Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Czy Saudi Aramco opuści Polskę? Dwa możliwe scenariusze

Autor. aramco.com

Saudi Aramco ma rozważać sprzedaż ulokowanych w Polsce aktywów. Chodzi między innymi o udziały w Rafinerii Gdańskiej. Choć nie podjęto żadnych oficjalnych decyzji, w polskiej branży mówi się o tym coraz więcej.

Reklama

Swoje ustalenia na łamach Rzeczpospolitej opisał red. Bartłomiej Sawicki. W artykule zaznaczył, że informacje o redukcji saudyjskiej obecności nad Wisłą potwierdzono w kilku niezależnych od siebie źródłach.

Redukcja czy wyjście?

W grze mają być dwa główne scenariusze. Pierwszy zakłada całkowite wyjście Saudi Aramco z Polski. Miałby on być jednak zdecydowanie mniej prawdopodobnym – „wiązałby się z gigantyczną operacją finansową ze względu na skalę działalności w naszym kraju”.

Arabska spółka ma bowiem w Polsce: 100% udziałów w Aramco Fuels Poland, 50% w Air BP Aramco Poland i 30% w Rafinerii Gdańskiej. Sawicki tłumaczy, że „wszystkie te aktywa Saudyjczycy przejęli w 2022 r. w efekcie fuzji Orlenu z Lotosem, a właściwie tzw. środków zaradczych, które Komisja Europejska narzuciła jako warunek zgody na połączenie polskich koncernów paliwowych”.

Choć w Rafinerii Gdańskiej Saudi Aramco ma tylko 30%, to właśnie ona jest największą i najbardziej dochodową spółką z wymienionych wyżej. Saudyjski koncern uzyskał też bowiem prawo do odbioru 50% jej produkcji oraz do 50% udziału w handlu produktami zakładu.

Rzeczpospolita: Z naszych informacji wynika, że paliwowy koncern zlecił JPMorgan Chase zbadanie rynku pod kątem ewentualnej sprzedaży aktywów. Miała już nawet powstać krótka lista potencjalnych chętnych na ich przejęcie, na której znajdować się mają trzy spółki.
Reklama

Zgodnie z drugim możliwym scenariuszem, mającym być tym bardziej prawdopodobnym, „zakłada sprzedaż spółki Aramco Fuels Poland (w 2025 r. jej przychody wyniosło 18,2 mld zł)”.

Dostawy ropy będą bezpieczne

Jeśli chodzi o powody, dla których Saudi Aramco może rozważać wycofanie się z Polski bądź ograniczenie swojej działalności w jej granicach, rozmówcy Rzeczpospolitej stwierdzili, że „dużym wyzwaniem dla paliwowego giganta mają być unijne przepisy związane z ESG”.

Mowa przede wszystkim o zapisach dyrektywy w sprawie należytej staranności w zakresie zrównoważonego rozwoju, czyli CSDDD. Wejście ich w życie od początku 2028 r. miałoby sprawić, że firmy takie jak Saudi Aramco obowiązywałby proces szczegółowego raportowania. A tego Saudyjczycy mieliby chcieć uniknąć.

Co jednak istotne, jak podkreślił Sawicki, „nasi rozmówcy przekonują, że ewentualne rozważania dotyczące przyszłości aktywów Saudi Aramco w Polsce nie są związane z umową na dostawy ropy”. Te bowiem, pomimo wrześniowych problemów, trafią do Orlenu.

Reklama

Na prośbę Rzeczpospolitej o komentarz, Orlen odpowiedział jedynie, że nie komentuje działań innych podmiotów działających na rynku”. Z kolei firma Saudi Aramco odmówiła jakiejkolwiek wypowiedzi. Na pytania nie odpowiedziały też Ministerstwo Aktywów Państwowych, Ministerstwo Energii i JPMorgan Chase.

Reklama