• Partner główny
    Logo Orlen

Strona główna

Gazprom uderza w projekt gazociągu Warszawa- Kłajpeda

  • F-35 w locie – fot. Lockheed Martin

Litewskie media obiegła informacja o propozycji obniżki cen gazu jaką wystosował pod adresem gabinetu Butkieviciusa Gazprom. Upust miałby wynosić 20% w zamian za m.in. podpisanie umowy długoterminowej na dostawy błękitnego paliwa, wycofanie sprawy przeciwko rosyjskiemu koncernowi przed arbitrażem w Sztokholmie oraz opóźnienie wdrażania III pakietu energetycznego UE na Litwie. Ostatni warunek bardzo dotkliwie godzi w polskie interesy w tym kraju. 



Chodzi o polsko- litewskie ustalenia w sprawie gazociągu Warszawa- Kłajpeda, którym miałby popłynąć polski surowiec (z terminalu w Świnoujściu lub po prostu nasze łupki) na Litwę i Łotwę. Resort ministra Sikorskiego, ale także prezydent Bronisław Komorowski (np. podczas wizyty w Rydze) aktywnie lobbowali za tym projektem od dłuższego czasu. Przełom nastąpił w tym roku podczas wizyt szefa MSZ RL Linasa Linkieviciusa i premiera RL Algirdasa Butkieviciusa nad Wisłą.

Zobacz również- Litwa: 25 kwietnia prezentacja nowej strategii energetycznej kraju. Istotna z perspektywy polskich interesów

Gazociąg Warszawa- Kłajpeda to nie tylko interkonektor łączący litewską „wyspę” gazową z Polską (a więc resztą UE), czy budowa infrastruktury pomiędzy Warszawą a Wilnem, to także potencjalna przebudowa już istniejących połączeń nad Niemnem. Mam tu na myśli linię Kłajpeda- Šakiai- Kowno -Wilno- Panevėžys oraz zwiększenie przepustowości gazociągu Kłajpeda- Šiauliai i Šiaulia- Panevėžys- Jelgava. Dzięki temu gazociąg Polska- Litwa zintegrowany z litewską siecią przesyłową uzyskałby połączenie z Łotwą, a przede wszystkim z jej podziemnymi zbiornikami gazu z Inčiukalnis. To z kolei pozwoliłoby go napełniać latem tańszym gazem a zimą sprzedać po wyższej cenie.

Przeczytaj również: Radosław Sikorski: Litwa powinna się zdecydować: albo terminal LNG albo gazociąg z Polską

Plany te można zrealizować jedynie w przypadku wdrożenia III pakietu energetycznego na Litwie. Dzięki niemu nowa spółka kontrolowana przez litewski rząd (Amber Grid) zostałaby operatorem gazociągów w miejsce Lietuvos Dujos, w którym sporą część udziałów posiada Gazprom. Tylko w takim wypadku opisana powyżej przebudowa sieci przesyłowej nad Niemnem jest możliwa z pominięciem stanowiska rosyjskiego giganta.

Tymczasem Gazprom w zamian za obniżkę cen gazu żąda odłożenia w czasie wdrożenia III pakietu energetycznego na Litwie do października 2015 roku. Godzi to w oczywisty sposób w polskie interesy, odkładając w czasie nasze plany energetyczne.

Piotr A. Maciążek

 

Komentarze