Polskie miasto najbardziej zanieczyszczonym w Europie

29 kwietnia 2021, 13:31
23895675202_8155199ce4_h
Fot. CLAUDIA DEA / Flickr
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Ponad 90 proc. globalnej populacji oddycha powietrzem z niebezpiecznie wysokimi poziomami zanieczyszczeń. Najgorsza sytuacja panuje w Chinach, w Europie niechlubne miano najbardziej zanieczyszczonego miasta uzyskało 20-tysięczne śląskie Orzesze.

Problem dotyczy jednak nie tylko Śląska, z zanieczyszczonym powietrzem walczy większość polskich miast. Tymczasem z powodu smogu co roku umiera ok. 45 tys. osób. Samo wdrożenie odpowiednich programów ochronnych nie wystarczy. Konieczne są czujniki, które zapewniają wiarygodne odczyty.

Według szwajcarskiego rankingu IQAir miast, który podaje wartość zanieczyszczenia według indeksu US AQI, dzielącego jakość powietrza na stopnie od „dobrego” do „zagrażającego życiu”, najbardziej zanieczyszczonym miastem w całej Europie jest śląskie Orzesze.

Reklama
Reklama

– Wpływ na złą jakość powietrza w Orzeszu ma wiele czynników. Po pierwsze, są to źródła ogrzewania budynków. Im więcej jest starych pieców węglowych, które emitują smog, tym ten problem będzie większy. Nasze pomiary wskazują, że nawet w miejscowościach, które mają kilkadziesiąt budynków, piki zanieczyszczenia powietrza, szczególnie rano i po południu w okresie zimowym, są bardzo wysokie. Do tego wystarczy kilka źródeł emisji gazów. Orzesze nie jest wyjątkiem, po prostu posiada czujnik, który pozwala na analizę danych – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Agata Kańtoch-Kucab z Syngeos.

Podobny problem co Orzesze ma wiele polskich miast. IQ Air wskazuje, że duże zanieczyszczenie powietrza notują Goczałkowice-Zdrój (14. miejsce), Ksawerów (23.), Racibórz (37.), Bielsko-Biała (38.), Zgierz (40.), Olbrachcice (44.) oraz Dębica (49.). W pierwszej setce zmieściły się też Kraków (63. pozycja) i Warszawa (91.).

– Nasze badania nad jakością powietrza pokazują, że Polska na tle Europy wypada nadal bardzo źle. Oczywiście nie jest to problem tylko Polski, ponieważ Czechy, Rumunia czy Bułgaria też mają problem z zanieczyszczeniem powietrza. Jednakże analizując mapę w skali europejskiej, jeżeli pojawiają się dni smogowe, to rzeczywiście w granicach naszego kraju trend na mocno przekroczone normy jest wyraźnie większy – ocenia Agata Kańtoch-Kucab.

Smog i zanieczyszczenia powietrza co roku powodują śmierć 45 tys. osób. Kardiolodzy ze Śląskiego Centrum Chorób Serca, którzy przeanalizowali dane z Katowic, wskazują, że w dniach alarmu smogowego liczba zgonów wzrasta o 6 p.p., więcej osób umiera także w ciągu kolejnych kilkunastu dni od ogłoszenia alarmu. W szpitalach wzrasta wówczas o 12 p.p. liczba pacjentów z zawałem serca i o 16 p.p. z udarem mózgu. Rośnie również liczba pacjentów w poradniach rodzinnych (o 14 p.p.).

– W dni z przekroczonym poziomem stężenia pyłów zawieszonych oraz innych elementów wchodzących w skład smogu pojawia się zwiększona liczba przypadków osób wymagających hospitalizacji. Jest to związane z tym, że osoby, które mają choroby serca, choroby układu nerwowego, są narażone na czynniki, które mogą spowodować, że ich stan znacząco się pogorszy. Szczególnie jeżeli nie biorą pod uwagę ostrzeżeń o negatywnych warunkach atmosferycznych – tłumaczy ekspertka.

Lokalne samorządy coraz częściej inwestują w czujniki jakości powietrza. Dzięki nim mieszkańcy wiedzą, kiedy warto korzystać z masek antysmogowych albo unikać wychodzenia z domów. Syngeos zaprojektował certyfikowaną stację pomiarową, która mierzy poziom pyłów zawieszonych PM2,5 i PM10, ciśnienie, wilgotność oraz temperaturę powietrza. Stację wyposażono w czujniki laserowe.

