USA: Senatorowie naciskają na Bidena w sprawie sankcji na Nord Stream 2

13 lutego 2021, 11:17
usa-1149896_1920(1)
Fot. Pixabay

Dwójka amerykańskich senatorów naciska na prezydenta Bidena w sprawie kolejnych sankcji na gazociąg Nord Stream 2. Budowa tego połączenia została wznowiona 6 lutego.

Jak poinformowała Agencja Reutera, dwójka senatorów - demokratka Jeanne Shaheen oraz republikanin Jim Risch - naciskają na administrację prezydenta Bidena w sprawie sankcji na gazociąg Nord Stream 2. Politycy domagają się, by Departament Stanu szybko opublikował raport zawierający listę spółek zaangażowanych w budowę, ubezpieczanie i certyfikowanie gazociągu. Publikacja tego dokumentu jest warunkiem koniecznym do objęcia tych podmiotów sankcjami.

„Czekamy z niecierpliwością na współpracę z administracją prezydenta Bidena w kwestii pogrzebania tego niebezpiecznego projektu” - napisali senatorowie w liście cytowanym przez Reutersa. Według nieoficjalnych doniesień, list zawiera też wzmiankę o „niemieckiej ofercie”, jaką rząd federalny w Berlinie miał złożyć amerykańskiej administracji.

image

 

Senator Shaheen jest współautorką zawierającej możliwość nałożenia sankcji na Nord Stream 2 ustawy Protecting Europe’s Energy Security (PEESA) oraz pakietu poprawek do niej, które rozszerzają pierwotny zakres restrykcji. Z kolei Jim Risch był jednym z pierwszych amerykańskich polityków, którzy poinformowali, że USA zamierzają przyjąć ustawodawstwo wymierzone w projekt Nord Stream 2. Senator mówił o tym w kuluarach Forum Bezpieczeństwa Międzynarodowego w kanadyjskim Halifax w listopadzie 2020 roku.

Warto zauważyć, że apel do administracji prezydenta Bidena pochodzi od senatorów z Partii Demokratycznej i Republikańskiej, co jest wyrazem ponadpartyjnego poparcia dla sankcji USA na Nord Stream 2.

KomentarzeLiczba komentarzy: 44
Naiwny
poniedziałek, 15 lutego 2021, 20:33

Dla czego USA nie zwiększyło w styczniu i lutym tego roku dostaw LNG do Europy? Przecież jest zimno i musimy kożystać z zapasów. Również zwiększamy zakupy od Rosji. Czy w ramach zwiększania Naszego energetycznego bezpieczeństwa właśnie teraz amerykański gaz nie powinien płynąć do Europy. A przede wszystkim do Polski. Nasz Gazoport nadal ma dużo większe możliwości niż te które wykorzystujemy. Postępując egoistycznie i sprzedając gaz do Azji amerykanie udawadniają, że jednak Europa musi sama myśleć o różnych kierunkach dostaw. Im więcej tym lepiej. Bo zimne zimy mogą się powtarzać. Kolejny gazociąg nawet NS2 to tylko kolejna alternatywa dla dostaw gazu. On Nam nic nie zamyka a tylko stwarza trasę dostaw która jest niezależna od państw tranzytowych - bo ich na jego trasie nie ma. Najlepiej mogli by amerykanie udowodnić Europie, że może żyć bez ruskiego gazu jak by właśnie w styczniu i lutym dostarczyli Nam tyle gazu abyśmy nie musieli zwiększyć zakupów od Rosji - tak jak się niestety stało.

Tony
sobota, 13 lutego 2021, 15:56

Biden już zablokował jedną rurę z Kanady, może miał wybór albo ta, albo ta druga, no i wybrał.

Rafi373
niedziela, 14 lutego 2021, 13:45

A może poszedł do lasu.

gonić pastuchów
sobota, 13 lutego 2021, 12:29

A budowa trwa czyli wniosek prosty jak w piosence: "psy szczekają a karawana jedzie dalej".

tyu
sobota, 13 lutego 2021, 15:18

Równie dobrze można za punk odniesienia przyjąć punkt kiedy NS2 miał pierwotnie być i wtedy też można powiedzieć że: "Rosja szczeka a rury jak nie było tak dalej nie ma". I też będzie się zgadzało. Zależy na co zwracamy uwagę. Dla nie-fanów tego przedsięwzięcia już sam fakt że jest on opóźniony o ponad rok i dalej się opóźnia jest ogromnym sukcesem. Bo nawet jeśli powstanie to jest czas na przygotowanie się na jego konsekwencje. Pozatym zbudować rurę to raz, ale jeszcze trzeba ją certyfikować, ubezpieczyć. Pozatym dalej nie wiadomo czy powstanie. Noworosja też miała powstać i co? Odessa też miała być rosyjska i co? Narazie to Rosja nie zarobiła na NS2 ani kopiejki a my przeciwnicy ugraliśmy ponad rok obsuwy. 1-0 dla nas.

