USA: lobbyści Nord Stream 2 stają na głowie, by uratować gazociąg [KOMENTARZ]

4 sierpnia 2020, 12:39
Zrzut ekranu 2020-08-4 o 12.37.54
Fot. Energetyka24

Działający w USA lobbyści Nord Stream 2, robią, co mogą, by uratować gazociąg przed amerykańskimi sankcjami.

Jak donosi Agencja Reutera, działający w USA lobbyści gazociągu Nord Stream 2 robią, co w ich mocy, by ochronić projekt przed sankcjami ze strony Stanów Zjednoczonych. W amerykańskim Kongresie trwają bowiem prace nad nowymi instrumentami, które mogą skutecznie uniemożliwić kupno gazu za pośrednictwem tego połączenia.

Zdaniem Reutersa, w pierwszej połowie 2020 roku spółka Nord Stream 2 AG zapłaciła lobbystom z firm BGR Group, Roberti Global LLC, and Sweeney & Associates kwotę 1,68 mln dolarów. Oznacza to podwojenie środków w stosunku do analogicznego okresu roku 2019. Lobbyści zainkasowali też za swe usługi więcej pieniędzy niż w całym 2018 roku.

Tajemnicą jest natomiast, z kim z Waszyngtonu spotkali się lobbyści Nord Stream 2. Wiadomo jednak, że mają oni pod górkę - obie strony amerykańskiej sceny politycznej patrzą bardzo krytycznie na projekt niemiecko-rosyjskiego gazociągu.

„Temat współpracy Niemiec z Rosją przy NS2 jest w USA postrzegany przez obydwie strony, tzn. Republikanów i Demokratów, bardzo podobnie (…). Żaden amerykański polityk nie podjął się publicznego stwierdzenia, że procedowanie mechanizmów sankcyjnych w związku z NS2 szkodzi amerykańskim interesom – jest wręcz odwrotnie” - powiedział serwisowi Energetyka24 Mateusz Piotrowski, amerykanista, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że - według doniesień niemieckich mediów - rząd USA kontaktował się już z podmiotami zaangażowanymi w Nord Stream 2, by ostrzec je przed sankcjami. Jak informował dziennik Die Welt, kontakt ze spółkami miały nawiązać osoby związane z amerykańskim Departamentem Stanu, Departamentem Skarbu i Departamentem Energii.

Według gazety, Amerykanie mieli subtelnie dawać do zrozumienia, że nie zamierzają pozwolić, by ten biegnący po dnie Morza Bałtyckiego gazociąg został ukończony. Przedstawiciele spółek mieli stwierdzić, że zagrożenie jest bardzo poważne. 

Jedno z najgroźniejszych ostrzeżeń dotyczących Nord Stream 2 padło z ust sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo, który zwrócił się publicznie do spółek zaangażowanych w projekt słowami: "Porzućcie go teraz lub ryzykujecie konsekwencje".

Nord Stream 2 to projekt budowy drugiej nitki już istniejącego gazociągu, który biegnąc pod dnie Bałtyku łączy Rosję z Niemcami. Obecnie działające połączenie (uruchamiane w latach 2011-2012) jest w stanie przesyłać na Zachód nawet 55 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu rocznie (dla porównania: Polska zużywa w skali roku ok. 18 mld m3). Jeżeli NS2 dojdzie do skutku (zakończenie tego projektu jest prognozowane na lata 2020-2021), cała magistrala będzie w stanie dostarczyć do Europy łącznie 110 mld m3 błękitnego paliwa.

Budowa Nord Stream 2 została opóźniona w 2019 roku ze względu na działania Danii, która zwlekała z wydaniem zgód na układanie rur w swojej wyłącznej strefie ekonomicznej oraz na wodach terytorialnych, a także ze względu na możliwość nałożenia sankcji przez USA, która odstraszyła budującą gazociąg spółkę Allseas. Obecnie Rosjanie we współpracy ze swoimi europejskimi partnerami starają się dokończyć brakujące 150 km rur.

KomentarzeLiczba komentarzy: 60
pudelkopodobny
czwartek, 6 sierpnia 2020, 20:28

Drogi panie Jakubie,zostało kilkanaście kilometrów do położenia.Więc...pan sobie resztę dośpiewa,mnie się nie chce.

Stirlitz
czwartek, 13 sierpnia 2020, 12:01

Kilkanaście kilometrów? Czy w rosji obowiązuje inny kilometr niż stosuje reszta świata? Czy ruski kilometr ma 10 kilometrów standardowych? Dlaczego od grudnia na budowie NS2 nic się nie dzieje? możesz pudelku wyjaśnić też dlaczego dzierżawca Fortuny odmówił kontynuowania budowy NS2?

środa, 12 sierpnia 2020, 22:57

Akademik Czerski nadal stoi w porcie zamiast pracować. Może zechce ci się napisać dlaczego?

GB
piątek, 7 sierpnia 2020, 18:20

A jak tam niemiecki port Mukren, gdzie znajduje się baza logistyczna NS2? Grożą mu poważne amerykańskie sankcje. Tylko patrzeć jak władze pognają NS2 z portu. Bo wiesz skoro nawet rosyjska firma, do której należała barka Fortuna wycofała się z budowy NS2, to należy się spodziewać że prędzej czy później i władze niemieckiego portu też tak postopią. Na razie te władze dostały list od 3 amerykańskich senatorów z ostrzeżeniami. Ale jak wejdą zapowiadane kolejne amerykańskie sankcje to ten port zbankrutuje.

