Reklama

Wiadomości

Müller o odejściu UE od surowców z Rosji: nie jest to coś, co możemy zrobić z dnia na dzień

Obecność prezydenta USA Joe Bidena w Brukseli będzie istotna; dzięki niej można liczyć na kolejne kroki sankcyjne - powiedział w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller. Zaapelował przy tym o decyzję o odcięciu Rosji od sprzedaży ropy, gazu i węgla.

Reklama

Müller był pytany w poniedziałek podczas konferencji prasowej, czy obecność prezydenta USA Joe Bidena w Brukseli w najbliższych dniach przekona szefów państw UE do surowszych sankcji wobec Rosji. "Bez wątpienia ta presja ze strony USA, ta solidarna postawa ze strony amerykańskich przyjaciół jest elementem presji na kraje unijne" - powiedział rzecznik rządu.

Reklama

Jego zdaniem "obecność prezydenta USA w Brukseli będzie istotna i spowoduje, że można liczyć na kolejne kroki sankcyjne".

Czytaj też

Pytany o szanse na ograniczenie zakupy rosyjskiej ropy i gazu przez kraje unijne odparł, że dywersyfikacja źródeł energii jest to proces długotrwały. "Nie jest to coś, co możemy zrobić z dnia na dzień. Natomiast my mamy rezerwy ropy po to, aby zabezpieczyć się na określoną liczbę tygodni i chociażby odcięcie na te kilka, czy kilkanaście tygodni Rosji od dostaw globalnie w całej UE powodowałoby, że Rosja nie wytrzymałaby takiego szantażu finansowego" - powiedział.

Reklama

Jak dodał odcięcie Rosji od sprzedaży ropy, gazu i węgla doprowadzałoby do tego, że kraj ten "nie podniósłby się". "Dlatego o to apelujemy, aby taki gest wykonać. UE jest w stanie taki ruch zrobić. Choć on będzie trudny, ale jednocześnie powstrzymałby Rosję przed dalszymi działaniami" - dodał.

Dopytywany, czy jest szansa na podjęcie takich decyzji na szczycie Rady Europejskiej odparł: "Obawiam się, że nie będzie dużego poparcia w tym zakresie, bo jest kilka dużych krajów UE, które są bardzo zależne od tych składników".

Müller zauważył też, że rząd PiS dążył do uruchomienia gazociągu Baltic Pipe oraz dywersyfikacji dostaw ropy z Rosji. "Było ponad 90 proc. ropy ściąganej z kierunku rosyjskiego, kiedy zaczynaliśmy rządy. W tej chwili jest kilkadziesiąt proc. mniej tej ropy ściganej z kierunku Rosji, ponieważ Orlen podejmował działania dywersyfikacyjne" - mówił.

W niedzielę w nocy Biały Dom podał, że prezydent Joe Biden w piątek przybędzie do Warszawy; w sobotę spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą. Tematem rozmów będzie m.in. kryzys humanitarny wywołany przez rosyjską agresję na Ukrainie. Warszawa będzie drugim przystankiem podczas europejskiej wizyty Bidena. Wcześniej w środę prezydent USA przyleci do Brukseli, gdzie będzie w czwartek uczestniczyć w szczycie przywódców G7 oraz szczycie Rady Europejskiej. Tematami obydwu spotkań mają być sankcje przeciwko Rosji oraz pomoc humanitarna oraz "inne wyzwania związane z konfliktem".

Źródło:PAP
Reklama

Komentarze (1)

  1. inż.

    Szkoda, że pomimo już rocznych zapowiedzi nadal nie zmieniono bzdurnych zasad 10H. Wystarczy 5H aby można było potroić istniejącą moc wiatraków na lądzie - z 7 GW do 21 GW.

Reklama