Rosja zgromadziła ogromne zapasy gazu ziemnego

29 października 2020, 15:59
4133756427_6c655133ae_k
Fot Simon Lee / Flickr

W rosyjskich magazynach gazu zgromadzono rekordowe zapasy surowca - twierdzi Gazprom. Jest to wynik potężnego spadku wolumenów eksportowych,  coraz bardziej odczuwalnych dla tamtejszego sektora energii.

Spółka zarządzająca magazynami należącymi do Gazpromu poinformowała, że znajduje się w nich obecnie 72,3 mld m3 „błękitnego paliwa”. To więcej niż wynosi trzyletnie zapotrzebowanie Polski.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku Ukrainy. „Obecnie w ukraińskich magazynach znajduje się rekordowe 28 miliardów metrów sześciennych gazu. Nasze podziemne magazyny są zapełnione w 90% (…) Do końca miesiąca obłożenie może wynieść 100%” - mówił  na początku października Andrij Kobolew, szef Naftohazu. Zauważył również, że taka sytuacja nie miała miejsca od dłuższego czasu.

Także zachodnioeuropejskie magazyny wypełnione są w stopniu przekraczającym wieloletnią średnią. Wpływ na taki stan rzeczy miało kilka czynników, do najważniejszych zaliczyć należy rekordowo niskie ceny, obniżony popyt na paliwa spowodowany pandemią oraz wzrost podaży LNG.

Gazprom spodziewa się, że w bieżącym roku dostawy gazu do Europy będą o 15% niższe od wolumenów notowanych w 2019 roku i wyniosą ok. 170 miliardów metrów sześciennych. To dla Rosjan oczywiście złe informacje, ponieważ w końcówce sierpnia raportowali, że zysk netto spółki w drugim kwartale zmniejszył się o ponad połowę w porównaniu z rokiem poprzednim. Wartość gazu ziemnego sprzedanego do Europy, będąca głównym źródłem dochodu, spadła w pierwszych sześciu miesiącach 2020 r. o 47% - do 756,3 mld rubli (10,3 mld dol).  Tylko od sierpnia spółka zarządzana przez Aleksieja Millera zadłużyła się na ponad pół miliarda euro.

KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Nn
piątek, 30 października 2020, 17:56

Czyli będą niespodziewane duże awarie przesyłu gazu w innych krajach i wtedy nastąpi bratnia pomoc.

rob ercik
poniedziałek, 2 listopada 2020, 09:54

Już ŻW patroluje wspólnie z policją

Rhotax
piątek, 30 października 2020, 13:50

Największy wybuch nie atomowy byl za Reagana w ZSRR jak im USA 4000km gazociagu nowego wysadzili. Pozwolili im "ukrasc" technologie pomp do gazu i ich sterownikow co doprowadzilo przy rozruchu do explozji mieszanki powietrza i gazu w calym gazociagu . He,he,he...teraz tez tak byc powinno...

po trzecie sankcje
sobota, 31 października 2020, 03:23

Największy wybuch to ten w Siewieromorsku w dzień 13.05.1984. Data pamiętna, bo rocznica Objawień Fatimskich, zamachu na Jana Pawła II. Zniszczeniu uległ prawie cały arsenał rosyjskiej Floty Północnej, co przesądzało z góry o wyniku ewentualnej bitwy o Atlantyk.

Marek1
piątek, 30 października 2020, 01:25

Albo Moskwa zrobi coś, co gwałtownie podniesie ceny węglowodorów, albo zacznie czerpać z funduszy rezerwowych, których wystarczy maks. na 1,5 roku. Myślę, że Putin zdecyduje sie na to pierwsze rozwiązanie i pomoże np. wybuchnąć wojnie USA/Izrael-Iran, blokując tym samym drogę morską przez cieśninę Ormuz i drastycznie zmniejszając dopływ irańskiej ropy na rynki światowe. Oba te czynniki wywołają najprawdopodobniej gwałtowne wzrosty cen ropy, co może, o ile potrwa odpowiednio długo, uratować finanse FR.

HeHe
piątek, 30 października 2020, 18:51

Gdyby Moskwa zamierzała w ten sposób grać na podniesienie cen węglowodorów to już dawno nie doprowadziłaby do podpisania JCPOA a jak powiedział ówczesny prez. Obama to porozumienie zostało zawarte przede wszystkim dzięki prez. Putinowi. Nie wiem co miałoby spowodować tak dziwną, gwałtowną aktywność Rosji w tym zakresie bo ceny węglowodorów są w tej chwili na poziomie bezpiecznym dla WSZYSTKICH eksporterów z tym, że oczywiście z powodu COVID mamy znaczące zmniejszenie popytu.

Pio
piątek, 30 października 2020, 17:54

To nie chodzi o cenę tylko o zapasy. Mogą obniżyć cenę gazu.

Buczacza
piątek, 30 października 2020, 13:10

Z funduszy rezerwowych to oni czerpią już od dawna.

Tweets Energetyka24