• Partner główny
    Logo Orlen

Strona główna

Przejęcie polskich Azotów przez Acron umożliwi mu rozpoczęcie europejskiej ekspansji opartej na tanim rosyjskim gazie

Grupa Acron (kliknij aby powiększyć). Fot. acron.ru
Grupa Acron (kliknij aby powiększyć). Fot. acron.ru

Ewentualne przejęcie polskich Azotów przez Acron umożliwi mu rozpoczęcie europejskiej ekspansji opartej na tanim rosyjskim gazie i ograniczy znaczenie naszej rewolucji łupkowej. Wejście Rosji do Światowej Organizacji Handlu nie zniosło bowiem automatycznie barier handlowych oddzielających jej rynek od UE. Do tej pory ograniczają one rosyjskim firmom możliwość używania do produkcji nawozów gazu, którego cena jest sztucznie zaniżona. 



Dlaczego rosyjski Acron chce przejąć polskie Azoty? Większość komentatorów nie bez powodu zwraca uwagę na kontekst polityczny tj. konsumpcję niebagatelnej ilości gazu przez te zakłady. Błękitne paliwo rzecz jasna może pochodzić ze złóż rosyjskich bądź w przyszłości łupków. Jest jednak i drugi wątek, szalenie istotny dla rosyjskiej firmy, to plany ekspansji biznesowej w Unii Europejskiej.

Przeczytaj również: Polski rząd prowadzi rozmowy z Rosatomem na temat tranzytu energii elektrycznej z Obwodu Kaliningradzkiego?

Wejście Rosji do Światowej Organizacji Handlu nie zniosło automatycznie barier handlowych, w tym także tych dotyczących rynku nawozowego. Na Rosję nałożono dodatkowe obostrzenia, których celem jest ochrona unijnych przedsiębiorstw przed nieuczciwą konkurencją. Sformułowano ją na zasadzie zobowiązania, że rosyjscy producenci i dystrybutorzy gazu musza sprzedawać krajowym firmom przemysłowym błękitne paliwo w cenie rynkowej a nie uwarunkowanej czynnikami politycznymi.

Zobacz także: Gazprom uderza w projekt gazociągu Warszawa- Kłajpeda

Acron kupując firmę produkcyjną zarejestrowaną na terenie Wspólnoty (do tej pory posiada na jej terenie jedynie spółki logistyczne i handlowe) otworzyłby sobie drzwi na unijny rynek. Tym bardziej, że w oficjalnej strukturze właścicielskiej Grupy tylko AcronAgroService (13,27%) to kapitał rosyjski, abstrahując od tego kto kontroluje pozostałe podmioty z Cypru i USA.

Przeczytaj także: Litwa w uścisku rosyjskiej energii. Elektrownia w Wisagini wypadnie z rządowej strategii energetycznej?

Tym samym możliwe byłoby ominięcie wspomnianych restrykcji dotykających firm ulokowanych w Federacji Rosyjskiej a następnie w oparciu o tani gaz rozpoczęcie ekspansji na starym kontynencie. Dzięki temu zostałby zrealizowany zarówno polityczny jak i biznesowy cel. Taki ruch ugodziłby w polskie łupki i przyniósł miliardowe zyski.

Piotr A. Maciążek

Komentarze