Gaz

Hiszpanie bez prądu? Mają zapas gazu na 40 dni

Fot. Flickr/FSA-PSOE
Fot. Flickr/FSA-PSOE

Rząd Hiszpanii ogłosił, że pomimo zamknięcia w niedzielę rurociągu Maghreb-Europa, dostarczającego do tego kraju z Algierii przez Maroko gaz ziemny, rezerwy surowca zgromadzone przez Madryt wystarczą na ponad 40 dni korzystania z niego przez przemysł i obywateli.

Jak powiedziała podczas wtorkowej rozmowy z telewizją TVE minister ds. ekologii i demografii Teresa Ribera, pomimo zamknięcia wskutek algiersko-marokańskiego konfliktu dyplomatycznego gazociągu, wciąż jej kraj odbiera surowiec bezpośrednio z Algierii drugim rurociągiem biegnącym przez Morze Śródziemne do Almerii, w południowo-wschodniej Hiszpanii. Przedstawicielka rządu Pedro Sancheza przypomniała, że w środę podczas swojej wizyty w Algierze otrzymała zapewnienie od władz Algierii, że te są gotowe dostarczać większe ilości gazu ziemnego w postaci skroplonej (LNG) zbiornikowcami. Ribera dodała, że rząd Sancheza prowadzi rozmowy zarówno z Algierią, jak i Marokiem w sprawie przywrócenia pracy gazociągu Maghreb-Europa.

“Pomimo jego zamknięcia mamy zagwarantowane rezerwy surowca na 40-43 dni”, dodała. W czwartek madrycki dziennik “El Mundo” podał za jednym ze źródeł w rządzie Sancheza, że wraz z zamknięciem gazociągu algiersko-marokańskiego Hiszpania zwiększy odbiór skroplonego gazu ziemnego z Kataru, USA oraz Nigerii. Stołeczny dziennik ustalił, że gabinet Sancheza planuje sprowadzić pomiędzy listopadem a marcem 136 statków z LNG, czyli o 58 proc. więcej w porównaniu z analogicznym okresem w minionym roku. 

Reklama
Reklama

Źródło:
PAP

Komentarze (8)

  1. Parsifal7

    Nie chce być złośliwy, ale przecież wiatraki miały załatwić wszystkie problemy i dawać niemal darmowa energię w nieograniczonej ilości (nawet gdy wiatr nie wieje). Podobnie w Niemczech imigranci mieli prawie za darmo pracować po 16 godzin dziennie i niemal czcić tych którzy ich tam zaprosili. A poważnie, ignorowanie zdrowego rozsądku, przedkładanie polityki ponad ekonomię, krotkowzricznosc i głupota oraz próba zbijania kapitału politycznego wbrew rozumowi zawsze kończy się źle. Trochę już żyje i widziałem różne rzeczy. To wszystko jako żywo przypomina absurdy ZSRR (czy może szerzej RWPG) z końca lat 80 tych. Wprowadzano regulacje, o których wszyscy wiedzieli że są bez sensu i prowadzą do zguby. Nie minęło kilka lat jak to wszystko zbankrutowało i nie było czego zbierać. Ta cała UE coraz bardziej przypomina bardzo chorego człowieka, którego utrzymuje się sztucznie przy życiu milionom różnych kroplowek. A ja Wam mówię, że to ulegnie samozagladzie prędzej niż się komukolwiek wydaje. Żaden system, żadną organizacja międzynarodowa (a taka jest UE, a nie zadnym superpanstwem) nie ma racji bytu jeśli budowany jest w sprzeczności z podstawowymi zasadami ekonomii, gdzie pierwsze skrzypce odgrywa ideologia i hegemonizacja innych. To się nie uda. To już w historii świata było i kończyło się zawsze bardzo źle. A co powinniśmy robić my? Ano robić swoje i to wszystko przeczekać. Przede wszystkim nie "iść w gaz", budować EJ i powoli zmieniać mix energetyczny na bardziej przyjazny. Nie wierzę w bajki, węgiel zostanie bo zostać musi i w jakimś zakresie też powinien że względów bezpieczeństwa Państwa. Ale trzonem podstawy systemu powinien i zapewne będzie atom. Ale to trzeba robić rozumie. Choć raz bądźmy mądrzejsi od innych.

    1. rexio

      Zgadzam się na 100%. Dodatkowo mam refleksję, że za te absurdy odpowiadają Niemcy. 80 lat temu próbowali podbić Europę siłą i kłamstwem, a dziś próbują podbić za pomocą Unii europejskiej i ekokłamstwa. Wtedy doprowadzili do tragedii i teraz będzie tak samo. Nie przyniesie im to chwały ani zamierzonych celów. Na szczęście mamy swój węgiel.

  2. Niuniu

    To też wina Gazpromu? A co z hiszpańskimi "gazoportami"? Zdaje się, że ten kraj ma ich najwięcej w Europie.

  3. Li-Lu

    Przecież mogą sobie przez te 40 dni nastawiać sporo paneli fotowoltaicznych. To jest szansa na szybką rewolucję energetyczną. Przyczyną tej sytuacji jest bezmyślne uzależnienie od gazu zamiast wykorzystanie szansy jaką są OZE.

    1. Parsifal7

      OZE tylko pozornie jest szansa. W rzeczywistości przyczynia się do zwiększenia konsumpcji gazu. Sprawność OZE to około 20 proc mocy przyłączeniowej. Resztę trzeba wyprodukować gazem. Gaz też jest używany do bilansowania OZE. Systemowi wygląda to tak że w przypadku OZE sredniorocznie 1/3 mocy generowana jest przez OZE A pozostała część przez gaz. Ot... zieloną transformacja. Nie ma co.

  4. Szept

    Artykuł strasznie lakoniczny. Gaz przestał płynąć gazociągiem Magreb-Europa nie dlatego że Maroko bloku jego przepływ ale dlatego że Algieria przestała go dostarczać żeby nie finansować Maroka. 7% przesyłanego gazu zostawało w Maroko jako zapłata za tranzyt. Drugi o połowę krótszy gazociąg biegnący przez morze działa bez przeszkód. I tu powinni się odezwać znafcy energetyki z defence24 i wytłumaczyć Hiszpanom że przez morze to się zupełnie nie opłaca budować gazociągów bo lepsze są te przez kraje pośrednie a jeszcze lepiej wrogie.

  5. Sramata

    Tak się kończy uzależnianie dostaw tylko od jednego odbiorcy, już dawno w Europie powonień powstać masowy program budowy gazportów tak aby w razie "w" można było pozyskiwać dostawy z innych kierunków.

    1. ojojjojojoj

      Hiszpania ma mnóstwo gazoportów problem w tym że nie ma gazowców na tyle aby zaspokoić ich zapotrzebowanie.

    2. Bobo

      No przecież Hiszpania na tym bazuje.

    3. sahr

      A skad gaz Katar nie ma gazu, ameryka nie dostarcza gazu, wiec zacznij sie uniezalezniac, chyba od siebie.

  6. Radek

    136 statków w 6 m-cy tyle co PL w 5 lat.

  7. a szkoda

    Tym razem nie Putin.

  8. Leszek Biały

    Ach ten Putin. To też jego wina.