GB
środa, 5 sierpnia 2020, 10:47

Jest dobrze... Budowa znowu się komplikuje. Właściciel barki Fortuna powiedział, że ta jednostka nie będzie układać rur ze względu na amerykańskie sankcje. Ta barka nie miała aktywnego pozycjonowania, ale Dania ostatnio dała pozwolenie i takie jednostki mogły układać rury. Rosji praktycznie pozostaje Akademik Czerski, ale jak ćwierka runet ten statek nie ma zachodniego ubezpieczenia wymaganego przez Danię i póki co nie może dokończyć budowy. Do tego (tak ćwierka runet) Gazprom nie przedstawił jeszcze Danii harmonogramu dokończenia budowy. Czyli wszystko to wskazuje że amerykańskie sankcje są póki co skuteczne.

.
środa, 5 sierpnia 2020, 21:37

Mykola zagladasz na Sputnika?Bój się Boha.

HeHe
środa, 5 sierpnia 2020, 19:02

Dobrze napisane - PÓKI CO skuteczne ale (jeżeli będzie potrzeba) to niemiecki Allianz lub inny zachodni ubezpieczyciel polisę wystawi. Władze federalne Niemiec też "staną na głowie" :)

GB
środa, 5 sierpnia 2020, 21:43

Żaden zachodni ubezpieczyciel nie wystawi polisy dla NS2 dopóki będzie zagrożony sankcjami USA. Po prostu rynek ubezpieczeń USA jest o wiele bardziej warty niż jakiś mały kontrakt dla NS2. Po drugie sankcje są też takie że taki ubezpieczyciel nie będzie mógł korzystać z banków amerykańskich, a przez nie przechodzi do 70% światowych przepływów finansowych. Takie sankcje oznaczają bankructwo dla firmy ubezpieczeniowej.

mc.
środa, 5 sierpnia 2020, 21:22

Jeśli "Allianz" (lub podobna firma) wystawi polise to "mocno się zdziwi". Amerykanie nie odpuszcza. Zablokowanie NS2 to gwarancja pokoju na Ukrainie.

T72B3
niedziela, 16 sierpnia 2020, 12:46

Tak gwarancja pokoju i żeby Ukraińcy mieli co kraść

HeHe
czwartek, 6 sierpnia 2020, 11:22

Po pierwsze bzdura a po drugie Amerykanom nie chodzi o "pokój na Ukrainie" tylko o to aby Europę zmusić do kupowania swojego LNG i o to aby ruscy finansowali rząd w Kijowie bo gdyby tego nie robili to ukraińskie władze wyciągnęłyby łapę po "hroszi" w stronę Amerykanów.

środa, 12 sierpnia 2020, 23:13

Polska nadal kupuje gaz z Kataru i Amerykanie nie mają nic przeciwko.

GB
piątek, 7 sierpnia 2020, 14:09

Warto też wiedzieć że USA nie nakłada sankcji na LNG transportowany z Zat. Perskiej do Europy. Nie nakłada sankcji na gazociąg Tanap (z Azerbejdżanu przez Turcję do Europy), czy gaz z M. Północnego. Wcale nie jest powiedziane że to amerykański LNG zastąpi ewentualnie rosyjski gaz. Ostatnio np. katarski gaz już w portach holenderskich chodził po 50 dolarów za 1000 m3, tymczasem próg rentowności dla rosyjskiego gazu transportowanego gazociągami określa się na 100 dolarów za 1000m3.

T72B3
niedziela, 16 sierpnia 2020, 12:49

To wytłumacz wielbicielu palonych dzieci w szkołach skąd ty wiesz za ile ko co kupuję mitrowiec ci podpowiada

HeHe
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:01

Skoro ruski gaz jeszcze w pierwszych miesiącach epidemii stanowił rekordowe 42 % całości konsumowanego przez Europę "błękitnego paliwa" i Niemcy upierają się przy NS2 to znaczy, że ruski gaz to kombinacja najniższej ceny z zapewnieniem stałych dostaw a majaki o tym, że "nie ma czegoś takiego jak tani, rosyjski gaz" opowiadają już tylko tacy "zorientowani" jak Stary Grzyb czerpiący swoją wiedzę z koncertu życzeń tekstów publikowanych przez "orłów" przekazu "obiektywnej informacji".

GB
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:52

Real pokazuje że dla Polski nie ma czegoś takiego jak tani rosyjski gaz, tylko jest drogi rosyjski gaz. A patrząc na program budowy gazowcow przez Katar to on ma zalac swoim tanim gazem m.in Europę. A mimo to sankcji od USA Katar nie dostaje. Zresztą nikt inny, tylko Rosja dostaje sankcje.

HeHe
niedziela, 9 sierpnia 2020, 20:14

Real widać po Niemczech i po zachodniej Europie a ta sprowadza tani rosyjski gaz który mógłby płynąć także do Polski gdyby nasze władze nie broniły interesów ukraińskich i nie składały naszego interesu ekonomicznego na ołtarzu swojej antyrosyjskiej polityki. Zagrożeniem dla USA jest masowe kupno przez Europę rosyjskiego gazu a nie sporadyczne gazu katarskiego dlatego zamiast uczciwej konkurencji stosowane są sankcje.