– Pojawienie się czujników, nawet czasem jednego, było przyczynkiem do dyskusji, szczególnie wśród środowisk, które są żywo zainteresowane tematem. Pojawienie się monitorów w szkołach daje szansę na edukowanie społeczeństwa, pozwoliło na wykreowanie tematu wśród najmłodszych i rodziców. Pojawienie się tablic LED w głównych miejscach miasta, na rynkach, centrach przesiadkowych uświadomiło ludziom, że problem istnieje – wskazuje Agata Kańtoch-Kucab.

Jak ocenia ekspertka, żeby sytuacja mogła się poprawić, konieczna jest wymiana „kopciuchów”, czyli starych, nieefektywnych energetycznie pieców (mimo rządowych programów do wymiany wciąż pozostaje niemal 3 mln pieców), i termomodernizacja budynków. Zbieranie danych, ich analiza – to podstawowe działania konieczne do poznania smogowego przeciwnika i przygotowania skutecznej strategii.

– Tak jak uczymy dzieci, żeby segregować śmieci i dbać o środowisko naturalne, tak musimy również uczyć je tego, żeby myślały o jakości powietrza, ponieważ to one za kilka lat będą podejmować decyzje, w jakich domach mieszkają, czym je ogrzewają, jakie mieszkania kupują i jakie decyzje podejmują, wybierając samochód, środek transportu czy miejsce, w którym będą chciały żyć – podkreśla ekspertka z Syngeos.

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
po trzecie sankcje
czwartek, 29 kwietnia 2021, 17:31

Ten artykuł pokazuje cały bezsens naszego tzw. "dbania o środowisko". Walczymy z zawodową energetyką węglową opartą na węglu, która ma filtry, łatwiej w niej uzyskać wysoką wydajność etc. Tymczasem w przeciętnym polskim mieście 15-30 tysięcznym brak gazyfikacji powoduje, że tzw. niska emisja zabija. To samo dotyczy napędów aut. Już dzisiaj bez problemu można dostosować auta do spalania LPG i LNG/CNG.

po trzecie sankcje
czwartek, 29 kwietnia 2021, 17:20

Najlepszym sposobem na czyste powietrze jest szybki rozwój gospodarczy - bo tylko wtedy mamy szansę na to, że ludzi będzie stać na gazowe ogrzewania w domach. Tymczasem my "budujemy biurokrację" różne socjal+ i zadłużamy następne pokolenia robiąc jakieś nowe "łady".

Pulsar
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:10

O to to.... 1000 % zgody. Jak ma się dochodowość energetyczna 4 razy mniejsza a koszty podstawowego życia zachodnie to musi być jak jest. Nikt nie widział Francuza czy Niemca szuflujacego węgiel od ponad 30 lat. I'm by się po prostu nawet nie chciało zginąć kręgosłupa. Wola planować gdzie pojadą na wakacje, te drugie coroczne .... Biurokracja i socjalizm nigdzie się nie sprawdziły. Dziesiątka mld PLN corocznie w błoto zamiast w rozwój. Naliczyłem że można by ściąć ok 80 mld corocznie bez problemu i zainwestować je tam gdzie współczynnika k zwrotu jest powyżej 3 w ciągu dekady. Już dawno poziom życia przewyższyły niemiecki. Nas przez następne 18 lat nie stać na ekoterroryzm, to nas tylko osłabi. Najpierw baza infrastrukturaono-przemyslowa potem fanaberie.

MacGawer
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:05

Najlepszym sposobem byłaby zmiana "specjalistów" od smogu. Ani słowa o tym, że czujnik w Orzesze nie jest certyfikowany. To zwykła "chińszczyzna" pracująca w systemie airly. Już to powinno wzbudzić czujność każdego kto analizuje problem smogu ale jak widać dla Syngeos jest obojętne czy mamy profesjonalny i prawidłowo zaistalowany czujnik GIOS czy przypadkowo ustawioną amatorszczyznę. Do końca kwietnia GIOS musi opublikować raporty o stanie powietrza w województwach. Radzę je ściągnąć i przeczytać. Gwarantuję, że wyciągnie się zupełnie inne wnioski niż antysmogowi "eksperci".

DDR
czwartek, 29 kwietnia 2021, 16:58

Najlepsza to jest końcówka Oni już przestali ukrywać że przez indoktrynacje dzieci hodują nowego człowieka a cały ten ekologizm jest ideologicznym narzędziem wojny kulturowej

AA
czwartek, 29 kwietnia 2021, 16:50

Nie mam zamiaru wymieniać samochodu pieca czy domu dla dobrego samopoczucia ekspertki z Syngeos

Tweets Energetyka24