Komentator
poniedziałek, 15 lutego 2021, 06:55

Bardzo błyskotliwą "analiza" tylko odrobinę bez sensu. A może by tak za punkt odniesienia przyjąć jednak to, kto realizuje swoje cele gospodarcze i przy okazji również polityczne? Celem gospodarczym i politycznym USA było niedopuszczenie do budowy tej magistrali i zmuszenie Rosji by przy pomocy tranzytu wzięła na siebie część finansowania Ukrainy. Celem Rosji pozbycie się pośredników i zmniejszenie kosztów przesyłu gazu na główny rynek europejski. Rok temu był remis, budowa stanęła, ale Ukraina została zmuszona do obniżenia cen za tranzyt o połowę w roku poprzednim i jeszcze bardziej przez kolejne cztery lata, co oznacza że już przestała na tym tranzycie zarabiać. A jak wygląda to dzisiaj? Budowa ruszyła i nic jej nie zatrzyma, sankcje USA (nałożone dr facto na europejskie firmy) w przypadku Rosji okazały się całkowicie nieskuteczne, stosunki euroatlantyckie są zdemolowane, a co do kalendarza, to Polska nie ugrała na tym nawet minuty. Przypomnę że nasz kontrakt kończy się dopiero w 2020 i wówczas będziemy w sytuacji gorszej niż Ukraina rok temu. Wspaniały tryumf.

gonić pastuchów
niedziela, 14 lutego 2021, 17:48

Pomijając już ogół tych nazwijmy to "przemyśleń" najbardziej podoba mi się górnolotne "my przeciwnicy ugraliśmy ponad rok obsuwy". Może byłoby to śmieszne gdyby nie było żałosne-co Polska na tym zyskała oprócz oddania kolejnego wasalnego hołdu "wielkiemu bratu" w dbaniu o jego interesy? Ile groszy? Poprawę relacji z "potęgami" UE innymi niż Litwa, Łotwa i Estonia? Rosja wprawdzie do tej pory nie zarobiła na NS2 "ani kopiejki" ale ma on być eksploatowany min. 50 lat więc zdąży zarobić. Po rezygnacji z tranzytu przez Ukrainę Gazpromowi zostawać będzie w kieszeni 2 mld. USD rocznie więc koszt budowy zwróci się po ok 5-6 latach-potem już tylko czysty zysk.

Rafi373
niedziela, 14 lutego 2021, 23:28

Eksploatacja NS2 przez 50 to mrzonka. Albo jesteś zwykłym ruskim tropem, albo w ogóle nie znasz się na materii o której piszesz. EU ma odchodzić od paliw kopalnych na rzecz OZE i do 2050 przejść na gospodarkę zeroemisyjną. A do 2050 pozostało trochę ponad 20 lat. To jedno. Drugie, to koszta. NS2 miał kosztować 15 mld, a te koszta wzrosły. Opóźnienie już wynosi rok, a wyniesie minimum dwa. W tym czasie Gazprom musi ponosić koszty utrzymania rury, która nie pracuje. Więc koszty to się może zwrócą najwcześniej za 10 lat. Najwcześniej. Pytanie, jak długo po tych 20 latach Niemcy będą jeszcze potrzebowali takiej ilości gazu, który, co już musisz wiedziec pomimo że mało wiesz - Niemcy mają zdywersyfikowane źródła dostaw i raczej nie będą brać gazu wyłącznie od Rosji przed samym 2050.

Z gor Alp
poniedziałek, 15 lutego 2021, 06:46

Ta zielona energia nigdy nie bedzie zielona do konca. To wynika z praw fizyki. Nigdy w zyciu nie mamy wyboru tylko dobrze i zle. Najczestszy wybor to mniejsze lub wieksze zlo. O.zielonej energii mowi sie od 40 lat. Podobnie jak o skonczeniu sie ropy i gazu. Ani jedno ani drugie nie nastapilo i nie nastapi. Dla mnie jako inzyniera fizyka jest jasne ze gaz ziemny jest najmniejszym i najwygodniejszym zlem. Jak sobie wyobrazacie zielona energie dla 1,5 miliarda Chinczykow i tyle samo Indusow? Tylko atom i gaz ziemny na spolke.

