasy. Na szczęście to przeszłość. Szkoda że tak późno ale lepiej niż wcale. Do tego nie było żadnej konkurencji. O to dbali rosjanie i zaprzyjaźnieni politycy bądź całe rządy. Minęło 30-lat i coś się zmieniło! Po pierwsze konkurencja która początek miała w stanach (łupki). Po drugie inwestycje wielu państw w gazoporty bądź w gazociągi nie koniecznie z kierunku rosyjskiego. Te inwestycje też nie wzięły się z niczego Tylko z aktualnej analizy cenowej i politycznej przecież finansowanie międzynarodowego bandytyzmu i agresji. To coś co nie ma prawa się wydarzyć. Amerykanom wystarczyło kilka lat żeby z tego torcika wykroić sobie ok.4 procent! Powtarzam kilka lat! Co to znaczy. Tylko tyle że rosjanie procentowo więcej już nie sprzedadzą. Ba z każdym rokiem będą tracić udziały w torciku. Na dzień dzisiejszy są kompletnie nie przygotowani na prozaiczną rzecz a mianowicie konkurencję. Cała infrastruktura którą tak mozolnie budowali z pomocą np. swoich niemieckich bądź tureckich przyjaciół dzisiaj stoi pusta. Bądź mają problem z ukończeniem inwestycji ns2. Dzisiaj nawet sami rosjanie mówią że trzeba postawić na LNG! Kilka procent rocznie, które będą tracić rocznie to dużo a nawet bardzo dużo. Biorą pod uwagę że od 2014 odbija im się czkawką agresja na Ukrainę. To będzie gwóźdź do trumny.

czytelnik D24
niedziela, 27 września 2020, 16:22

Panie Ławrow. Skoro Pan miesza do tego honor to chyba jednoznacznie Pan stwierdza, że nie jest to projekt gospodarczy a polityczny.

mc.
niedziela, 27 września 2020, 10:23

Zdumiewające... przy "projekcie gospodarczym" jest mowa o honorze...

Marek1
sobota, 26 września 2020, 20:09

Doprawdy wzruszająca jest troska tow. Ławrowa o kraje UE i honor RFN ;)))

HeHe
niedziela, 27 września 2020, 16:22

Ma rację bo to sami Amerykanie wprowadzili do tej sprawy kwestię honoru. Żaden rząd suwerennego kraju nie pozwoli aby ktoś dyktował mu od kogo i co zamierza ten kraj kupować lub nie kupować a mówimy tutaj o rządzie najsilniejszego kraju UE będącego lokomotywą Europy.

Geb
niedziela, 27 września 2020, 21:53

To desperacja. W polityce nie będzie honoru, będą interesy. A te z USA są dużo, dużo więcej warte niż cokolwiek co Rosja mogłaby mieć do zaoferowania. I to nie tylko dla Niemiec, ale jak widać po efektach, dla całego świata.

HeHe
poniedziałek, 28 września 2020, 12:18

Te gazowe interesy z USA są dla Niemiec i Europy dużo mnij warte niż gaz z Rosji skoro amerykański LNG to niecałe 4% a rosyjski 42% europejskiego zużycia gazu.

Geb
poniedziałek, 28 września 2020, 21:44

Nawet jeśli te liczby są prawdziwe to jak widać w rzeczywistości amerykańskie 4% jest mówiąc obrazowo dużo, dużo więcej warte dla Europy niż rosyjskie 42%. Po prostu wartość dodana samej możliwości robienia interesów z USA jest o wiele bardziej cenna niż wszystko cokolwiek Rosja mogłaby mieć do zaproponowania.

HeHe
poniedziałek, 28 września 2020, 23:03

Pisząc obrazowo to gdyby amerykańskie niecałe 4% było dużo, dużo więcej warte niż rosyjskie 42% to amerykański gaz w Europie zamieniłby się miejscami z rosyjskim a Europa w tym operator NS Niemcy wcale nie rezygnują z rosyjskiego gazu oraz ukończenia NS2 co wcale nie wpłynie na robienie przez Europę interesów z USA bo nie ma zależności - albo NS2 i interesy z Rosją albo interesy z USA. Europa będzie robiła jedno i drugie dlatego, że na jednym i drugim zależy OBU stronom a nie tylko Europie.

Geb
wtorek, 29 września 2020, 13:05

Oczywiście można zaklinać rzeczywistość, fakty są jednak takie, że NS2 nie ma - mimo, że powinien być już od roku - i nie ma właśnie dlatego, że jego ukończenie oznaczałoby sankcje USA, czyli niemożność prowadzenia interesów z USA. Tylko -i aż -tego dotyczą bowiem sankcje. To właśnie realny dowód istnienia zależności : albo NS2 (+sankcje w pakiecie), albo interesy z USA (i brak NS2).