HeHe
niedziela, 9 sierpnia 2020, 18:22

Real widać po Niemczech i po zachodniej Europie a ta sprowadza tani rosyjski gaz który mógłby płynąć także do Polski gdyby nasze władze nie broniły ukraińskich interesów. Zagrożeniem dla USA jest masowe kupno przez Europę rosyjskiego gazu a nie sporadyczne gazu katarskiego dlatego zamiast uczciwej konkurencji stosowane są sankcje. Zresztą rosyjski program produkcji LNG wskazuje na rosyjski apetyt nie tylko na europejski rynek

środa, 12 sierpnia 2020, 23:22

Gaz z nordstream dla Polski nie byłby tani, tylko drogi, analogicznie jak w przypadku jamału: Niemcy płaciły mniej za ten sam gaz, pomimo wyższych kosztów transportu.

HeHe
czwartek, 13 sierpnia 2020, 16:58

Gaz z Nord Stream kosztowałby nas tyle samo ile Niemców i na tym polegała jego opłacalność dla nas.

mc.
piątek, 7 sierpnia 2020, 00:39

Cały problem piszący komentarze , Moskwy jest taki że widzą świat dwuwymiarowo. Albo Moskwą, albo Waszyngton. Informuje "Pana" że gaz można kupić np. w Kuwejcie (i nie tylko). Gazoporty oznaczają jedno - kupuje gdzie taniej. Gaz z rury może pochodzić tylko z "jednego źródła" i o to walczy Rosja. By ten gaz był od nich. A co do Ukrainy - ponieważ Ukraina przestała być rynkiem zbytu dla rosyjskich towarów (głównie gazu i ropy naftowej), to "Moskwa" chce Ukrainę "zdemontować" tak by odzyskać wpływy. Rosjanie ("Moskwa") nie rozumie tylko jednego - po napaści i odebraniu Krymu, Ukraina już nigdy nie będzie "bratnią narodem".

HeHe
piątek, 7 sierpnia 2020, 21:34

Świat proszę "Pana" przestał być duopolarny w roku 1989-1990, unipolarny w latach 2005-2008 i od tej pory jest multipolarny a więc żaden, w miarę uważny obserwator wydarzeń nie widzi świata w kategoriach "albo Moskwa, albo Waszyngton". Poza tym fakt, że "Ukraina przestała być rynkiem zbytu dla rosyjskich towarów (głównie gazu i ropy naftowej) jest faktem medialnym bo Ukraina nadal kupuje rosyjski gaz i ropę tylko, że od Europy na czym zarabiają pośrednicy. Poza tym nikomu nie zależy na "bratnim narodzie" bo to była, jest i będzie bzdura a na tym aby Ukraina była tym czym jest czyli "czarną dziurą” pomiędzy NATO a Rosją.

HeHe
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:18

Świat proszę "Pana" przestał być duopolarny w roku 1989-1990, unipolarny w latach 2005-2008 i od tej pory jest unipolarny a więc żaden, w miarę uważny obserwator wydarzeń nie widzi świata w kategoriach "albo Moskwa, albo Waszyngton". Poza tym fakt, że "Ukraina przestała być rynkiem zbytu dla rosyjskich towarów (głównie gazu i ropy naftowej) jest faktem medialnym bo Ukraina nadal kupuje rosyjski gaz i ropę tylko, że od Europy na czym zarabiają pośrednicy. Poza tym nikomu nie zależy na "bratnim narodzie" bo to była, jest i będzie bzdura a na tym aby Ukraina była tym czym jest czyli "czarną dziurę pomiędzy NATO a Rosją.

Kiks
czwartek, 6 sierpnia 2020, 12:43

Zmusić? Przecież ruski gaz nadal możesz kupować. Nie pisz bredni.

HeHe
czwartek, 6 sierpnia 2020, 19:12

Każdy może kupować ruski gaz i zachodnia Europa + Czechy, Słowacja i Węgry właśnie to robią. Amerykanie jednakże, nie mając możliwości aby uczciwie konkurować z ruskimi próbują robić to za pomocą sankcji. Gdzie tu brednie?

środa, 12 sierpnia 2020, 23:25

Brednie polegają na tym, że amerykański gaz jest tańszy od rosyjskiego (dla Polski) a Gazprom nie płacił dodatkowo za tranzyt.

HeHe
czwartek, 13 sierpnia 2020, 17:01

Amerykański gaz jest 50-60% droższy od rosyjskiego gazu który kupowalibyśmy za pomocą przyłącza proponowanego nam przez Niemców i ruskich.

Stary Grzyb
wtorek, 4 sierpnia 2020, 15:56

Kiedy Gazprom, wraz z zeschroederyzowanymi przedstawicielami zachodnioeuropejskich, w tym zwłaszcza niemieckich "elit", rozpoczynał budowę Nord Stream 2, ukończenie i uruchomienie tej rury traktowano jako pewnik, a polski - bo to Polska od początku sprzeciwiała się NS 2 - opór i próby przeciwdziałania moskiewskiej rurze traktowano jako beznadziejną donkiszoterię, "typowo polskie" działanie bez żadnych szans powodzenia. Pięc lat później - po umoczeniu przez udziałowców NS 2 ponad 10 mld USD - budowa gazociągu dzięki amerykańskim sankcjom stoi, a jego opłacani przez Kreml lobbyści "stają na głowie", aby rurę uratować przed kolejnymi, definitywnie stopującymi budowę, amerykańskimi sankcjami, ale "mają pod górkę", bo niezależnie od wszelkich podziałów, amerykańscy politycy in gremio uważają, że NS 2 jest szkodliwy i trzeba go zniszczyć. Fundamentalna zmiana sytuacji, i chociaż to nie Polska o tej zmianie zdecydowała, to jednak się do niej znacząco przyczyniła, a jeśli Amerykanie NS 2 ostatecznie zniszczą, to będzie to ogromny, strategiczny sukces Polski, bardzo dalece wykraczający poza (bardzo ważne same z siebie) kwestie bezpieczeństwa energetycznego i naszego kraju, i Europy. Co daj Panie Boże, amen.

