Reklama
  • WIADOMOŚCI

MAEA sceptycznie o żądaniach USA ws. porozumienia nuklearnego z Iranem

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej nie daje wiary amerykańskim doniesieniom o konieczności przeprowadzenia inspekcji w Iranie celem sprawdzenia, czy kraj ten nie łamie porozumienia nuklearnego.

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

Informację taką podała Agencja Reutera. Kwestia zasadza się na wystąpieniu ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ, Nikki Haley, która- przemawiając przed władzami Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA)- stwierdziła, że w Iranie jest ,,mnóstwo niejawnych obiektów, które nie zostały do tej pory sprawdzone”. Haley miała na myśli obiekty wojskowe, które w jej mniemaniu mają skrywać dowody na łamanie przez Teheran porozumienia nuklearnego z Zachodem.

Iran odniósł się krytycznie do wypowiedzi amerykańskiej ambasador, sugerując, że jej żądania są ,,nierealne”.

Zobacz także: Iran: Senat USA naruszył ,,ducha i literę" porozumienia nuklearnego

Również MAEA wyraziła się o stanowisku USA dość sceptycznie. ,,Nie będziemy wizytować irańskich baz tylko po to, by wysyłać sygnały polityczne” – stwierdziły władze Agencji. Jej dyrektor generalny Yukiya Amano stale podkreśla, że jego organizacja jest ciałem ,,technicznym a nie politycznym” i działa w oparciu o fakty.

Sprawa inspekcji jest kolejnym etapem walki obecnej administracji Stanów Zjednoczonych z porozumieniem nuklearnym. Zawarta w 2015 roku umowa Teheranu z sześcioma mocarstwami - USA, Rosją, Chinami, Wielką Brytanią, Francją i Niemcami - przewiduje między innymi, że wzbogacanie uranu w położonej niedaleko świętego miasta irańskich szyitów Kum placówce w Fordow zostanie wstrzymane na 15 lat, ale Iran będzie mógł pozostawić tam nieco ponad tysiąc wirówek do innego użytku.

Reklama
Reklama