HeHe
środa, 30 września 2020, 12:47

Oczywiście można zaklinać rzeczywistość ale fakty są jednak takie, że sankcje nie przewidywały, nie przewidują i nie będą przewidywały zależności: albo NS2 i interesy Europy z Rosją (+sankcje w pakiecie) albo brak NS2 i interesy Europy z USA bo wprowadzając takie sankcje Amerykanie zrobiliby "na złość babci i natarli sobie uszy śniegiem" i to w okresie COVID-u kiedy ich gospodarka desperacko potrzebuje wymiany gospodarczej. Oczywiście tak samo desperacko potrzebują tego gospodarki Europy ale jaką korzyścią byłoby nakładanie sankcji uderzających tak samo w Europę jak w USA? Sankcje o których mowa mają tylko utrudnić życie podmiotom zaangażowanym w budowę NS2 (to właśnie dlatego Allseas, nie mogąc liczyć na niczyją ochronę, nie dokończyło budowy) ale i tak nie wszystkim bo poza tymi sankcjami najpewniej pozostałyby największe energetyczne spółki europejskie które podobnie jak w NS2 były zaangażowane w budowę a teraz w eksploatację NS. Sankcje to Amerykanie mogą sobie nałożyć na kogoś kto fizycznie buduje NS2, ubezpiecza budującego albo (bardzo ogólnie) certyfikuje gazociąg ale ich interesy z Niemcami będą takie same niezależnie od stopnia zaangażowania rządu federalnego w dokończenie NS2.

HeHe
środa, 30 września 2020, 02:42

Oczywiście można zaklinać rzeczywistość ale fakty są jednak takie, że sankcje nie przewidywały, nie przewidują i nie będą przewidywały zależności: albo NS2 i interesy Europy z Rosją (+sankcje w pakiecie) albo brak NS2 i interesy Europy z USA bo wprowadzając takie sankcje Amerykanie zrobiliby "na złość babci i natarliby sobie uszy śniegiem" i to w okresie COVID-u kiedy ich gospodarka desperacko potrzebuje wymiany gospodarczej. Oczywiście tak samo desperacko potrzebują tego gospodarki Europy ale jaką korzyścią byłoby nakładanie sankcji uderzających tak samo w Europę jak w USA? Sankcje o których mowa mają tylko utrudnić życie podmiotom zaangażowanym w budowę NS2 (to właśnie dlatego Allseas, nie mogąc liczyć na niczyją ochronę, nie dokończyło budowy) ale i tak nie wszystkim bo poza tymi sankcjami najpewniej pozostałyby największe energetyczne spółki europejskie które podobnie były zaangażowane w budowę a teraz w eksploatację NS. Sankcje to Amerykanie mogą sobie nałożyć na kogoś kto fizycznie buduje NS2, ubezpiecza budującego albo (bardzo ogólnie) certyfikuje gazociąg ale ich interesy z Niemcami będą takie same niezależnie od stopnia zaangażowania rządu federalnego w dokończenie NS2.

GB
poniedziałek, 28 września 2020, 21:31

Amerykanie od niedawna zaczęli eksportować gaz, bo przed erą lupkową byli importerami gazu. Teraz wchodzą na różne rynki, skąd wypierają m.in. bardzo drogi gaz rosyjski.

HeHe
poniedziałek, 28 września 2020, 23:27

Rzeczywiście "wypierają" - niecałe 4% amerykańskiego LNG versus 42% "bardzo drogiego gazu rosyjskiego" w zachodniej Europie (i nikt z wyjątkiem nas nie chce więcej) czy "ogony" które ciągnie amerykańskie LNG w Turcji po LNG z Algierii, Kataru i Nigerii daleko za tłoczonym rurą gazem Azerskim czy ruskim który i tak OA spadł na trzecie miejsce na tym rynku. Producenci amerykańskiego gazu łupkowego mają teraz poważniejszy problem niż WYPIERANIE kogokolwiek z rynków. Mają problem z PRZETRWANIEM.

GB
wtorek, 29 września 2020, 00:59

Rzeczywiście, bo 42 % dla Europy to było w 2019 roku. Wedle dostępnych danych w 2020 udział rosyjskiego gazu w Europie się zmniejszy, M.in na skutek dostaw gazu z USA i Kataru. I przede wszystkim to Katar jest konkurencją dla Rosji, a nie USA.

HeHe
środa, 30 września 2020, 12:55

"Wedle dostępnych danych" to w 2020 udział KAŻDEGO gazu w Europie (i wszędzie poza nią) się zmniejszy i nie na skutek dostaw gazu z USA czy Kataru a z powodu ogólnoświatowej epidemii i drastycznego, okresowego (miejmy nadzieję) zmniejszenia zapotrzebowania na ten surowiec :)

HeHe
środa, 30 września 2020, 03:03

"Wedle dostępnych danych" to w 2020 udział KAŻDEGO gazu w Europie (i wszędzie poza nią) się zmniejszy i nie na skutek dostaw gazu z USA czy Kataru a z powodu ogólnoświatowej epidemii i drastycznego, okresowego zmniejszenia zapotrzebowania na ten surowiec :)

Davien
poniedziałek, 28 września 2020, 20:45

Heheszku ale wartość exportu z Niemeic do USA to wielokrotnie wiecej niz do Rosji wiec płacz dalej:)

GB
niedziela, 27 września 2020, 20:23

Jak wiadomo to Rosja a nie Niemcy budują NS2. I jak widać to honor Rosji leży od grudnia 2019 bo ukończyć gazociągu nie może z powodu amerykańskich sankcji. Choć Rosja i honor to dwie różne biegunowo odmienne sprawy.

myślenie życzeniowe
sobota, 26 września 2020, 19:24

Zaklinanie rzeczywistości.

Tweets Energetyka24