Przydacz: dokończenie Baltic Pipe leży w interesie całej Europy Środkowej

4 czerwca 2021, 11:33
840_472_matched__qqgrmw_840472matchedq382c81920x810
Fot. MSZ
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Jak najszybsze dokończenie projektu Baltic Pipe leży w interesie Polski i całej Europy środkowej; liczymy tu na przychylność duńskiego rządu - stwierdził wiceszef MSZ Marcin Przydacz odnosząc się do decyzji o cofnięciu pozwolenia środowiskowego dla części tego rurociągu przebiegającej przez Danię.

W czwartek duński operator systemu przesyłowego Energinet poinformował, że Duńska Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności cofnęła pozwolenie środowiskowe dla rurociągu Baltic Pipe, którym ma płynąć gaz z Norwegii przez Danię do Polski.

Przydacz powiedział w piątek w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że skutki tej decyzji są analizowane, a dotyczy ona jednej z trzech części całej inwestycji. Przypomniał, że budowany rurociąg ma połączyć złoża w Norwegii z Danią - przebiegać przez ten kraj, następnie po dnie Bałtyku i połączyć system duński i polski. Lądowa część planowanego gazociągu ma mieć 210 km i ma przebiegać przez Jutlandię oraz wyspy Fionia i Zelandia. 

"Te dwa pozostałe fragmenty są absolutnie bezpieczne, nic się wokół nich nie dzieje" - zapewnił wiceszef MSZ. Dodał, że strona polska będzie chciała jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę, "powrócić do wcześniejszej decyzji".

Reklama
Reklama

"W interesie Rzeczpospolitej i całej Europy środkowej jest jak najszybsze skończenie tego projektu i liczymy tutaj na przychylność rządu duńskiego" - powiedział Przydacz.

Dodał, że "tematyka ochrony środowiska jest bardzo ważna, powinniśmy przestrzegać wszelkich regulacji, ale równie ważne jest bezpieczeństwo energetyczne i powinniśmy te dwa dobra zważyć w taki sposób, aby ten projekt mógł zostać dokończony". 

Według komunikatu spółki Energinet Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności uchyliła 31 maja pozwolenie środowiskowe z 12 lipca 2019 roku wydane przez Duńską Agencję Ochrony Środowiska. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia przez ten agencję środowiskową - ma ona jeszcze raz przeprowadzić dodatkowe badania konieczne do oceny, czy inwestycja może zniszczyć lub uszkodzić tereny rozrodu lub odpoczynku niektórych gatunków myszy i nietoperzy. 

Baltic Pipe ma być gotowy jesienią 2022 roku. Nie wiadomo na razie, czy projekt zostanie opóźniony. (PAP)

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Tarnowiaczek ci ja (z Wislan)
sobota, 5 czerwca 2021, 13:43

no nie zupelnie. Wlasnie 11 krajow EU wystapilo z wnioskiem by takie polaczenia nie dofinansowywac.

Niuniu
sobota, 5 czerwca 2021, 02:24

Fajnie by było jak by reszta Europy sądziła tak samo. Tylko dla czego? Jeśli Polska wybuduje BP i jednocześnie przestanie kupować ruski gaz to jest oczywiste, że będzie musiała kupić gaz w Norwegii. Bez względu na koszty i za wszelką cenę. To musi odbić się na dotychczasowych odbiorcach norweskiego gazu. Bo przecież Norwegia systematycznie zmniejsza jego wydobycie a całość produkcji ma sprzedaną do starej Europy. Za rok jak zacznie działać BP gazu norweskiego nie będzie więcej. Wręcz będzie go miej niż dziś. Aby Polacy mogli go tłoczyć BP ktoś inny w Europie go nie dostanie. Czyli jaki Europa ma interes w powstaniu BP? To już prędzej jest w interesie USA i Rosji - to te Państwa będą uzupełniać niedobory gazu na Europejskim rynku spowodowane polskimi zakupami norweskiego surowca.

sdur
piątek, 4 czerwca 2021, 16:24

Hahahaha, NS II był zagrożeniem dla Europy, a jakiś baltic pip leży w interesie europy środkowej, dla kogo on jest, jak wszystkie panstwa tejze europy korzystaja z Tureckiego Potoku. Co za hipokryzja. Ciekawym tez bedzie przejscie tego rurociągu nad NS I i NS II, Rosja bedzie latami badac sprawy technicznego przejścia nad rosyjskimi rurami.

Tweets Energetyka24