„Politico”: USA kneblują Ukrainę ws. Nord Stream 2 i grożą konsekwencjami

21 lipca 2021, 09:34
GamFCM1uAOAT6UfFKjNsyzXCnhVXMyrU
Fot. www.kremlin.ru

Waszyngton „poprosił” Ukrainę o milczenie w sprawie rurociągu Nord Stream 2 - informuje „Politico”. Amerykanie mieli nawet zagrozić odwołaniem wizyty prezydenta Zełenskiego w Białym Domu, jeśli "prośba" nie zostałaby spełniona.

Źródła „Politico” twierdzą, że przedstawiciele amerykańskiej administracji zaapelowali do Ukraińców, aby Ci wstrzymali się z krytyką porozumienia ws. Nord Stream 2 oraz konsultowaniem całej sprawy z Kongresem. Zasugerowano również, że publiczny sprzeciw wobec umowy może zaszkodzić dwustronnym relacjom Waszyngtonu i Kijowa.

W ubiegłym tygodniu doszło do długo oczekiwanego spotkania kanclerz Angeli Merkel oraz prezydenta Joe Bidena. Podczas rozmów bardzo istotne miejsce zajmowała kwestia kontrowersyjnego rurociągu, za sprawą którego Niemcy chcą uzyskać dostęp do taniego gazu, a Rosja narzędzie geopolitycznego nacisku na region.

W czasie spotkania nie zabrakło oczywiście rytualnych zapewnień o poparciu dla Ukrainy oraz dezaprobacie dla wykorzystywania energii jako politycznej broni. Niestety trudno traktować je poważnie, ponieważ jeden z wymienionych wyżej krajów de facto buduje Nord Stream 2 razem z Rosjanami, a drugi podjął decyzję o wycofaniu najdotkliwszych sankcji, dając zielone światło dla ukończenia inwestycji.

Amerykański sekretarz stanu zwracał w tym kontekście uwagę, że u podstaw legło tutaj przekonanie, że na tym etapie projektu nie da się już skutecznie zablokować. Podkreślił, że podejmując decyzje ws. Nord Stream 2 Waszyngton nie chciał pogarszać relacji z Niemcami, którzy „zainwestowali dużo w ten projekt”. Jego zdaniem dzięki współpracy na linii Waszyngton - Berlin - Kijów możliwym będzie zabezpieczenie Ukrainy przed negatywnymi konsekwencjami powstania magistrali.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Żorżeta
środa, 21 lipca 2021, 12:26

USA właśnie pokazało, że utraciło pozycję hegemona na świecie. Kraj, który nie ma wystarczającej siły, by narzucić swoją wolę konsorcjum składającemu się ze swojego wasala (a dokładniej ex-wasala) oraz dużej "stacji benzynowej z rakietami powinien właśnie składać gratulację Chinom, które wygrały wyścig o prymat na świecie.

Stary Szwajcar
środa, 21 lipca 2021, 18:42

Nie tylko Chinom ale i Rosji, Azji Srodkowej, Wietnamowi, Turcji, Iranowi, Pakistanowi i milczacym Indiom. Z tego Chiny, Indie, Iran, Wietnam maja historyczna awersje do Anglosasow. NIc tak nie jednoczy jak wspolny wrog. Teraz Rosja nie ma wroga w Niemcach ale w Anglosasach wiec dolaczyli do wyzwolonej Azji. Kazdego dopada historia: Francje z Arabami, Wielka Brytanie z Ciapatymi, Czarnymi USA z Latynosami i Czarnymi. I beda za to placic setki lat. Bo powiedzmy ze 130 krajow na swiecie, tylko 20 nie ma naprawde na pienku z USA. A z tego z 15 na sile wloka sie w amerykanskim orszaku.

rmarcin555
środa, 21 lipca 2021, 17:48

@Żorżeta. Żeby przekonać Niemcy, Amerykanie musieliby zobowiązać się do dostarczania gazu po cenach nie wyższych niż rosyjskie.

zxxc
środa, 21 lipca 2021, 12:11

Ja się pytam publicznie: co w celu powstrzymania NSII zrobiła w Polsce opozycja? Co w tej materii robi najbardziej wpływowy w UE polski polityk Donald Tusk? Czemu rozdrabnia się złośliwymi tweetami dotyczącymi wewnętrznych wojenek zamiast zająć się imponderabiliami? Jakie on ma w tej sprawie stanowisko?

rmarcin555
środa, 21 lipca 2021, 17:46

@zxxc. A co zrobił rząd? Zdaje się, że w rządzie są ludzie, którzy mają za to płacone...

Tweets Energetyka24