zeus89
środa, 5 sierpnia 2020, 18:39

To też dowód na to, że USA w Europie nadal jeszcze dużo może :)

HeHe
środa, 5 sierpnia 2020, 19:18

Możliwości USA w Europie to CIEŃ możliwości które ten kraj miał w końcu lat '90 ub. wieku i nieuchronnie nadal będą się kurczyć. Co ciekawe także a może głównie na skutek samo okaleczającej, aroganckiej polityki amerykańskiej powodowanej brakiem rozwagi i realnej oceny zmian jakie zaszły na świecie od początku tego wieku. Próby dyscyplinowania Niemiec są wyrazem mrzonek które mają jeszcze amerykańscy politycy.

GB
środa, 5 sierpnia 2020, 21:46

Strategiczne możliwości USA rosną w Europie. Świadczy o tym rozszerzanie się NATO o kolejne państwa i chęć przystąpienia do NATO państw byłego ZSRR, takich jak Ukraina i Gruzja. Co prędzej czy później nastąpi.

HeHe
czwartek, 6 sierpnia 2020, 15:52

NATO o niczym nie świadczy i nie myl go z USA bo to dwie różne rzeczy a o "rosnących" możliwościach USA w Europie niech świadczy to jakim "okoniem" stają Amerykanom najsilniejsze kraje NATO jak Niemcy, Francja które prowadzą politykę zagraniczną kompletnie niezależną od Waszyngtonu. Poza tym w sprawie ewentualnego rozszerzenia to nie wiem jak będzie z Gruzją ale Ukraina nigdy nie zostanie przyjęta do NATO i to właśnie na skutek kurczących się wpływów Ameryki i rosnącej niezależności Niemiec i Francji

GB
czwartek, 6 sierpnia 2020, 19:01

NATO znaczy bardzo dużo. Już raz pokonało Rosję, tak że ZSRR się rozpadł. A NATO rządzą Amerykanie i wszystkie państwa natowskie robią to co chce USA. Co do Ukrainy to zostanie przyjęta przy kolejnym upadku Rosji. Zaś Francja i Niemcy stanęły po stronie Ukrainy, a nie Rosji.

HeHe
piątek, 7 sierpnia 2020, 12:14

Kupa bzdur. Amerykanie nie rządzą w NATO od początków tego wieku, od momentu kiedy Francja i Niemcy odmówiły im udziału w napadzie na Irak a tej chwili prowadzą politykę zagraniczną niezgodną z tą którą prowadzi USA (vide Iran JCPOA czy Rosja). Francja i Niemcy są jedynie gwarantami porozumień mińskich i nie stanęły po żadnej stronie a na upadek Rosji nie licz bo to płonne nadzieje.

GB
piątek, 7 sierpnia 2020, 18:08

Kupa bzdur. Oczywiście że to USA rządzi w NATO. Niemcy od czasów końca DWS są pacyfistyczne, choć przykładowo do Afganistanu swoje wojska wysłały. Francja nie ma nic do powiedzenia w NATO, tym bardziej że już raz że struktur wojskowych wystąpiła. Co więcej na początku wieku Francja nawet nie należała do NATO więc nie miła w tej organizacji nic do powiedzenia. Doucz się i nie pisz bzdur. Francja wróciła do NATO całkiem niedawno w 2009 roku i ma niewiele do powiedzenia (w dowództwie NATO jest od 2018 roku). Oczywiście że Francja i Niemcy stanęły po stronie Ukrainy i to w zupełności wystarczyło oraz opór Ukrainy, aby powstrzymać Rosję. Co więcej real jest taki że to UE (a to właśnie w niej decyduje Francja i Niemcy) nalożyły sankcje na Rosję za napaść na Ukrainę, co jednoznacznie wskazuje że Francja i Niemcy są po stronie Ukrainy, a nie Rosji. Rosja upadała w 20 wieku dwukrotnie i dodatkowo była bliska upadku jeszcze dwukrotnie. Kolejny upadek może się zdarzyć wystarczy odpowiedni przywódca klasy np. Rogozina, choć trzeba przyznać że Putin okrada Rosję w sposób niesłychany nawet w historii Rosji.

