Gazyfikacja ciepłownictwa i gmin wyzwaniem w transformacji energetycznej

2 września 2021, 10:34
rsz_zrzut_ekranu_2021-08-30_o_174029
Fot. Energetyka24.com

Wyzwania regionalne w naszej części Europy, jak i krajowe, lokalne, tj. gazyfikacja gmin oraz ciepłownictwa były tematem debaty „Efektywne wykorzystanie infrastruktury gazowniczej w procesie transformacji energetycznej” podczas konferencji Gazterm 2021.

Debata „Efektywne wykorzystanie infrastruktury gazowniczej w procesie transformacji energetycznej” miała charakter międzynarodowy. Wzięła w niej udział Olga Bielikova, dyrektor ds. międzynarodowych narodowego operatora Ukrainy, Gas TSO of Ukraine a także Nemunas Biknius, prezes litewskiego operatora Amber Grid oraz Serhiy Pereloma, prezes Storage System Operator of Ukraine (Ukrtransgaz). W debacie wzięli również udział:

Małgorzata Banasik z kancelarii Banasik Woźniak i Wspólnicy sp. p., Piotr Świecki, dyrektor Budownictwa Energetycznego w Budimex S.A., Sławomir Zawadzki, prezes PGNiG Gazoprojekt, Ireneusz Krupa, Członek Zarządu PSG ds. Rozwoju i Inwestycji i Artur Zawartko, wiceprezes Gaz-System. 

Bielikova podziękowała Polsce za wsparcie przy blokowaniu Nord Stream 2, który spowoduje, że tranzyt gazu z Rosji przez Ukrainę zmniejszy się znacząco a może nawet do zera. To z kolei spowoduje miliardowe straty dla tego państwa. Zgodziła się również co do zdania, że gaz ziemny jest paliwem przejściowym w transformacji energetycznej.

Od strony prawnej do tematu transformacji energetycznej podeszła Małgorzata Banasik, przypominając, że ogromny pakiet nowej legislacji przyjdzie z UE, a te przepisy będą musiały być zaimplementowane do polskiego systemu prawnego.

„Musimy zastanowić się, jak inwestować w infrastrukturę gazową, nie tylko żeby była odpowiednia dla gazu, ale także dla paliw przyszłości, tj. wodór” – mówił Nemunas Biknius. „Widzimy to jako okazję, aby przetrwać jako spółka gazowego operatora w zrównoważonej przyszłości” – dodał. 

Członek Zarządu PSG ds. Rozwoju i Inwestycji Ireneusz Krupa stwierdził, że zauważalny jest bardzo duży ruch w kwestii przechodzenia na gaz. „W ciepłownictwie mamy 70% węgla. Patrząc na to, jak możemy zastąpić węgiel w transformacji energetycznej w ciepłownictwie, właściwie nie ma wiele alternatyw wobec gazu. Takich obiektów jest bardzo dużo w Polsce, są rozsiane we wszystkich województwach. Dzisiaj widzimy coraz większe zainteresowanie ze strony ciepłownictwa podłączeniem do sieci gazowniczej” – powiedział. 

„Patrząc na zapotrzebowanie ze strony rynku ciepłowniczego na gaz, potrzebne jest 4,5 mld zł finansowania na takie projekty. A mamy jeszcze kopciuchy, które będzie trzeba wymieniać, to również ogromne koszty” – dodał.

Członek Zarządu PSG ds. Rozwoju i Inwestycji zastrzegł, że bez dofinansowania procesu gazyfikacji trudno będzie go kontynuować. „W ciągu kilku lat planowaliśmy zgazyfikować ok. 300 gmin, na razie udało się to zrobić w 200, ale im dalej w las tym więcej drzew, czyli przed nami trudniejsze gazyfikacje, tam gdzie właśnie nie ma efektywności ekonomicznej. Chcielibyśmy, aby zostały uruchomione jakieś programy, które będą wspierać jednostki samorządu terytorialnego w tym, żeby miały dofinansowanie” – podkreślił.

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Felek
piątek, 3 września 2021, 11:50

Oni naprawdę chcą gazyfikacji terenów wiejskich w polskich gminach? Bo większość gmin w Polsce to gminy wiejskie, z ewentualnym centralnym punktem w postaci niewielkiego miasteczka. Kto za to zapłaci, bo inwestor nie znajdzie się znikąd bez odbiorcy swoich usług. No oczywiście można inwestycję poczynić z pieniędzy publicznych i ze stratą, czego doskonałym przykładem jest górnictwo węglowe w Polsce.

Parsifal7
sobota, 4 września 2021, 05:22

Przytłaczająca większość dróg, kolei, wodociągów, sieci energetycznej etc nie ma uzasadnienie ekonomicznego, a jednak ta infrastruktura jest potrzebna że względów społecznych, rozwoju lokalnego etc. Gdyby iść takim tokiem myślenia to w kraju byłoby jedno lotnisko (bo pozostałe nie mają uzasadnienia ekonomicznego), 4 linie kolejowe łączące wyłącznie największe aglomeracje oraz energia elektryczna może w 40 lokalizacjach miejskich. Reszta byłaby niczym w średniowieczu. Tyle że celem wydatków infrastrukturalnych nigdzie na świecie (mówię o krajach cywilizowanych) nie jest zysk ale stworzenie możliwości i podstaw rozwoju. Co do gazyfikacji to akurat w naszym kraju są całe połacie, gdzie w promieniu kilkuset kilometrów nie ma dostępu do gazu ziemnego. I nie są to wyłącznie wiejskie gminy ale kilkudziesieciotysieczne miasta. Mało kto wie ale taka biala plama jest północny wschód (choć sytuacja nieco się poprawi po wybudowaniu magistrali Polska - Litwa). Większość Mazur nie ma dostępu do gazu przewodowego, w tym także właśnie kilkudziesieciotysieczne miasta. Sytuacja jest tam najgorsza nawet w porównaniu do innych regionów. Podraza to koszty nie tylko produkcji ale także bytowe i ogrzewania. W niektórych miastach na Mazurach w sezonie grzewczym z uwagi na brak gazu smog jest większy niż na Śląsku. Proszę przyjechać i zobaczyć (tak zobaczyć bo w tym smogu mało co widac). I to właśnie o to chodzi żeby była jakaś alternatywa i żeby zwyczajnie dało się zimą oddychać nie-smogiem.

złośliwy
czwartek, 2 września 2021, 16:31

Wyzwaniem będzie płacenie rachunków za ogrzewanie.

Tweets Energetyka24