Rosyjski ambasador: Berlin nie może od nas żądać niczego ws. Nord Stream 2

14 września 2021, 16:47
last-pipe-lowered-into-the-baltic-sea_01_small_rgb
Fot. ww.nord-stream2.com

Wspólne oświadczenie Niemiec i Stanów Zjednoczonych dotyczące wsparcia dla Ukrainy nie jest dokumentem prawnie wiążącym. Z tego powodu Berlin nie może na jego podstawie żądać niczego od Moskwy - oświadczył Siergiej Nieczajew, ambasador Rosji w RFN.

„Wspólne oświadczenie Niemiec i Stanów Zjednoczonych nie jest dokumentem prawnie wiążącym, zwłaszcza dla Rosji, która nie brała udziału w jego przygotowaniu i podpisaniu. Dlatego Berlin nie może żądać niczego od Moskwy na podstawie dokumentu amerykańsko-niemieckiego” - oświadczył dyplomata.

Reklama
Reklama

Zwrócił również uwagę, że kwestia utrzymania tranzytu gazu przez Ukrainę była regularnie podnoszona przez stronę niemiecką w kontaktach dwustronnych, m.in. podczas ostatniej roboczej wizyty kanclerz Niemiec Angeli Merkel w Moskwie. 

Ambasador podkreślił, że oficjalne stanowisko Rosji w tej sprawie pozostaje niezmienne. „Jesteśmy gotowi rozważyć możliwość tranzytu przez terytorium Ukrainy po 2024 roku” - mówił i dodał: „ważnymi kryteriami pozostają: wykonalność ekonomiczna oraz odpowiednia wysokość popytu w krajach UE”. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Kiks
środa, 15 września 2021, 15:11

Dla ruskich żądna umowa czy porozumienie nie jest prawnie wiążące. Praktyka wielokrotnie pokazała. Tylko, że skoro oni nie respektują umów to może zadziałać również w drugą stronę. A wtedy biedni płaczą.

HeHe
środa, 15 września 2021, 21:57

Przede wszystkim to zarówno praktyka jak i teoria pokazują, że Rosja nie jest stroną umowy pomiędzy Niemcami a USA a więc nie ma powodu aby respektowali cokolwiek z tego co ustaliły obie strony tej umowy. Tym bardziej, że nie ustaliły niczego konkretnego.

Xd
środa, 15 września 2021, 07:23

Chcieli krym i zasoby ukrainy to niech ją sobie karmią

Pan Ferdek
wtorek, 14 września 2021, 19:18

„Jesteśmy gotowi rozważyć możliwość tranzytu przez terytorium Ukrainy po 2024 roku” - mówił i dodał: „ważnymi kryteriami pozostają: wykonalność ekonomiczna oraz odpowiednia wysokość popytu w krajach UE”. No i gitara.

Alpejczyk
czwartek, 16 września 2021, 05:32

Ale Putin sie zorientowal ze ta walka o NS2 nie ma sensu i dlatego buduje najwieksza na swiecie instalacje gazu cieklego pod Sankt Petersburgiem. Wtedy dopiero z Europy bedzie mogl zdzierac skore.

gitara basowa
środa, 15 września 2021, 17:30

Boją się że głodne rezuny będą im przy granicy kartoszki podbierać .

Austriak
środa, 15 września 2021, 16:40

Przedewszystkim ten gaz ktory Rosja bedzie dostarczac do Europy przez NS2 jest ostatnim przez rure po NS1 i Tureckim Potoku. Dalszy gaz bedzie Rosja dostarczac tylko ciekly statkami. Czyli o tranzycie ladowym moze i Polska i Ukraina zapomniec

Tweets Energetyka24