HeHe
niedziela, 9 sierpnia 2020, 15:14

Kupa bzdur. W 1966 Francja wystąpiła ze struktury wojskowej ale pozostała członkiem struktury politycznej a w 2009 NIE wróciła do NATO tylko do struktury WOJSKOWEJ NATO tak więc Francja cały czas należała do NATO a jej wojska brały udział w misjach NATO w Bośni, Kosowie i Afganistanie. Nie wypisuj też banialuk o "pacyfistycznych" Niemcach bo w teorii to całe NATO a nawet USA jest "pacyfistyczne". Niemcy wysyłały żołnierzy nie tylko na misje w Afganistanie oraz też do Bośni i Kosowa ale, razem z Francją odmówiły Amerykanom uczestnictwa w napadzie na Irak co było końcem rządów USA w NATO. W porozumieniach mińskich Francja i Niemcy wzięły na siebie rolę gwaranta porozumień (zresztą razem z Rosją) nie stając po żadnej ze stron a ich udział w tych porozumieniach nie ma nic wspólnego z "powstrzymaniem" Rosji bo jak każdy normalny wie Rosja jedynie pomaga dwóm zbuntowanym republikom Donbasu. Poza tym REALNY real jest taki, że nałożone na Rosję unijne sankcje za zajęcie Krymu są fasadowe a Niemcy i Francja utrzymują z ruskimi doskonałe kontakty polityczno-handlowe czego dowodem jest dyskutowany temat rosyjskiego gazu oraz chociażby, kończone budowy w Rosji wielkich fabryk BWM, Siemensa oraz Mercedes-Benz. Jeżeli chodzi o upadki Rosji to potwornie bredzisz bo Rosja w 20 wieku upadła tylko RAZ - w 1917 roku. W roku 1991 doszło natomiast do ROZPADU ZSRR a nie ROSJI bo po tym rozpadzie właśnie powstała Rosja jako podmiot prawa międzynarodowego. Okradanie Rosji w sposób niesłychany miało miejsce za prezydentury Jelcyna a okradanie Rosji przez Putina to fakt medialny i na twoim miejscu nie miałbym cienia nadziei na jej upadek.

HeHe
czwartek, 6 sierpnia 2020, 13:31

Nie myl NATO z USA bo to dwie różne rzeczy a o "rosnących" możliwościach USA w Europie niech świadczy to jakim "okoniem" stają Amerykanom najsilniejsze kraje NATO jak Niemcy, Francja czy chociażby Turcja (mimo że ta ostatnia de facto nie leży w Europie. Nie wiem jak będzie z Gruzją ale Ukraina nigdy nie zostanie przyjęta do NATO.

HeHe
środa, 5 sierpnia 2020, 15:18

Od początku budowie NS a potem NS 2 sprzeciwiała się, z oczywistych względów, Ukraina a polskie władze zamiast zadbać o nasz ekonomiczny interes i skorzystać z niemiecko-rosyjskiej propozycji budowy polskiego przyłącza, dbały o interesy naszego, wrogiego nam neobanderowskiego wschodniego sąsiada. Polskie władze nie tylko NIE PRZYCZYNIŁY SIĘ a wręcz NIE MIAŁY NAJMNIEJSZEGO WPŁYWU na amerykańskie sankcje które są TYLKO i WYŁĄCZNIE próbą zmuszenia Europy do kupowania amerykańskiego LNG i nie mają nic wspólnego z kwestią "bezpieczeństwa energetycznego, naszego kraju" a już zupełnie zachodniej Europy która sama o swoje bezpieczeństwo energetyczne dba. Próbą która będzie nie tylko bezskuteczna ale wręcz zaszkodzi fundamentalnemu interesowi Stanów Zjednoczonych którym jest sojusz z Niemcami, Francją oraz dobre, wzajemne kontakty z całą Europą Zachodnią korzystającą z dostaw taniego gazu poprzez NS i zamierzającą w ten sam sposób korzystać z NS 2. Poza tym fakt, że przez amerykańskie sankcje budowa gazociągu do tej pory stoi absolutnie nie świadczy o tym, że udziałowcy NS2 "umoczyli" 9,5 mld USD (nie ponad 10) bo ułożonych zostało 2310 km rur a do ułożenia pozostało 150 -120 km na akwenach duńskich i 30 km na niemieckich a więc, na twoim miejscu, nie liczyłbym na "kolejne sankcje amerykańskie definitywnie stopujące budowę". Jej dokończenie będzie ogromną, strategiczną klęską Amerykanów którzy dla własnych korzyści, stosując nielegalne, eksterytorialne sankcje próbują innym krajom odebrać możliwość podejmowania suwerennych decyzji dotyczących wolności ich handlu.

Stary Grzyb
środa, 5 sierpnia 2020, 22:16

Tak toczno, Wania. Z tym, że wrogim Polsce wschodnim sąsiadem jest od ponad 600 lat Rosja, i jak dotąd nie zdarzyło się, żeby jakiekolwiek działanie Rosji było zgodne z polskim interesem narodowym. Takim działaniem nie jest także, co oczywiste, będąca częścią rosyjskiej strategii imperialnej, próba uzależnienia Europy od rosyjskiego gazu i jednoczesnego doprowadzenia do tego, aby Europa, płacąc za ten gaz, stała się głównym fundatorem rosyjskich zbrojeń, skierowanych w istotnej mierze przeciw Europie, a w jeszcze większej USA, bez ochronnego parasola których Europa byłaby wobec Rosji militarnie bezradna. Niczego nie zmienia tu fakt, że budowa NS 2 jest aktywnie wspierana, kosztem współpracy transatlantyckiej oraz bezpieczeństwa militarnego i energetycznego Europy, przez zeschroederyzowanych przedstawicieli zachodnioeuropejskich, w tym zwłaszcza niemieckich, "elit". Żaden "tani" rosyjski gaz nie istnieje, może on być "tani" w zamian za geopolityczne i strategiczne podporządkowanie się Rosji, co samo z siebie jest kosztem z oczywistych względów nie do przyjęcia. Zakupy amerykańskiego LNG, w przypadku np. Polski o 30% tańszego od "taniego" gazu rosyjskiego, są w strategicznym interesie Europy oraz sojuszu transatlantyckiego, i znów nie zmienią tego żadne działania schroederopodobnych "nosicieli europejskich wartości", wypłacanych przez Kreml w brzęczącej monecie, pod stołem rzecz jasna. Co do szczegółów - umoczenie ponad 10 mld USD polega na tym właśnie, że ponad 90 rur już ułożono, koszty poniesiono, a na ukończenie i uruchomienie rurociągu widoki są coraz słabsze, zwłaszcza, że Amerykanie już zapowiedzieli obłożenie sankcjami także ewentualnych użytkowników. O "wolnym handlu" z Rosją szkoda nawet pisać, bo słowa "wolność" i "Rosja" łączą się sensownie wyłącznie w pojęciu "uwolnić się od Rosji".

