Marynarka dementuje informacje rosyjskich mediów ws. Nord Stream 2

2 kwietnia 2021, 13:07
nord stream 2 alex schmidt
Fot: © Nord Stream 2 / Axel Schmidt.

Rosyjskie media donosiły w czwartek o nieuprawnionej aktywności polskich okrętów, samolotów wojskowych niedaleko miejsca budowy Nord Stream 2, w pobliżu barki "Fortuna". Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych skomentowało dla nas te informacje. 

„28 marca niezidentyfikowany okręt podwodny miał się pojawić się na powierzchni w strefie bezpieczeństwa statku układającego rury, „Fortuna” w odległości mniejszej niż jedna mila” - czytamy w artykule Interfaxu.

„29 marca wokół Fortuny manewrował okręt Marynarki Wojennej RP (numer taktyczny 823), w tej sytuacji okręt wsparcia Ratownik Karev został zmuszony do podążania równoległym kursem, eskortując okręt wojenny.Ponadto w drugiej połowie marca wzrosła liczba lotów zagranicznych samolotów na małej wysokości nad układającymi rurami. Polski samolot przeciw okrętom podwodnym PZL-Mielec М-28В1 Rbi regularnie lata nad obszarem roboczym na małej wysokości iw bliskiej odległości od statku układającego” - donosi Interfax.

Polskie wojsko zdecydowanie zaprzecza tym doniesieniom. "Marynarka Wojenna RP nie prowadzi żadnej działalności prowokacyjnej i realizuje swoje statutowe zadania zgodnie z prawem międzynarodowym.  29 marca o godz. 6.40 okręt Marynarki Wojennej realizował swoje statutowe zadania na morzu otwartym w bezpiecznej odległości od Nord Stream 2 oraz z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. Samoloty M-28B Bryza regularnie realizują loty patrolowo-rozpoznawcze w rejonie Morza Bałtyckiego. Są one zgodne z przepisami międzynarodowymi i nie mają na celu zakłócania działalności jakichkolwiek podmiotów cywilnych. We wskazanym terminie okręt podwodny MW nie wykonywał żadnych zadań w rejonie Nord Stream 2" - odpowiedział na pytania Energetyka24.com wydział prasowy Dowództwa Operacyjnego. 

Nord Stream budzi kontrowersje jeszcze od czasów pierwszej części, która została oddana do użytku w 2011 roku. Nord Stream 2 z kolei spotkał się już z potężną presją ze strony USA. W grudniu 2019 roku ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nałożył sankcje na firmy współpracujące przy budowie gazociągu, co spowodowało wycofanie się z projektu szwajcarskiej spółki Allseas, która udostępniała Gazpromowi statek do układania podmorskich rur. Na jesień Waszyngton nałożył kolejne sankcje, tym razem dla firm ubezpieczeniowych. 

Reklama
Reklama

Nord Stream 2 to projekt, który zagrażał bezpieczeństwu energetycznemu Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza Ukrainy, która straciłaby dziesiątki miliardów opłat za tranzyt gazu do Europy. Ponadto, jeszcze bardziej uzależniałby Europę od rosyjskiego gazu. Partnerami przy projekcie są: austriackie OMV, holendersko-brytyjski Shell, niemieckie Uniper i Wintershell DEA oraz francuska Engie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Niuniu
wtorek, 6 kwietnia 2021, 07:00

Bardzo fajnie, że się interesujemy rosyjsko-niemieckimi a właściwie rosyjsko-europejskim gazociągiem NS2. Gazociągiem który dla Polski nie ma żadnego praktycznego znaczenia (od 2022r mamy żyć bez ruskiego gazu tak definitywnie postanowił Polski Rząd). To takie altruistyczne zainteresowanie. Lub jak z filmu o Kargulu. Ale i tak Nasza postawa wobec NS2 jest niezwykle inspirująca i godna. Niemniej fajnie by było jak by def24 przynajmniej tyle samo treści publikował o Polskim strategicznym projekcie - bałtyckiego gazociągu z Polski do Danii i dalej do Norwegii. Potocznie zwanym BP. Gazociąg BP ma zacząć działać za 12-18 miesięcy (wtedy gdy tak jak postanowiliśmy - przestaniemy kupować gaz z ruskich gazociągów). Jak na razie nie ma na niego sankcji (piszę o BP). Nikt też przeciwko niemu (BP) nie protestuje. Nawet organizacjom ornitologicznym nie przeszkadza. A mimo to jakoś nie słychać o fizycznym rozpoczęciu jego budowy. Jak to możliwe? Bp potrzebny, ekonomicznie uzasadniony, popierany i finansowany wspólnie z UE - budowa się nie zaczyna. Jednocześnie NS2, wraży i szkodliwy do tego bez ekonomicznego sensu i przy działających morderczych sankcjach USA właśnie kończy na Naszych oczach budowę - z sukcesem. Może więc poprośmy zaprzyjaźnione USA aby objęło swymi niezwykle skutecznymi sankcjami BP - wtedy nie tylko będzie można zacząć budowę ale i w terminie ją zakończyć. Niemniej jakieś informacje o Polskim BP by się przydały wobec zalewu informacjami o rosyjskich gazociągach. I to bardziej konkretne niż podawane oficjalnie przez PGNIG, że budowa BP stoi w miejscu zgodnie z planem.

czytelnik D24
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:14

To wygląda jak przygotowanie gruntu pod rezygnację z NS2. W razie porażki Rosjanie powiedzą że nie mogli ukończyć budowy bo Polacy sabotują rurociąg (pewnie sami celowo go uszkodzą żeby uwiarygodnić bajkę). Najbardziej mnie rozbawił fakt że Rosjanie chcą aby Niemcy wysłali marynarkę wojenną przeciw nam.

skąd oni was biorą?
sobota, 3 kwietnia 2021, 14:43

"To wygląda jak przygotowanie gruntu pod rezygnację z NS2". To zaklinanie rzeczywistości jest nawet zabawne.

czytelnik D24
niedziela, 4 kwietnia 2021, 00:01

W takim razie to próba znalezienia pretekstu do sabotowania budowy BP.

As
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:16

Zanim Polska poprowadzi swój rurociąg Bałtyk będzie wewnętrznym akwenem Rosji.

Yogi
piątek, 2 kwietnia 2021, 16:17

Jakieś kłopoty narastaja ? Techniczne polityczne czy finansowe ? Czas pokaże . Powinniśmy pytać polityków i birokratow w UE :) odpowiedzi mogą być interesujące

Tweets Energetyka24