tyu
niedziela, 14 lutego 2021, 22:02

Było już wałkowane wielokrotnie, dlaczego dla Polski NS2 jest projektem szkodliwym. Czy Gazprom zarobi? Analitycy Skierbanku wykazywali że nie. Ale już stracili za to pracę więc wiecej nie wykażą :). Zarobią na pewno Niemcy. Polska straci bo pojawi się alternatywny do nas szlak. Ale głównym przegranym będzie Ukraina. Po to tak naprawdę ten projekt powstał - żeby im biznes z tranzytu rozwalić. Dlatego my uznajemy że jest to projekt przed wszystkim polityczyny którym Rosja chce wciągnąć kraje w swoją orbitę. Stwarzać zależności od siebie i podziały wewnątrz unijne. Ekonomiczne efekty są tu drugorzędne. I nam jak i wielu innym krajom się to nie podoba. Na szczęście Ameryce też. Dzięki czemu jest opóźniony i chwała Bogu.

Xx
poniedziałek, 15 lutego 2021, 07:04

Z rosyjskiej orbity Ukraina sie nigdy nie urwie: z 14 milionowa V kolumna rosyjska. To dobrze ze Putin zabral 2 miliony Rosjan z Krymem bo mielibyscie.wojne domowa nastepne 100 lat. Jak Irlandia Polnocna albo Turcja z Kurdami.

Xx
poniedziałek, 15 lutego 2021, 06:50

Amerykanie robia to caly czas tylko na calym swiecie. Pogadaj z.Ameryka Lacinska.

Z gor Alp
poniedziałek, 15 lutego 2021, 06:47

A co Ameryka ma do gadania skad neutralna Austria ma brac gaz?

HeHe
poniedziałek, 15 lutego 2021, 00:03

Oczywiście, że Polska straci ale dlatego, że nie skorzystała z niemiecko-rosyjskiej propozycji udziału w gazociągu NS. Ten biznes powstał bo przesył gazu przez Ukrainę kosztuje a poza tym Ukraina może ponownie szantażować Unię i Rosję tak jak zrobiła to zimą 2009. Wtedy Unia i Rosja zapłaciły ukraińskim władzom ale wszyscy sobie ten szantaż zapamiętali. NS i NS2 nie podoba się Ameryce dlatego, że nie sprzedadzą Unii swojego LNG a te "wiele" innych krajów którym oprócz naszych władz ten projekt się także nie podoba to Litwa, Łotwa i Estonia.

tyu
poniedziałek, 15 lutego 2021, 10:05

"a te "wiele" innych krajów którym oprócz naszych władz ten projekt się także nie podoba to Litwa, Łotwa i Estonia." Typowe dla was zaniażanie danych na potrzeby dyskusji ehhh... Nie Panie HUEHUE jest jeszcze Słowacja, Francja (ostatnie wypowiedzi), z ważnych graczy jeszcze Parlament Europejski (to też jest ważne bo skoro PE jest na nie to znaczy że w obrębie CAŁEJ UNII jest jakiś consensus względem szkodliwości albo przynajmniej nie równości traktowania tego rurociągu a innych), Ukraina przecież też na nie, Dania też na nie. Węgry są chyba na tak ale na nie równość traktowania NS2 i NS1 Victor Orban też zwracał uwagę. Itp itd. Że też wy rosyjskie fanboje takie fakty zawsze "zapominacie". U was w Sputniku przeciwko Rosji jest zawsze tylko szlachecka Polska i "jakieś tam karły", a no i dyżurny zły - USA. Reszta to przyjaciele kochający Rosje. Taaaa jassneee. A świstak siedzi i zawije w sreberka. Wiemy.

tyu
poniedziałek, 15 lutego 2021, 09:51

I ten udział w NS1 więcej niby daje niż cały szereg strat geopolitycznych? Już pomijam że nie wiadomo na jakich zasadach ten udział nawet miał być skoro celem gazociągu jest właśnie nas ominać i tym samym wyautować z negocjacji. "Ukraina może ponownie szantażować Unię i Rosję tak jak zrobiła to zimą 2009" tu mamy rozbieżność faktów. Raczej bym wskazywał na Rosję jako tego co szantażuje.

Chiny górą
niedziela, 14 lutego 2021, 20:39

Po kremlowsku odwracasz kota ogonem, w interesie Polski jest brak, albo przynajmniej opóźnienie NS2.

