Huragan Ida rezultatem zmian klimatycznych

1 września 2021, 10:10
E-F_1EPXoAEnNhk
Fot. twitter.com /Pamela Okutoyi
Energetyka24
Energetyka24

Czynniki klimatyczne jak wyższe temperatury wód oceanu i rosnący poziom morza, pomagają napędzić siłę gwałtownych huraganów jak Ida i torować ich niszczycielską trasę. Zagrożenie będzie się nasilać – przewidują naukowcy.

Potwierdza to niedawny raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu ONZ ostrzegający przed pogorszeniem sytuacji w miarę ocieplenia planety. Wskazuje na to, że huragany prawdopodobnie stały się bardziej intensywne w ciągu ostatnich kilku dekad i będą coraz groźniejsze.

W podobnym tonie wypowiadają się amerykańscy naukowcy cytowani we wtorek przez „The Hill”. Dziekan University of Michigan's School for Environment and Sustainability, klimatolog Jonathan Overpeck uważa, że właśnie ciepłe temperatury wody w Zatoce Meksykańskiej spowodowały prawdopodobnie tak raptowne przybranie na sile Idy w krótkim czasie.

"Ciepłe temperatury oceanu są paliwem dla dużych burz tropikalnych. W przypadku Idy zaobserwowano jej gwałtowną intensyfikację do huraganu kategorii 4 i jest to klasyczny sygnał zmian klimatycznych" - ocenił Overpeck.

„The Hill" zwraca uwagę, że ciepło oceanu rodzi mocniejsze parowanie, a to odgrywa główną rolę w formowaniu się burz i ich intensywności. Dwa inne czynniki to opady przynoszone przez cieplejszą atmosferę i fale sztormowe zaostrzone przez rosnący poziom morza.

"Jestem gotów się założyć, że po zakończeniu badań okaże się, że te wszystkie czynniki wzmocniły ten huragan" - mówił Overpeck.

Zdaniem klimatologa z Texas A&M University Johna Nielsena-Gammona wymienione czynniki są częścią większej całości.

reklama
reklama

"Nie możemy tego stwierdzić na podstawie jednego huraganu, ale zapisy pokazują, że - przynajmniej w basenie Atlantyku - duże huragany stały się częstsze, ich gwałtowna intensyfikacja bardziej powszechna, deszcze z huraganów większe, a poziom morza się podniósł, co sprawia, że fale sztormowe są wyższe" - wyliczył Nielsen-Gammon.

Za jeden z najbardziej przekonywujących dowodów zmian klimatycznych profesor Ocean and Climate Physics Uniwersytetu Columbia Suzana Camargo uznała wzrost częstotliwości najsilniejszych huraganów (kategorii 4 z wiatrem ciągłym 210-249 km/godz. i kategorii 5 – ponad 250 km/godz.).

"Wiele badań analizowało tę kwestię pod kątem danych historycznych i stwierdziło, że obserwujemy wzrost występowania najintensywniejszych burz. W poprzednich latach, bardzo niewiele pojawiało się tak wcześnie w sezonie (huraganów trwającym od 1 czerwca do 30 listopada) - skonstatowała.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
AB
środa, 1 września 2021, 14:38

Jasne, bo huragany się magicznie pojawiły, razem z wytwarzanym przez człowieka CO2.

MacGawer
środa, 1 września 2021, 17:56

Racja! Dobrze, że GW nie odpowiada za koklusz i kolkę bo ludzkość by tego nie wytrzymała. A mówiąc zupełnie poważnie na portalu Nauka o klimacie pod tekstem o huraganach ktoś podlinkował niedawne badania statystyczne. Wynika z nich, że w tej kwestii nic sie nie zmieniło. Dawniej było tyle samo huraganów i ich siła też nie uległa zmianie. A przynajmniej nie da się w statystyce odczytać trendu o jakim mowa w powyższym artykule.