GB
środa, 5 sierpnia 2020, 19:23

Bredzisz. Po co nam jakieś przyłącze. Polska nie potrzebuje drogiego rosyjskiego gazu. Po drugie jeśli już to te gazociągi powinny iść przez Polskę, a nie przez Bałtyk, bo wtedy można by zarabiać, lub jakby Niemcy lub Rosja skakaly to by się remont takiego gazociągu robiło. Póki co budowa nie została zakończona a więc jest wielką strategiczną klęska Rosji, no i finansową...

HeHe
czwartek, 6 sierpnia 2020, 00:34

To "biedne" Niemcy i Europa zachodnia potrzebują "drogiego" rosyjskiego gazu a "bogata" Polska nie? I ty piszesz o bredniach? :) Niemcom i ruskim właśnie chodzi o to aby gazociąg nie był wrażliwy na szantaż żadnego kraju tranzytowego. Wzięło się to ze sławnego szantażowania przez Ukraińców Europy i ruskich w zimie 2009 kiedy to Juszczenko razem z Tymoszenko zakręcili kurek twierdząc, że potrzebują 20 mln euro na "naprawę i konserwację" urządzeń przesyłowych. Po ok. miesiącu targów ruscy i Europa zapłacili ok. 15 milionów i Ukraińcy już bez "napraw", natychmiast uruchomili przesył. Sprawę tę wszyscy na Zachodzie dobrze sobie zapamiętali no i powstał NS a ukraińskie władze zyskały miliony a straciły miliardy. Co najlepsze - w blokowaniu NS 2 OFICJALNIE chodzi o uniemożliwienie gazowego szantażu a ty, w swoim komentarzu piszesz właśnie o "remoncie który robiłoby się jakby Rosja i Niemcy skakały" czyli właśnie o gazowym szantażu wobec ruskich oraz zachodniej Europy jak ten ukraiński, w zimie 2009 a zapewne w swoim myśleniu nie jesteś osamotniony tak więc potwierdzasz w 100 % słuszność niemiecko-ruskiego projektu NS :) Póki co to budowa nie została zakończona ale też i nikt jej nie kończy a stanowisko władz RFN oraz ich zjednoczonego z tej sprawie parlamentu oraz UWAGA! KE które jednym głosem razem z ruskimi potępiły eksterytorialne sankcje amerykańskie nazywając je nielegalnymi i godzącymi w europejską suwerenność jest ogromną porażką Amerykanów którym chyba już tylko pozostało "pójście w zaparte" co notabene doprowadzi ich do wielkiej, pokazowej, strategicznej klęski polityki sankcji.

T72B3
niedziela, 16 sierpnia 2020, 12:54

Również chodziło o kradzież gazu przez Ukraińców

HeHe
środa, 5 sierpnia 2020, 21:26

To "biedne" Niemcy i Europa zachodnia potrzebują "drogiego" rosyjskiego gazu a "bogata" Polska nie? I ty piszesz o bredniach? :) Niemcom i ruskim właśnie chodzi o to aby gazociąg nie był wrażliwy na szantaż żadnego kraju tranzytowego. Wzięło się to ze sławnego szantażowania przez Ukraińców Europy i ruskich w zimie 2009 kiedy to Juszczenko razem z Tymoszenko zakręcili kurek twierdząc, że potrzebują 20 mln euro na "naprawę i konserwację" urządzeń przesyłowych. Po ok. miesiącu targów ruscy i Europa zapłacili ok. 15 milionów i Ukraińcy już bez "napraw", natychmiast uruchomili przesył. Ukraińcy byli bardzo zadowoleni ale sprawę tę wszyscy na Zachodzie dobrze sobie zapamiętali no i powstał NS a ukraińskie władze zyskały miliony a straciły miliardy. Co najlepsze - w blokowaniu NS 2 OFICJALNIE chodzi o uniemożliwienie gazowego szantażu a ty, w swoim komentarzu piszesz właśnie o "remoncie który robiłoby się jakby Rosja i Niemcy skakały" czyli właśnie o gazowym szantażu wobec Rosji oraz zachodniej Europy a zapewne w swoim myśleniu nie jesteś osamotniony tak więc potwierdzasz w 100 % słuszność niemiecko-ruskiego projektu NS :) Póki co to budowa nie została zakończona ale też i nikt jej nie kończy a stanowisko władz RFN oraz ich zjednoczonego z tej sprawie parlamentu oraz UWAGA! KE które jednym głosem razem z ruskimi potępiły eksterytorialne sankcje amerykańskie nazywając je nielegalnymi i godzącymi w europejską suwerenność jest ogromną porażką Amerykanów którym chyba już tylko pozostało "pójście w zaparte" co notabene doprowadzi ich do wielkiej, pokazowej, strategicznej klęski polityki sankcji.