KrakowiAk
poniedziałek, 15 lutego 2021, 06:59

Opoznienie wam nic nie daje, bo i tak kontrakt tranzytowy niedlugo sie skonczy, jak jamalski. I wtedy bedziecie musieli brac ruski gaz ale przez Niemcy. Tak jak Mozdzejki biora ruska rope ale przez Litwe. I na pewno na tym nie zyskuja, niz jak.byliby by sie dogadali z Ruskimi. A tak Ruscy maja eksportowe rafinerie na Bialorusi. Zyskala Bialorus stracila Litwa i Polska

niedziela, 14 lutego 2021, 23:50

To ty po ukraińsku odwracasz kota ogonem. W interesie Polski byłby udział w NS oraz NS2.

tyu
poniedziałek, 15 lutego 2021, 09:48

Jaki udział o czym wy tu krakacie? Kto nam ten udział da i za co? Za to że leżymy obok? Za to że gazociąg NIE przechodzi przez nasze wody terytorialne? Za to że uraża nasze uczucia? Za gazociąg łączący z Rosje z Turcją też mieliśmy proponopwany udział? Weście się ogarnijcie serio. Łykacie każdą jedną propagande jaką Kreml wymyśli.

poniedziałek, 15 lutego 2021, 01:59

W interesie Polski jest zaprzestanie jakichkolwiek interesów z rosyjskimi złodziejami (o ile ze złodziejem można robić jakiś interes), którzy wielokrotnie na przestrzeni ostatnich dwóch dekad zakręcali kurek z gazem i którzy wykorzystywali monopol na gaz i okradali Polskę z opłat za tranzyt przez Jamał.

KNP
wtorek, 16 lutego 2021, 19:43

Krótko i na temat.

HeHe
niedziela, 14 lutego 2021, 15:30

Noworosja miała powstać i powstała bo jak wiadomo Doniecka i Ługańska Republiki Ludowe mają się nieźle i nic nie wskazuje na to aby w najbliższej przyszłości coś się miało zmienić. Poza tym nigdy i nikt nie słyszał o tym aby Odessa miała być rosyjska a to, że Jest ukraińska to jeden z ukraińskich "sukcesów" który wymyślili Ukraińcy.

Rafi373
poniedziałek, 15 lutego 2021, 01:54

Ludzie z Ługańska i Doniecka to dla Purina śmiecie i mięso armatnie. Po to mieszkający tam Rosjanie poparli przewrót, pod namową ruskiej propagandy, żeby Putin ich wcielił do Rosji tak, jak Krym, niewiele wcześniej. A Putin nic prócz wojny im nie dał. Zero normalności, ludzie nie wiedzą tam czy za rok znowu armaty nie będą strzelać. Putin nie ogłosi tam Rosji, bo chce mieć punkt zapalny z.ukraina, za który mógłby szarpać gdy to będzie konieczne. Putin, co się zachodu nie boi, pokazał figę Donbasowi i zaproponował krew.

tyu
niedziela, 14 lutego 2021, 22:03

Ani nazwa już nie używana ani granice nie te co pierwotnie miały być. Projekt zapomniany, nawet Putin już o nim nie wspomina.

KrakowiAk
poniedziałek, 15 lutego 2021, 07:07

Bo Putinowi jest wygodniej miec 14 milionowa V kolumne rosyjska ns Ukrainie. Wrog wewnettzny jest gorszy od wewnetrznego.

HeHe
niedziela, 14 lutego 2021, 23:49

Obie republiki są częścią historycznego rejonu Noworosji a "pierwotnie" żadne granice republik nie były przewidziane. Zresztą na zdjęciach z Doniecka czy Ługańska obok oficjalnych flag republik często widać flagi Noworosji (podobne do flagi amerykańskich Konfederatów). To nigdy nie był żaden "projekt" tylko taka jest historyczna nazwa tego rejonu.

Davien
poniedziałek, 15 lutego 2021, 15:45

Hehe ten "historyczny rejon Noworosji to tereny jakie Rosja carska zdobyła na Turcji. natomiast rwór dwóch terrorystycznych pseudo republih czyli Dnieckai Ługańska pod nazwą federacyjna Republika Noworosji istniał niecały rok (2014-2015) wiec znowu koszmarna wpadka panie Hehe:)

tyu
poniedziałek, 15 lutego 2021, 09:45

Wygooglaj sobie co pierwotnie Rosjanie "trąbili" że będzie. Miała być cała wschodnia i południowa Ukraina czyli 8 obwodów (bez Krymu). A jest? Niepełny Lugański i Doniecki czyli jakieś 1.3 obwoda. Widać różnice?