Felek
czwartek, 2 września 2021, 10:07

Ktoś podlinkował jakieś badania statystyczne? A kto te badania przeprowadził? Może pochodziły z portalu "zmiany na ziemi", które jest wylęgarnią pseudo nauki i multum przeświadczonych o swojej specjalistycznej wiedzy szurów? Niestety strona ta tylko podszywa się pod portal naukowy, muska naukowe zagadnienia, skacze po łebkach, powiela bzdury i mity, nie odnosząc się ani krytycznie ani merytorycznie do tego skąd ta wiedza jaką tam przedstawiają pochodzi, ani czy jest sprawdzona. Liczy się tylko klikalność i na tym żerują - efekty destrukcyjne w postaci spaczonej wiedzy, są już po naszej stronie. A ze spaczoną wiedzą i bredniami trzeba się mierzyć. No ale rozumiem, że jakiś tam link, jakiegoś randoma z internetu jest już definitywnym dowodem obalającym obłudę i zakłamanie portalu "Nauka o klimacie", że huragany nie stają się silniejsze i częstsze? W kwestii dotyczącej zagadnień naukowych, wiarygodnym w przeważającej części są zapewne tylko linki do stron z końcówką .edu Zaprzeczanie naukowym analizom, dowodom i badaniom to najczęściej problem leżący w braku ich zrozumienia. Przykładem doskonałym są płaskoziemcy. Nie rozumieją kompletnie nic ale nie przeszkadza im to w szerzeniu tych swoich bzdur, bez żadnego zająknięcia i krztyny wstydu - pomimo, że popełniają kardynalne błędy w rozumowaniu, które kilka lat prawidłowo i rzetelnie prowadzonej edukacji w szkole podstawowej, powinny wyprostować. Po nitce do kłębka - niestety nasza działalność wpływa na klimat i wiodącym czynnikiem są gazy cieplarniane. No ale to tylko jeden z elementów, bo nasza działalność to nie tylko CO2, jest jeszcze mnóstwo chemikaliów niebezpiecznych dla zdrowia i życia przy każdej jednej gałęzi gospodarki. Zarówno w postaci gazowej, płynnej jak i stałej. Wydobycie boksytów na aluminiowe puszki, czy jakiejkolwiek innej kopaliny (nawet piasku) to przy okazji hektolitry spalonego paliwa, często też toksyczne płuczki pozostawiane na miejscu wydobycia, o pyłach i skałach odpadowych (płonnych) nie wspominając. One chociaż są najmniej z tego niebezpieczne ale pylice pracownikom też mogą zapewnić.

Pentody
czwartek, 2 września 2021, 13:27

Panie Felek, daleko szukać, https://www.energetyka24.com/mietus-dla-e24-zadne-panstwo-nie-podwaza-antropogenicznej-zmiany-klimatu-wywiad Czy to wiarygodny link ? Choć widzę, że pod tym linkiem są również Pańskie, hm, hm, komentarze

Felek
czwartek, 2 września 2021, 17:12

Interesuje mnie zagadnienie efektu cieplarnianego na Ziemi. Tym bardziej, że znacząco wpływa na nasze życie. Żyjemy w otoczce atmosfery, codziennie smagani zjawiskami atmosferycznymi zwanymi pogodą a w dłuższej perspektywie też klimatem. Więc dlaczego miałbym "hm, hm" nie komentować? Szczególnie w kontrze do licznych przejawów braku wiedzy, denializmu i atakowania środowiska naukowego, które usiłuje jedynie uzmysłowić ludziom jak bardzo poważny błąd popełniamy ignorując konsekwencje postępowania z atmosferą - traktując ją jako darmowy ściek? W dodatku najczęściej komentuję wypowiedzi typowych anty-wszystko, którzy nie poświęcili nawet 30 minut swojego życia na poczytanie o tym problemie ze zrozumieniem ale oni są przeświadczeni, że wiedzą lepiej, nawet bez znajomości tematu. Treść samych artykułów pomijam, czasem się z nimi zgadzam, a czasem nie ale taki stek bzdur jaki czasem wylewa się z komentarzy o spiskach, przekupionych naukowcach klimatycznych - no aż trudno nie zareagować, bo to jest plaga dzisiejszego świata. Jeśli wszyscy będą się charakteryzować takim poziomem wiedzy i zainteresowania problemami globalnego świata to zginiemy marnie.

MacGawer
czwartek, 2 września 2021, 23:44

Na jakim poziomie mozemy rozmawiać? Mam wykształcenie chemiczne ale fizyka nie jest mi obca więc spokojnie wytrzymam akademicki. Na tyle spokojnie aby wyłapywać ewidentne błędy które kryją się w powszechnym straszeniu GW. O metodach walki z "antropogenicznym ociepleniem" nie wspominając - jak możemy uratować planetę skoro UE proponuje zastąpienie węgla gazem i na dodatek budowę instalacji do wychwytu CO2? Ja tu widzę gigantyczną presję na planetę i jej ograniczone zasoby. O takich sprawach jak wzrost ubóstwa energetycznego nie wspominając. Jeżeli jest to postawa "szura" to tak, jestem szurem który nie zgadza sie na większe zużycie surowców i wyższe ceny energii.

Tweets Energetyka24