Reklama

Wiadomości

Prezes PGG: będzie więcej węgla dla indywidualnych odbiorców

Fot. Unsplash
Fot. Unsplash

Połowa dziennej produkcji węgla z kopalń Polskiej Grupy Górniczej (PGG) trafia obecnie do indywidualnych odbiorców, ogrzewających swoje domy węglem. „Proporcja na korzyść klienta indywidualnego będzie rosła” - zadeklarował w środę prezes największej górniczej spółki Tomasz Rogala.

Reklama

W marcu br. PGG wprowadziła możliwość zakupu węgla opałowego luzem w swoim sklepie internetowym, gdzie wcześniej oferowano jedynie paczkowany ekogroszek. Jak przekazała spółka, oferta spotkała się z dużym zainteresowaniem odbiorców, a popyt jest większy od dostępności węgla. Zachętą jest m.in. cena nawet dwukrotnie niższa w porównaniu do prywatnych składów opałowych - podkreślono.

Reklama

"Ceny producenta są dużo bardziej atrakcyjne od tego, co dzieje się na rynku - stąd ten popyt. Ale sprzedaż trwa ciągle, sprzedajemy (na rzecz odbiorców indywidualnych - PAP) połowę dziennej produkcji. Zapewniam, że ta proporcja na korzyść klienta indywidualnego będzie rosła. Wymaga to z naszej strony bardzo dużej aktywności pod względem przygotowania logistycznego, bo nagle obsługujemy kilkadziesiąt tysięcy klientów. Cały czas wypełniamy ten rynek" - powiedział prezes PGG w środowej rozmowie na antenie regionalnego Radia Piekary.

Rogala przypomniał, że np. sześć lat temu za pośrednictwem sklepu internetowego PGG sprzedawała jedynie ok. 6000 ton węgla rocznie, podczas gdy obecnie jest to ok. 100 tys. ton, zaś sklep obsłużył już ok. 25 tys. klientów.

Reklama

"Każdego dnia zmniejsza się liczba osób, które są zagrożone tym, że miałyby nie otrzymać węgla" - zapewnił prezes PGG, oceniając, iż dopiero za jakiś czas możliwa będzie rzetelna ocena tego, na ile na krajowym rynku występuje niedobór węgla i jaka jest jego skala.

Szef największej górniczej spółki przyznał, iż rezygnacja z importu węgla z Rosji może powodować niedobór surowca, ocenił jednak, że będzie on uzupełniany zarówno zwiększaniem krajowej produkcji (PGG planuje w tym roku wzrost wydobycia węgla o ok. 600-700 tys. ton), jak i importem z innych kierunków.

Czytaj też

Odnosząc się do szacunków, mówiących o ok. 11 mln ton możliwego niedoboru węgla na rynku w tym roku, prezes przypomniał, iż w pierwszych kilku miesiącach roku do Polski wpływał jeszcze węgiel ze Wschodu, obecnie zaś rośnie zarówno krajowa produkcja, jak i import z innych krajów. Rogala ocenił, iż do informacji o potężnych brakach węgla należy podchodzić ostrożnie.

"Musimy sprawdzić, na ile ten niedobór wynika z rzeczywistego braku pokrycia, a na ile jest wywoływany różnego rodzaju artykułami i oświadczeniami" - powiedział w Radiu Piekary Rogala.

Argumentował, że informacje dotyczące braków węgla z reguły generują wzmożony popyt, a co za tym idzie - wyższą cenę. Przypomniał, iż obecnie PGG sprzedaje węgiel opałowy za ok. 1000 zł za tonę, podczas gdy w składach opałowych jest to nawet 2,5 tys. zł.

Odnosząc się do postulatów środowiska sprzedawców węgla, którzy proponują czasowe zwolnienie tego surowca z podatku VAT, Rogala ocenił, iż w cenie węgla u pośredników elementem bardziej znaczącym od podatku są marże.

"Tu można zadziałać, żeby odciążyć konsumenta" - powiedział prezes. Jego zdaniem, obniżka VAT-u przy jednoczesnym zachowaniu wielkości marży byłaby nieuczciwa.

Prezes PGG zapewnił, że - zgodnie z zawartą w ub. roku umową społeczną dla górnictwa - spółka jest w procesie redukcji zdolności produkcyjnych, jednak w tym i przyszłym roku, w związku z sytuacją rynkową, planuje zwiększenie produkcji. Przygotowanie nowych ścian - jak mówił prezes - jest procesem czasochłonnym i kosztownym. Udostępnienie ściany wydobywczej na ok. 800 tys. ton węgla trwa ok. półtora roku i kosztuje ok. 200 mln zł.

Rogala potwierdził, że PGG kontynuuje przygotowania do budowy instalacji do produkcji tzw. błękitnego węgla, czyli niskoemisyjnego paliwa węglowego. Rozważane lokalizacje to kopalnie Chwałowice i Ziemowit. Koszt jednej instalacji szacowany jest na ok. 200 mln zł, z czego połowa mogłaby pochodzić z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

"Przystępujemy już do rozmów z NFOŚiGW co do dalszych etapów tego przedsięwzięcia" - poinformował prezes w Radiu Piekary.

Budowa instalacji do produkcji błękitnego węgla - jak ocenił Rogala - mogłaby rozpocząć się w 2023 r. i potrwać około 1-1,5 roku.

Źródło:PAP
  • PGG
Reklama

Komentarze

    Reklama