Grupa PGNiG zwiększa wydobycie na Norweskim Szelfie Kontynentalnym

13 listopada 2020, 10:59
rsz_pgnigg
Fot. PGNiG
Energetyka24
Energetyka24

PGNiG Upstream Norway wraz z partnerami koncesyjnymi uruchomiło kolejne trzy odwierty na złożu Ærfugl. Ich eksploatacja pozwoli spółce zwiększyć łączny wolumen produkcji gazu ziemnego na Norweskim Szelfie Kontynentalnym do niemal miliarda metrów sześciennych w 2021 roku.

PGNiG Upstrem Norway (PUN) rozpoczęło eksploatację trzech odwiertów wykonanych w ramach Fazy I planu zagospodarowania złoża Ærfugl na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Oznacza to, że produkcja ze złoża jest już prowadzona za pomocą 5 otworów: trzech z Fazy I zagospodarowania, jednego z Fazy II oraz odwiertu testowego A-1 H.

"Nowe odwierty na złożu Ærfugl zostały oddane do użytku zgodnie z harmonogramem, pomimo trudności związanych z epidemią koronawirusa. Ich uruchomienie oznacza nie tylko istotny wzrost wolumenu produkcji gazu ziemnego przez Grupę Kapitałową PGNiG w Norwegii, ale będzie mieć także bardzo korzystny wpływ na wyniki finansowe PUN. Ærfugl jest jednym z najbardziej rentownych projektów realizowanych na całym Norweskim Szelfie Kontynentalnym" – powiedział Paweł Majewski, Prezes Zarządu PGNiG SA, wyłącznego właściciela PUN.

Łączna produkcja z trzech uruchomionych właśnie odwiertów powinna dać PUN 0,24 mld m sześc. gazu ziemnego w 2021 roku. W połączeniu z produkcją z dwóch pozostałych eksploatowanych otworów, przypadający na PGNiG wolumen wydobycia ze złoża Ærfugl wyniesie wtedy 0,47 mld m sześc. gazu ziemnego. Dzięki temu całkowita produkcja gazu przez PGNiG na Norweskim Szelfie Kontynentalnym może sięgnąć 0,94 mld m sześciennych w 2021 roku.

Plan zagospodarowania złoża Ærfugl przewiduje wykonanie sześciu odwiertów produkcyjnych w ramach dwóch faz inwestycji – w każdej zaplanowano po trzy otwory. W kwietniu tego roku uruchomiono pierwszy odwiert w ramach Fazy II zagospodarowania. Pozostałe dwa zostaną oddane do użytku w 2021 roku – dwa lata wcześniej niż pierwotnie zakładano. Po zrealizowaniu całego planu zagospodarowania koncesji, roczna produkcja ze złoża Ærfugl przypadająca na norweską spółkę PGNiG będzie wynosić w szczytowym okresie 0,5 mld m sześc. gazu. Paliwo to trafi do Polski dzięki budowanemu gazociągowi Baltic Pipe.

Łączne zasoby wydobywalne złoża Ærfugl oszacowane zostały na ponad 300 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej, z czego ponad 254 mln baryłek (w tym 29 mld m sześc. gazu) pozostaje wciąż do wydobycia. Do ich eksploatacji zastosowano nowoczesne rozwiązania techniczne, miedzy innymi podgrzewanie gazociągów, którymi paliwo jest transportowane na pływającą platformę FPSO „Skrav”. Zapobiega to wytrącaniu się hydratów, które mogłyby zablokować przepływ gazu.

PUN posiada 11,92 proc. udziałów w koncesji obejmującej złoże Ærfugl. Operatorem jest Aker BP, a pozostałymi partnerami Equinor i Wintershall DEA.

Obecnie PUN dysponuje udziałami w 32 koncesjach na Norweskim Szelfie Kontynentalnym (objęcie udziałów w czterech koncesjach czeka jeszcze na zgodę norweskiej administracji naftowej). Spółka prowadzi wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego z siedmiu złóż, na pięciu kolejnych prowadzi prace analityczne i inwestycyjne.

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Niuniu
piątek, 13 listopada 2020, 15:59

Optymistycznie 1 miliard m3 w 2021r. To ile będzie w 2022 czyli w roku uruchomienia gazociągu BP. Gazociągu którym do Polski bedziemy sprowadzać gaz do Polski. Podobno zakładamy 8-10 mld m3 rocznie. Ze złóż własnych pewnie jak dobrze pójdzie pozyskamy do 2 mld m3 rocznie. Skąd reszta? Pytam o to po raz kolejny i jakoś od lat nie zauważam nawet chęci udzielenia sensownej odpowiedzi skąd Polska weźmie gaz do zapełnienia gazociągu BP? Tylko proszę nie pisać, że z "Norwegii" bo akurat tam wolnego i czekającego na Nas gazu w potrzebnych ilościach nie ma i nie będzie. Ciekawy jest też poziom cen gazu z norweskich złóż. Ale to tylko przy okazji bo wjadomo, że "bezpieczeństwo energetyczne" jest bezcenne czyli warte każdych pieniędzy. szkoda tylko, że na końcu rury są miliny polaków których nikt nie pyta ile chcą za to "bezpieczeństwo" dopłacać.

Tweets Energetyka24