Zniknęła dziura ozonowa nad Arktyką

30 kwietnia 2020, 19:02
polar-bear-4496437_1920
Fot. Pixabay

Naukowcy z Copernicus Atmospheric Monitoring Service poinformowali, że rekordowo duża dziura ozonowa nad Arktyką zniknęła.

Jak podaje portal The Hill, naukowcy z CAMS odnotowali zanik zubożenia warstwy ozonowej nad Arktyką, które uformowało się wiosną 2019 roku. Tzw. „dziura” miała rekordowo duże rozmiary, wywołał ją wir polarny, czyli rozległy układ niskiego ciśnienia i zimnego powietrza, który wzmacnia się zimą.

Obecnie wir polarny osłabł, co pozwoliło „załatać” dziurę powietrzu bogatemu w ozon.

Ludzkość od lat walczy ze zubożeniem warstwy ozonowej. Służą temu m.in. rygory nałożone przez tzw. Protokół Montrealskie. Ich wdrażanie przyniosło już pierwsze sukcesy - istniejąca wciąż dziura ozonowa nad Antarktydą ma obecnie najmniejsze rozmiary od czasu jej odkrycia w połowie lat 80-tych XX wieku.

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
x
piątek, 1 maja 2020, 23:21

Tak naprawdę to nie wiemy nic na temat klimatu. Badania ludzkości trwają zbyt krótko, aby móc wszystko właściwie ocenić. Potrzeba na to perspektywy czasu. Wszystkie opinie pojawiające się w opinii publicznej, często sprzeczne z sobą, wydają się próbą wróżbiarstwa, albo przerostu ambicji jednych naukowców nad drugimi, albo lewackimi czy prawackimi ideologiami. Jedni mówią, że dziura ozonowa szkodzi, a inni że dzięki niej ziemia się wychładza. Może Ci ostatni maja rację, bo jeżeli rzeczywiście dziury ozonowe się zasklepiają to może tworzą efekt cieplarniany i mamy teraz suszę itp. Kto to wie?

pol
piątek, 1 maja 2020, 00:50

Za dziurę ozonową obwiniano działalność człowieka.Teraz obwinia się w ten sam sposób za zmiany klimatyczne "produkcję"CO2.Człowiek nie brzmi dumnie.

Tweets Energetyka24