Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Pokój za gaz i rezygnację z NATO. Kontrowersyjne szczegóły planu pokojowego USA

Autor. nord-stream.com

USA proponują nowy, 28-punktowy plan pokojowy dla Ukrainy i Rosji. Jak donosi The Economist, obejmuje on m.in. złagodzenie sankcji nałożonych na Rosję, rezygnację Ukrainy z dążenia do członkostwa w NATO oraz przywrócenie dostaw rosyjskiego gazu do Europy. Nie zabrakło również kwestii Nord Stream.

Reklama

Jak podaje ukraiński portal UNN, plan przewiduje znaczące ustępstwa na korzyść Kremla.

Z korzyścią dla Putina

Wśród głównych punktów dokumentu znalazło się m.in.

  • Zrezygnowanie przez Ukrainę z dążeń do przystąpienia do NATO, w zamian czego Kijów otrzymałby członkostwo w UE i europejskie inwestycje
  • Utworzenie strefy zdemilitaryzowanej w Donbasie
  • Zniesienie sankcji wobec Rosji
  • Wznowienie dostaw rosyjskiego gazu do Europy
  • Ponowne uruchomienie gazociągu Nord Stream

W komentarzu dla UNN Oleksii Buriachenko, prezes Międzynarodowego Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem stwierdził, że jedynie Kreml jest zainteresowany ewentualnymi rozmowami trójstronnymi z udziałem Rosji, Stanów Zjednoczonych i Chin. Zdaniem eksperta taki kształt rozmów miałby umożliwić rozwiązanie konfliktu bez udziału Kijowa i Brukseli.

Gdyby powyższe założenia planu pokojowego zostały spełnione, oznaczałoby to porażkę polityki energetycznej UE wobec Rosji po 2022 r. oraz zmarnowanie wysiłków obronnych Ukrainy w ciągu ostatnich czterech lat.

Powrót do importu rosyjskich węglowodorów to powrót do geopolitycznego uzależnienia od kraju, który w jasny i niezaprzeczalny sposób pokazał, że nie traktuje umów energetycznych tylko i wyłącznie jako umów biznesowych. Dla Kremla eksport gazu i ropy to również sposób na wywieranie politycznych nacisków.

Punkty proponowanego porozumienia, dotyczące wznowienia importu gazu oraz ponownego uruchomienia gazociągu Nord Stream wskazują pośrednio na słabość Rosji. Pomimo narracji mówiącej, że Moskwa nie potrzebuje Europy Zachodniej, to jednak właśnie na sprzedaży węglowodorów na Zachód najbardziej zależy władzom na Kremlu.

Zobacz również
Reklama