No skąd
niedziela, 14 lutego 2021, 12:35

Ukraina miała być demokratyczna i co?

Davien
poniedziałek, 15 lutego 2021, 15:46

Jest obecnie juz bardziej demokratyczna niz mafijne państwo zwane Rosja.

Rafi373
niedziela, 14 lutego 2021, 21:06

Ukraina robi postępy, choć powolne. Dla nas najważniejsze że atakiem na Ukrainę, ma Krym i Donbas Rosja skutecznie zraziła sobie większość Ukraińców, dla których jest okupantem części kraju. A USA jest się teraz ich głównym adwokatem (no. NS2). Ukrainie nie bardzo zostaje inny kierunek, jak wolne bo wolne, ale poddawanie się standardom zachodnim.

KrakowiAk
poniedziałek, 15 lutego 2021, 07:25

Ale wyscie zrazili do panstwa ukrainskiego 14 milionow rdzennych Rosjan na w panstwie ukrainskim. Oni zawsze beda lojalni do Moskwy a nie do Kijowa. Najgorszy jest wrog wewnetrzny. Macie taki problem jak Turcja z Kurdami. Tylko ze Kurdowie nie maja zadnego poparcia odkad wystapili z USA przeciw Iranowi. A Rosjanie na Ukrainie maja poparcie imperium rosyjskiego. Co widac w Donbasie i Lugansku. I w dodatku wszystko.co macie na wschodzie zawdzieczacie Rosji. A co na zachodzie Polsce i Austrii. Ukraincy nigdy nie mieli wlasnej przemyslowej, gospodarczej cywilizacji. A i obecna robia wam amerykanscy Zydzi.

Yossarian
niedziela, 14 lutego 2021, 17:38

Może jeszcze Ukrainie brakuje trochę do zachodnich standardów, ale Was, RuSSkich, wyprzedzili o lata świetlne w budowaniu demokratycznego państwa. Polska na początku lat 90-tych podobnie wyglądała.

HeHe
poniedziałek, 15 lutego 2021, 00:09

W Polsce nikt autobusami nie woził na wybory opłaconych głosujących tak jak robią to wasi oligarchowie. Stąd przecież wy sami nazywacie swoją ukraińską "demokrację" autobusową :)

Davien
poniedziałek, 15 lutego 2021, 15:48

Panie Hehe, to przeciez w Rosji Putin uzyskiwał ponad 100% w wyborach w niektórych guberniach i to ruskich złapali z wypełnionymi kartami do głosowania w Donbasie wiezionymi z Moskwy. Wiec lepiej milcz.

Rafi373
niedziela, 14 lutego 2021, 21:08

Pod względem standardów Ruskie to Azja. Chiny podobno też są demokracją, a Chińczycy są tak samo dumni z kraju i władzy, jak Ruskie.

Rafi373
niedziela, 14 lutego 2021, 13:48

Porównując do Rosji, Ukraina jest super demokratyczna. Można tam w wyborach zmienić prezydenta i rząd.

złośliwy
niedziela, 14 lutego 2021, 18:03

Ta...można:)...ale ekipa oligarchów ciągle ta sama.

Davien
poniedziałek, 15 lutego 2021, 15:49

Jak widac mozna, Poroszenko jakoś Zeleńskiego nie wsadził do wiezienia jak Putin swoich przeciwników w Rosji wsadza regularnie.

Rafi373
niedziela, 14 lutego 2021, 20:51

W Rosji nie można zmienić cara dopóki żyje, albo dopóki nie znajdzie się carobojca w jego otoczeniu. Car więzi, truje, aresztuje i morduje.

HeHe
poniedziałek, 15 lutego 2021, 10:29

Jakoś w otoczeniu Jelcyna nie znalazł się "carobójca" a Jelcyn przekazał władzę Putinowi który nastepnie wygrał wybory i nie opowiadaj, że były to wybory sfałszowane bo Putin cieszył sie i nadal cieszy autentycznym poparciem wiekszości ruskich.

Rafi373
niedziela, 14 lutego 2021, 20:48

Ale ludzie tam decydują która z klik rządzi. Nie ma tym polega demokracja w PL?

czytelnik D24
poniedziałek, 15 lutego 2021, 11:56

Każdy rząd to w pewnym sensie klika bo to nic innego jak grupa zorganizowanych ludzi sprawujących władzę. I tak jak napisałeś demokracja polega na możliwości zmiany kliki u władzy w procesie wyborczym co jest niemożliwe w Rosji dlatego jak kreml-boty zaczynają pouczać innych o demokracji to mi się śmiać chce.

Tweets Energetyka24