Gaz

Południowy Korytarz Gazowy osiągnie pełną przepustowość w przyszłym roku

Fot. www.socar.az / ilustracyjne
Fot. www.socar.az / ilustracyjne

Południowy Korytarz Gazowy osiągnie pełną zdolność eksportową w roku 2022 - poinformowała azerska spółka SOCAR.

„Azerski gaz jest już dostarczany na terytorium Unii Europejskiej z wykorzystaniem Południowego Korytarza Gazowego. Z powodzeniem wypełniamy nasze zobowiązania wobec klientów. Wszystko idzie zgodnie z planem, wolumeny będą stopniowo rosły” - czytamy w oświadczeniu Ibrahima Achmedowa z SOCAR. Dodał on, że magistrala osiągnie pełną zdolność przesyłową w przyszłym roku.

Oznacza to, że do Europy z pominięciem Rosji będzie mogło płynąć 10 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie, natomiast do Turcji - 6 mld m3. 

Przedstawiciel SOCAR powiedział również, że ze względów handlowych spółka nie będzie publikować na razie szczegółowych prognoz eksportu gazu przez PPK w roku 2021.

Reklama
Reklama

Dostawy Azerskiego gazu do odbiorców we Włoszech, Grecji i Bułgarii rozpoczęły się 31 grudnia 2020 r. Gazociąg Transadriatycki, za sprawą, którego realizowany jest przesył to inwestycja stanowiąca część Południowego Korytarza Gazowego. Jego początkowa przepustowość wyniesie 10 mld m3, ale z biegiem czasu będzie mogła zostać podwojona, osiągając pułap 20 mld m3. Połączenie liczy 878 kilometrów, z czego 550 km na terytorium Grecji, 215 na terytorium Albanii, 8 km na terytorium Włoch, zaś 105 km na dnie Morza Adriatyckiego.

Przypomnijmy, że Południowy Korytarz Gazowy jest jednym z priorytetowych projektów energetycznych UE. Przewiduje transport ,,błękitnego paliwa” z rejonu Morza Kaspijskiego przez Gruzję i Turcję do krajów europejskich. Realizacji tego celu ma służyć rozbudowa Gazociągu Południowokaukaskiego oraz budowa nowych: Transanatolijskiego i Transadriatyckiego. Na początku surowiec będzie pochodził głównie z eksploatacji pola Szach Deniz w Azerbejdżanie, ale w późniejszym terminie możliwa stanie się stopniowa dywersyfikacja źródeł dostaw – m.in. dzięki możliwemu połączeniu z Turkmenistanem.

Komentarze