Górnictwo

Relokacja pracowników z KWK Krupiński. Mogą wybrać nowe miejsce pracy

Pracownicy kopalni Krupiński w Suszcu, która na koniec pierwszego kwartału ma zakończyć wydobycie węgla mogą wybrać, w której innej kopalni Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) chcą dalej pracować. Na podjęcie decyzji mają czas do 10 lutego – przypomniała JSW.

Decyzję o przeniesieniu kopalni Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) akcjonariusze JSW podjęli 1 grudnia. To część programu naprawczego JSW oraz jeden z warunków porozumienia spółki z instytucjami finansowymi. Cała 2,2-tysięczna załoga kopalni ma zagwarantowaną pracę w innych kopalniach JSW lub możliwość skorzystania z osłon.

 

Rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer poinformowała w czwartek, że do tej pory przeniesiono 84 osoby – głównie do kopalń Budryk i Pniówek. Kolejni będą trafiać do innych zakładów zgodnie z harmonogramem kończenia prac w kopalni Krupiński. Większość załogi przejdzie do innych zakładów dopiero z dniem przeniesienia kopalnia do SRK, czyli 1 kwietnia.

 

„Chcemy, by ten proces przebiegał jak najsprawniej. Dlatego zachęcamy wszystkich pracowników do składania deklaracji, w której kopalni chcą pracować. Mamy opracowany harmonogram przenoszenia grup pracowników, ale musimy do każdej z tych grup przyporządkować pracownika z imienia i nazwiska” – powiedział dyrektor biura zarządzania zasobami ludzkimi JSW Krzysztof Grobosz.

 

„Chcemy, by to sami pracownicy wybrali nowe miejsce pracy. Wnioski pracowników będziemy uwzględniać w miarę możliwości, starając się nie rozbijać brygad. Terminy nas gonią, dlatego deklaracje przyjmować będziemy do 10 lutego, czyli jeszcze przez trzy tygodnie” - dodał. Po tym terminie alokacja będzie prowadzona dalej, ale to spółka będzie przenosić konkretne osoby do konkretnych kopalń. Pracownicy stracą tym samym możliwość wyboru.

 

Przenoszenie pracowników odbywa się na zasadzie porozumienia stron. Górnicy nie otrzymują nowej umowy o pracę, a jedynie aneks do aktualnej umowy. W kopalni Krupiński od 14 grudnia działa punkt informacyjny, w którym pracownicy mają możliwość uzyskania wszystkich informacji zarówno na temat instrumentów osłonowych, jak i zasad przeniesienia do innych kopalni.

 

Ponadto, od 10 stycznia dwa razy w tygodniu, w każdy wtorek i czwartek, w punkcie informacyjnym kopalni Krupiński dyżurują pracownicy kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, Budryk oraz Pniówek, którzy udzielają szczegółowych informacji dotyczących sposobów wynagradzania w tych kopalniach.

 

Według najnowszych założeń planu alokacji do tzw. ruchu Borynia trafi 339 pracowników, do ruchu Zofiówka 418, 612 do kopalni Pniówek i 480 do kopalni Budryk. Ostateczne liczby zależą od tego, ilu pracowników skorzysta z pakietu osłonowego zagwarantowanego przez rząd, tj. jednorazowych odpraw pieniężnych lub urlopów górniczych. Deklaracje będą przyjmowane do końca stycznia.

 

Kopalnia Krupiński zostanie przeniesiona do Spółki Restrukturyzacji Kopalń 1 kwietnia tego roku. Żadna z ośmiu niezależnych analiz przeprowadzonych przez spółkę nie daje szans tej kopalni na stabilne rentowne wydobycie. W listopadzie przeprowadzono symulację różnych wariantów z uwzględnieniem ostatnich, bardzo korzystnych cen węgla. Utrzymanie Krupińskiego w strukturach spółki do 2021 roku kosztowałoby JSW – według różnych wariantów - od 291 milionów do ponad 520 mln zł.

 

„Spółka radzi dziś sobie już bardzo dobrze, ale wciąż jesteśmy na etapie restrukturyzacji. Kluczowe są dwa najbliższe lata. Wszystkie siły i środki musimy angażować w przedsięwzięcia i inwestycje najbardziej ekonomicznie uzasadnione, dające gwarancję szybkiej i pewnej rentowności. Tylko tak zapewnimy JSW stabilne funkcjonowanie, a w niedalekiej przyszłości – rozwój” - powiedział prezes JSW Tomasz Gawlik.

 

Sprawa kopalni Krupiński była dwukronie przedmiotem posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach. Na ostatnim, poniedziałkowym spotkaniu związkowcy przekonywali, że zakład mógłby działać dłużej. Zarząd JSW i resort energii są innego zdania.

 

Zobacz także: Ważą się losy połączenia KHW i PGG. 23 stycznia rozmowy w Brukseli

 

PAP - mini

 

Komentarze