• Partner główny
    Logo Orlen

Gaz

Ukraińcy alarmują, że Rosja odcina ich od tranzytu gazu

Fot. www.gazprom.com
Fot. www.gazprom.com

Ukraina coraz boleśniej odczuwa skutki polityki tranzytowej Władimira Putina. Właśnie poinformowano, że rurociąg Turkish Stream doprowadził w lutym do poważnego zmniejszenia wolumenów gazu przesyłanych przez terytorium naszego sąsiada.

„Gazprom stopniowo ogranicza tranzyt przez Ukrainę. Po uruchomieniu Turkish Stream tranzyt w kierunku Turcji, Grecji czy Bułgarii został całkowicie >przeniesiony” do nowych gazociągów” - alarmował Serhij Makogon, kierujący pracami ukraińskiego operatora. Ma to wymierne przełożenie na wolumeny tranzytowe, które w lutym br. były aż o 25% mniejsze niż w styczniu.

Makogon zwrócił uwagę że obecnie tranzyt przez Ukrainę w kierunku południowym odbywa się tylko do Mołdawii. Menadżer uważa, że dalsze rozwijanie infrastruktury związanej z Turkish Stream (szczególnie w kontekście Bułgarii i Serbii), doprowadzi do dalszego zmniejszania wolumenów - o kolejnych 10-12 mld m3 rocznie.

„Bardzo ważnym jest, aby nie dopuścić do ukończenia budowy Nord Stream 2. Tranzyt gazu to nie tylko znaczący dochód, ale także ważny element bezpieczeństwa energetycznego oraz militarnego Ukrainy” - podkreśla Makogon.

W grudniu 2019 roku Ukraina i Rosja podpisały pakiet umów dotyczący kontynuacji tranzytu. W pierwszym roku obowiązywania umowy miał on wynieść 65 mld m3, natomiast w czterech kolejnych - 40 mld m3. Na tę sytuację wpłynąć mogą trudności Gazpromu w zakresie osiągnięcia pełnej operacyjności jego gigaprojektów.

Reklama
Reklama

Komentarze (2)

  1. Niuniu

    Jeszcze prawie trzy lata Rosja musi płacić Ukrainie za tranzyt 40 mld m3 gazu rocznie. Bez względu czy tyle prześle czy nie. Tak więc Ukraina ma gwarantowane duże dochody, A za trzy lata to i tak ruskiego gazu już nikt nie będzie potrzebował w UE (Polsce). Ciekawostką jest, że poza Ukrainą i Polską nikt za bardzo się tym nie martwi. Nawet kraje będące składową tej drogi tranzytowej - Słowacja, Czechy, Austria, Węgry, Rumunia nie protestują przeciwko rosyjskim projektom omijającym Ukrainę i pozbawiającym również ich dochodów z tranzytu ruskiego gazu do Europy.

    1. KE

      Wszystko co szkodzi Ukrainie jest w interesie Polski. Ukraina to śmiertelny wróg naszego kraju, już zgłasza pretensje terytorialne, działają tam bojówki faszystowskie i banderowskie, pielęgnuje się zbrodniarzy jako bohaterów. Rosjanie mają prawo przesyłać swój gaz tak jak to jest w ich interesie a nie w interesie innych krajów, które dodatkowo są do nich wrogo nastawione. Handel to nie dobroczynność rządzą nim twarde reguły finansowe. Jak możesz intratniej, po niższych kosztach sprzedać to to robisz. Jak będzie z zapotrzebowaniem na gaz to się okaże ale nie był bym takim optymistom ja Niuniu uważam że zapotrzebowanie i ceny tylko będą rosły. Nośniki energii zawsze będą koniecznie potrzebne i coraz droższe.

  2. garl

    Juz dawno Rosja powinna zaprzestać przesyłac gz i inne towary przez ukraine, jak przez pribałtyke.