Bezprecedensowa sytuacja. Cena ropy spadła poniżej zera

20 kwietnia 2020, 21:22
ropa baryłka
Fot. Pixabay

Na wieść o wyczerpaniu się przestrzeni magazynowej cena baryłki ropy West Texas Intermediate spadła do bezprecedensowej ceny ujemnej, -38,45 dolarów (stan na 22:00 polskiego czasu). 

Giełdowe kontrakty na majowe dostawy baryłki surowca (WTI Crude) spadły w poniedziałek poniżej zera. Taka sytuacja nie zdarzyła się jeszcze nigdy w historii notowań. 

Oznacza to że sprzedający realnie płacili kupującym, aby przyjęli kontakt na baryłki.

Cena spadła o rekordowe trzysta procent w ciągu jednego dnia.

Baryłka Brent, Mars US oraz Urals nie zmieniły znacząco cen. Utrzymują się pomiędzy 20 a 25 dolarami.

Wojna cenowa

Ceny ropy spadły prawie o połowę od początku marca w związku ze spowolnieniem popytu na rynku z powodu wybuchu koronawirusa, a także braku porozumienia w ramach OPEC+.

6 marca kraje sojuszu nie mogły zgodzić się ani na zmianę parametrów porozumień dotyczących ograniczenia wydobycia ropy, ani na ich rozszerzenie. W rezultacie od 1 kwietnia zniesiono ograniczenia produkcji w krajach członkowskich byłego sojuszu. 

Media po niepowodzeniu negocjacji OPEC + zaczęły pisać o rozpoczęciu wojny cenowej producentów. Reuters poinformował, że Arabia Saudyjska próbuje wyprzeć rosyjską ropę z głównych rynków, oferując zamiast tego swoją własną po niższej cenie. W tym samym czasie królestwo oficjalnie ogłosiło wzrost produkcji ropy z kwietnia do 12,3 miliona baryłek dziennie, czyli o 300 tysięcy baryłek dziennie więcej niż dotychczasowy rekord.

Po miesiącu zmagań, OPEC ponownie usiadł do stołu. Po wideokonferencji 9 kwietnia wydaje się, że wszystko jest dopięte, ale Meksyk nie zgadza się na cięcia mu przydzielone. 12 kwietnia jednak umowa przechodzi i OPEC tnie produkcję o 10 milionów baryłek dziennie. Okazuje się że to prezydent USA Donald Trump "wziął na siebie" działkę Meksyku. 

Wydawało się, że nowe porozumienie OPEC spowolni lub wręcz zatrzyma spadek cen. Na razie dzieje się wręcz przeciwnie a cena baryłki WTI osiąga coś niebywałego na rynkach finansowych, czyli spada poniżej zera. Paraliż trwa dalej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Zatroskany
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:20

Czy to oznacz że będziemy kupowali paliwo za 1 zł na stacjach?

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:36

Nie, nadal będziemy płacić 4,50 a pośrednicy będą różnicę brać do kieszeni :/

Scevola
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:28

Tylko Texas mid? To oznacza problem popytowy zwiazany tylko z jednym rodzajem.

yaro
wtorek, 21 kwietnia 2020, 06:52

"Amerykańskie firmy energetyczne zmuszone są do dostarczania zakupionej ropy na rynek. Cena ropy WTI (West Texas Intermediate) spadła w poniedziałek wieczorem poniżej zera, o blisko 300 proc. i wyniosła prawie minus 40 dolarów! To historyczny rekord! Przy cenie poniżej zera na ropę WTI, kiedy nie ma popytu na surowiec, a magazyny potencjalnych nabywców są pełne, sprzedający musi zatem opłacić transport i przechowanie ropy, której nikt nie chce. Majowy kontrakt to "horror", "zmierza do najgorszej w historii sytuacji dostaw" - powiedział Fox Business Phil Flynn, starszy analityk rynku w Price Group Futures. Popytu brakuje, a cięcia OPEC+ nie uderzyły wystarczająco szybko. - Wygląda na to, że rynek nie ma dna - mówi Flynn." rynek ma dno, to dno, to upadek sektora energetycznego w USA, to dno, to właśnie zemsta Rosji na USA za sankcje. Trzeba otworzyć sobie oczy, USA kilka lat temu sankcjami chciała upokorzyć Rosję, niewiele to przyniosło dla USA, skończyło się na wybuch rusofobii (co trwa do dziś) i na tym, że Rosja zdała sobie sprawę, że trzeba rozwijać własny sektor technologiczny, a zachód potraktować jako dostawcę technologii która pozostanie w Rosji. Projekt karkołomny ale wykonalny. Ten miesiąc będzie straszny dla firm energetycznych w USA. Putin powiedział, na sankcje odpowiemy wtedy kiedy sami uznamy za stosowne. Dziś mamy na to odpowiedź, wszystkie ratingi firm łupkowych w USA są śmieciowe, firmy energetyczne które na giełdzie były warte setki milionów właśnie spadły do prawdziwej wartości czyli do kilku milionów (bo akurat tyle kosztuje sprzęt do wydobywania łupkowego). Przed Ameryką krach jakiego mało to oczekiwał. Trzeba sobie teraz zadać pytanie, czy przypadkiem dwa lata temu Putin i król AS nie umówili się w USA by wykupiła? toż to nasi obecni przyjaciele i powinniśmy naszego druha wspomagać. Jestem ciekaw "pomożemy USA czy nie?" Mówiąc krótko ktoś zawziął na amerykański sektor energetyczny, ktoś to dobrze obliczył i w odpowiednim czasie wykorzystał, ten ktoś nie pochodzi z USA, ten ktoś sprawi, że sektor energetyczny w USA padnie, ten ktoś sprawi, że inżynierowie z sektora energetycznego w USA będą szukali pracy poza granicami USA i Canady - kto jest tym "ktoś".

wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:16

No cóż,nie zapominajmy,że największy rozwój gospodarki USA ( I krajów zachodnich) był w czasach bardzo taniej ropy.Bo potęga ekonomiczna tych krajów opiera się na rozwiniętym ,nowoczesnym przemyśle,nowych technologiach i usługach.A nie na sprzedaży nieprzetworzonych surowców.Dlatego teraz czeka nas boom w USA napędzany tanią energetyką.Przy okazji kwiknie trochę wydobycie ropy,ale dla USA to niewielki ułamek PKB.Natomiast kraje utrzymujące się ze sprzedaży ropy leżą i kwiczą.Budżet Rosji oparty na cenie ropy min 40 za baryłkę rozsypuje się jak domek z kart.Oczywiście Putin ma rezerwy ok +- 500 mld ,ale na ile to starczy?Podobno na 10 lat,ale...no właśnie ''ale'' .10 lat przy cenie ropy 20 - 25 za baryłkę.Teraz cena jest ok. 1 za baryłkę ! A to nie wszystko - rubel leci w dół na łeb na szyję i aby go ratować trzeba go wykupywać na rynkach za ciężkie dolary.Bo gdy się okaże,że za 130 rubli dostaniemy tylko 1 i mieszkańcy tego kraju zobaczą ,że wszystko podrożało o 100 % i na nic nie chwatajet,to zrobi się wesoło.Co nas Polaków też uraduje :) .Dodajmy,że Putin zadekretował co najmniej miesięczny urlop ( przymusowy) dla wsiech raboczych,co tłumacząc z polskiego na nasze,znaczit,że kilkadziesiąt milionów Ruskich poszło na bezrobocie ;) . Tak trzymać tawariszczi ! PS Ciekawe o ile obniżyli stawki dzienne dziarskim maładcom z Olgino.Chyba dużo,bo widzimy że pracują na 120 % normy :)

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:56

Yaro, doczytaj może czemu tak spadła cena a potem wypisuj swoje basnie i fantazje:)) Ale tak dla twojej wiadomosci: to nei USA ale Rosja ma budżet uzalezniony od cen ropy i gazu a te dla Rosji poleciały w dół z szybkością spadajacego Su-57:)

wed
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:34

Sektor naftowy to drobna część przemysłu USA, do tego złoża łupkowe w odróżnieniu od standardowych (takich jak w Rosji) można dowolnie zamykać i otwierać, podczas gdy złoża standardowe muszą być wydobywane stale, nawet jeśli wydobytą ropę trzeba wylać, bo nie ma jej nawet gdzie przechować. A rozwój sektora tech. który Rosja ma "zacząć rozwijać", to konieczność kompetencji i nakładów, których Rosja nie ma i mieć nie będzie (zwłaszcza przy tych cenach ropy). A USA w sektorze technologicznym przoduje od dziesięcioleci. I też nie jest to jedyny sektor zdywersyfikowanej gospodarki USA. Śnij dalej.

Ghjyu
wtorek, 21 kwietnia 2020, 01:40

Amerykanami bym sie nie przejmowal bo dochody budzetowe z ropy to 1%. Ciekawie bedzie u ruskich bo przy ujemnych cenach rezerwy dolarowe wyczerpia sie im w pare miesiecy. Na ratowanie rubla i budzetu w tydzien wydali 30 mld dol przy cenach 20 dol za barylke. Ile wydadza przy cenach -10? 100 mld? A pozniej krach i putin bajbaj.

Mambolinski
wtorek, 21 kwietnia 2020, 00:51

Ciekawe ile będzie kosztować u nas. 0*23%*19*....* To dalej 0:-)

Alexs
wtorek, 21 kwietnia 2020, 17:55

-40*23%*19*... ile mi dopłacicie ???

Mat
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:58

Opłata paliwowa jest stała. Choćby ropa była za darmo, to na stacji i tak byś płacił podatki i daniny :)

Tweets Energetyka24