Davien
wtorek, 11 sierpnia 2020, 12:18

KE nic jednogłosnie nie potwierdziła wiec płacz dalej

T72B3
niedziela, 16 sierpnia 2020, 12:56

Tak takie tuzy gospodarcze jak Estonia Litwa Polska muszą mieć odmienne zdanie niż reszta UE

GB
czwartek, 6 sierpnia 2020, 11:38

Jakbyś nie zauważył to Rosja sprzedawała Polsce gaz po jednych z najwyższych cen w Europie. Dlatego był drogi. Widzę też że ciebie bardziej obchodzi interes Rosji i Niemiec niż Polski. I właśnie chodzi o to żeby Rosja i Niemcy nie skakały i trzeba zrobić wszystko żeby zablokować budowę NS2. Oczywiście że piszę o szantażu wobec Rosji, jeśli tylko byłby korzystny na Polski. Co mnie obchodzi Rosja???

HeHe
czwartek, 6 sierpnia 2020, 17:09

W naszym interesie było przyłącze do NS bo dzięki niemu mielibyśmy gaz w takiej cenie jaką mają Niemcy oraz z "niemiecką" pewnością dostaw i właśnie to proponowali nam Niemcy i ruscy. Poza tym ruscy proponowali nam rozbudowę i zwiększenie przepustowości Jamału który jak wiadomo przebiega przez Białoruś oraz Polskę dzięki czemu pobieralibyśmy większe opłaty za tranzyt na co także nie zgodziły się nasze władze. NASZ interes ekonomiczny padł więc ofiarą NIE NASZEGO interesu bo dla naszych ówczesnych władz ważniejszy był interes Ukrainy po pierwszym majdanie w której władzę sprawowali wrodzy nam apologeci banderowców - Juszczenko i Tymoszenko. Mam więc na względzie TYLKO i WYŁĄCZNIE nasz interes ekonomiczny i polityczny.

środa, 12 sierpnia 2020, 23:30

Jak można pisać takie bzdury? Gaz z Jamału dla Polski był droższy niż dla Niemiec, choć do Niemiec musiał płynąć dalej a co za tym idzie koszty przesyłu większe. Skąd idiotyczne założenie, ze w przypadku NS było by inaczej?

GB
czwartek, 6 sierpnia 2020, 19:06

Real pokazuje że się mylisz. Polska musiała stoczyć bój przed sądem żeby odzyskać zawyżone pieniądze po których kupowała gaz. Poza tym nowy gazociąg jakby szedł lądem przez Polskę to i tak by omijał Ukrainę. Po prostu Rosja nie chciała żeby szedł przez Polskę, a w związku z tym w interesie Polski jest żeby NS2 nigdy nie został ukończony. I tyle.

HeHe
piątek, 7 sierpnia 2020, 12:37

Real wyglądałby zupełnie inaczej gdybyśmy przyjęli propozycje Niemców i ruskich w sprawie polskiego przyłącza do NS bo nowy gazociąg i tak miał iść po dnie Bałtyku ale ruscy chcieli także zwiększyć przepustowość Jamału tak więc jak najbardziej chcieli przesyłać zwiększony volumen gazu przez Białoruś i Polskę i to właśnie nam proponowali. Nasze władze oczywiście, wbrew naszemu interesowi ekonomicznemu, chroniły interes ekonomiczny wrogich nam władz "majdanowej" Ukrainy. Zresztą Jamał jest i będzie a NS i NS2 to suwerenna sprawa Niemców (a przez nich zachodniej Europy) i ruskich.

Davien
wtorek, 11 sierpnia 2020, 12:20

Real jest taki ze musieliscie po wyroku sadu zwrócic Polsce pieniadze niesłusznie zapłacone za wasz"tani" gaz. A co do Ukrainy to sami zrobiliscie z niej soie wroga, po co ja napadliscie i ukradliscie Krym oraz wysyłacie bandziorów i terrorystów do Donbasu?

GB
piątek, 7 sierpnia 2020, 18:14

Sam więc widzisz że dobrze napisałem. Celem było ominięcie Polski, a nam przyłącze było nie potrzebne bo Rosja sprzedawała nam najdroższy gaz w Europie. Teraz naszym celem jest zablokowanie budowy NS2, co dzięki stanowisku USA się udaje. Następnie trzeba znacjonalizowac Jamal (odcinek idący przez Polskę) i podnieść opłaty za przesył. Myślę że kara jaką nałożył UOKiK wystarczy żeby w ten sposób przejąć polski odcinek Jamału. A jak nie w ten to inny sposób należy go przejąć.

