Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych podkreślił, że Moskwa i Teheran mają ,,bardzo ambitne plany w zakresie rozwoju irańskiego programu nuklearnego”. Dotyczą one przede wszystkim dwóch obszarów: przesyłania nisko wzbogaconego Uranu do Rosji, w zamian za otrzymywanie pierwiastka w naturalnej postaci oraz przygotowanie Zakładu Wzbogacania Paliwa Fordow, w pobliżu miasta Qom, do produkcji izotopów stosowanych w medycynie oraz przemyśle, zamiast paliwa dla sektora zbrojeniowego.
Siergiejowi Ławrowowi wtórował Władimir Putin który stwierdził w oświadczeniu, że porozumienie jest ,,ważne dla realizacji dalekosiężnych planów pokojowej współpracy pomiędzy jego krajem a Iranem, w zakresie rozwoju sektora atomowego”. Bardzo pozytywnie na temat obecnej i przyszłej kooperacji wypowiadają się również sami Irańczycy. Szef tamtejszego MSZ, Mohammad Javad Zarif, podkreślił, że ,,dotychczas Moskwa była najważniejszym partnerem irańskiego programu nuklearnego i zgodnie z nową umową pozostanie nim nadal.”
Rosja przez wiele lat pomagała w budowie i eksploatacji irańskich reaktorów atomowych, w związku z czym posiada pewien kapitał wiedzy i doświadczenia. Przykładowo – państwowy Rosatom uczestniczył w budowie elektrowni jądrowej w Buszarze i podpisał już kontrakty na realizację dwóch kolejnych reaktorów.
Perspektywa intensyfikacji współpracy na linii Moskwa–Teheran może dać nieco wytchnienia rosyjskiej gospodarce, która po nielegalnej aneksji Krymu oraz inwazji na wschodzie Ukrainy, została mocno sponiewierana przez międzynarodowe sankcje i taniejącą ropę.
(JK)