HeHe
niedziela, 9 sierpnia 2020, 20:16

Idziesz w zaparte albo kompletnie nie rozumiesz. Celem było ominięcie UKRAINY a nie Polski natomiast przyłącze dawało nam gaz w cenach jakie mają Niemcy i z "niemiecką" pewnością dostaw. Poprzez proponowaną nam rozbudowę Jamału celem ruskich było ZWIĘKSZENIE ilości gazu przesyłanego przez Białoruś i Polskę. Naszym interesem ekonomicznym było zatem korzystanie z gazu przesyłanego Europie przez NS oraz rozbudowa Jamału a nie obrona interesów wrogich nam władz "majdanowej" Ukrainy. Teraz, ówczesne decyzje naszych władz doprowadziły do tego, że, że podpisaliśmy WIELOLETNI kontrakt na dostawę o wiele droższego amerykańskiego LNG, musimy budować Baltic Pipe a zachodnia Europa przez dziesięciolecia będzie korzystać z najtańszego, rosyjskiego gazu za pomocą NS i NS2 którego zatrzymanie nie uda się pomimo stanowiska USA.

HeHe
niedziela, 9 sierpnia 2020, 15:34

Idziesz w zaparte albo nadal kompletnie nie rozumiesz. Celem było ominięcie UKRAINY a nie Polski natomiast przyłącze dawało nam gaz w cenach jakie mają Niemcy i z "niemiecką" pewnością dostaw. Poprzez proponowaną nam rozbudowę Jamału celem ruskich było ZWIĘKSZENIE ilości gazu przesyłanego przez Białoruś i Polskę. Naszym interesem ekonomicznym było zatem korzystanie z gazu przesyłanego Europie przez NS oraz rozbudowa Jamału a nie obrona interesów wrogich nam władz "majdanowej" Ukrainy. Teraz, ówczesne decyzje naszych władz doprowadziły do tego, że podpisaliśmy WIELOLETNI kontrakt na dostawę o wiele droższego amerykańskiego LNG, musimy budować Baltic Pipe a zachodnia Europa przez dziesięciolecia będzie korzystać z najtańszego, rosyjskiego gazu za pomocą NS i NS2 którego zatrzymanie nie uda się pomimo stanowisku USA.

HeHe
czwartek, 6 sierpnia 2020, 13:23

W naszym interesie było przyłącze do NS bo dzięki niemu mielibyśmy gaz w takiej cenie jaką mają Niemcy oraz z "niemiecką" pewnością dostaw i właśnie to proponowali nam Niemcy i ruscy. Poza tym ruscy proponowali nam rozbudowę i zwiększenie przepustowości Jamału który jak wiadomo przebiega przez Białoruś oraz Polskę dzięki czemu pobieralibyśmy większe opłaty za tranzyt na co także nie zgodziły się nasze władze. NASZ interes ekonomiczny padł więc ofiarą NIE NASZEGO interesu bo dla naszych ówczesnych władz ważniejszy był interes Ukrainy po pierwszym majdanie w której władzę sprawowali wrodzy nam apologeci banderowców - Juszczenko i Tymoszenko. Mam więc na względzie TYLKO i WYŁĄCZNIE nasz interes ekonomiczny i polityczny.

HeHe
środa, 5 sierpnia 2020, 20:17

To Niemcy i Europa zachodnia potrzebuje "drogiego" rosyjskiego gazu a Polska nie? :) Właśnie Niemcom i ruskim chodzi o to aby gazociąg nie był wrażliwy na szantaż żadnego kraju tranzytowego. Wzięło się to ze sławnego szantażowania przez Ukraińców Europy i ruskich w zimie 2009 kiedy to Juszczenko razem z Tymoszenko zakręcili kurek twierdząc, że potrzebują 20 mln euro na "naprawę i konserwację" urządzeń przesyłowych. Po ok. miesiącu targów ruscy i Europa zapłacili ok. 15 milionów i Ukraińcy już bez "napraw", natychmiast uruchomili przesył. Ukraińcy byli bardzo zadowoleni ale sprawę tę wszyscy na Zachodzie dobrze sobie zapamiętali no i powstał NS. Co najlepsze - w blokowaniu NS 2 OFICJALNIE chodzi o uniemożliwienie gazowego szantażu a ty, w swoim komentarzu piszesz właśnie o "remoncie który robiłoby się jakby Rosja i Niemcy skakały" czyli właśnie o gazowym szantażu wobec Rosji oraz zachodniej Europy a zapewne w swoim myśleniu nie jesteś osamotniony tak więc potwierdzasz w 100 % słuszność niemiecko-ruskiego projektu NS a ukraińskie władze zyskując miliony straciły miliardy :) Póki co to budowa NS 2 nie została zakończona ale też i nikt jej nie kończy a zjednoczone stanowisko władz RFN oraz ich zjednoczonego z tej sprawie parlamentu a także UWAGA! KE które jednym głosem razem z ruskimi potępiły eksterytorialne sankcje amerykańskie nazywając je nielegalnymi i godzącymi w europejską suwerenność jest ogromną porażką Amerykanów którym chyba już tylko pozostało "pójście w zaparte" co notabene doprowadzi ich do wielkiej, pokazowej, strategicznej klęski polityki sankcji.

arik
wtorek, 4 sierpnia 2020, 15:24

Gazociąk i tak powstanie wystarczy ze niemcy zaczna kupowac lng z usa

środa, 12 sierpnia 2020, 23:31

tobie to słownik wystarczy

mc.
wtorek, 4 sierpnia 2020, 23:30

tak, tak... polska jezyka, trudna jezyka.

rttgg
wtorek, 4 sierpnia 2020, 23:03

nie nasz racji nie tylko o to chodzi

Tweets Energetyka24