Europie grozi kryzys gazowy? Rosja przypomina, jak bardzo jesteśmy od niej zależni [KOMENTARZ]

18 sierpnia 2021, 07:55
jamał europol gaz
Fot. Europol Gaz

Dziwne rzeczy dzieją z wolumenem gazu przesyłanym przez gazociąg jamalski do Europy. Ilość niebieskiego paliwa się zmniejsza, Gazprom zasłania się awariami w swoich elektrowniach.

„Europie tak bardzo brakuje gazu ziemnego, że kontynent ten - zwykle postrzegany jako prymus w globalnej walce z emisjami - zwraca się ku węglowi, aby zaspokoić zapotrzebowanie na energię elektryczną, które obecnie wróciło do poziomu sprzed pandemii” – pisał w czerwcu Bloomberg.

„Zużycie węgla na kontynencie skoczyło o 10% do 15% w tym roku po tym, jak zimniejsza i dłuższa niż zwykle zima spowodowała wyczerpanie magazynów gazu” – powiedział portalowi Andy Sommer, lider zespołu analiz fundamentalnych i modelowania w szwajcarskiej firmie handlowej Axpo Solutions AG. W miarę jak gospodarki otwierają się na nowo, a ludzie wracają do pracy, kraje takie jak Niemcy, Holandia i Polska zwróciły się ku węglowi, by zapewnić sobie światło.

Europa od dawna znajduje się na czele walki o ograniczenie globalnego ocieplenia. Kontynent ma największy na świecie rynek emisji dwutlenku węgla, na którym za zanieczyszczanie środowiska obciąża się takie firmy jak przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, producenci stali i cementu. Ale nawet przy rekordowych cenach węgla w tym roku, niskie rezerwy gazu oznaczają, że spalanie węgla - najbrudniejszego z paliw kopalnych - znów stało się bardziej powszechne.

Chodzi o Nord Stream 2?

Idąc tropem niedostatku gazu, „Financial Times” zwrócił uwagę na nietypowe zachowanie rosyjskiego monopolisty Gazpromu, który regularnie redukował wolumen gazu płynącego do Europy przez Jamał w bieżącym roku.

„Rosja pogłębiła niedobór dostaw gazu ziemnego w Europie, który doprowadził ceny do 13-letniego poziomu, po cichu ograniczając sprzedaż uzupełniającą dla klientów, według kadry kierowniczej i analityków. Eksport gazu ziemnego rurociągami przez rosyjskiego monopolistę państwowego Gazprom do Europy kontynentalnej spadł o około jedną piątą w 2021 roku w stosunku do poziomu sprzed pandemii, pomimo gwałtownego wzrostu popytu i niskich zapasów tego ważnego paliwa. Brak równowagi przyczynił się do wzrostu cen w Europie do najwyższego poziomu od 2008 roku, zwiększając koszty energii dla domów i przedsiębiorstw.” – pisze „FT”. 

Autorzy twierdzili, że taka sytuacja ma swoje tło polityczne. W związku z napiętymi relacjami UE z Rosją, Moskwa, chce wywrzeć presję, by np. UE nie sprzeciwiała się gazociągowie Nord Stream 2.

"Gazprom mówi UE: dajcie nam zielone światło dla Nord Stream 2, a wyślemy wam cały gaz, jakiego potrzebujecie'" - powiedział „FT” Tom Marzec-Manser, główny europejski analityk ds. gazu w ICIS. 

"Wy nie zrobicie tego co my chcemy, my tego co wy chcecie. Nie zamierzamy wysyłać dodatkowego gazu przez Ukrainę, a widzieliście już, co to oznacza dla cen hurtowych na ciasnym globalnym rynku skroplonego gazu ziemnego – zdają się mówić Rosjanie" - dodał.

NS2 co prawda jest już zbudowany, ale pozostało szereg procedur i procesów na łonie UE, choćby certyfikacja gazociągu, który biegnie z bałtyckiego wybrzeża Rosji przez morze do Niemiec w celu ominięcia tranzytu Ukrainy i całej Europy Środkowo-Wschodniej pod kątem tranzytu niebieskiego paliwa. Przez długi czas amerykańskie sankcje uniemożliwiały wznowienie budowy gazociągu, ale w maju prezydent Joe Biden zdecydował o uchyleniu kolejnych, rekomendowanych przez Kongres, które uniemożliwiałyby dalszą budowę. 

Zima bez ciepła i prądu?

Tymaczasem z każdym tygodniem ceny gazu w Europie rosną w oszałamiającym tempie. Dalsze ograniczanie dostaw z Rosji może spowodować kryzys magazynowy na kontynencie.

Od początku sierpnia dostawy gazu nadal się kurczą, pozostawiając Europie zbyt mało czasu na uzupełnienie zapasów przed zimą. Ilość gazu wpływającego do Niemiec przez stację kompresorową Mallnow spadła prawie o połowę, co oznacza, że Rosja przesyła mniej gazu przez Jamał do Europy, co może być strzałem Kremla w europejskie państwa i przypomnieniem, kto dosłownie utrzymuje światło w zimie. 

I chociaż Gazprom wcześniej zapowiadał, że nadal wypełnia swoje zobowiązania w zakresie dostaw przez gazociąg Jamał-Europa i wykorzystuje wszystkie dostępne opcje, aby wypełnić swoje zobowiązania, fakty mówią co innego. 

Według źródeł Reutersa, na początku miesiąca Gazprom musiał się zmieżyć z pożarem w zakładzie przetwórczym w Urengoju, który ograniczył eksport gazu przez gazociąg Jamał-Europa, a także skłonił rosyjskiego giganta do odwołania eksportu kondensatu gazowego w tym miesiącu.

Według raportu Reutersa, pożar, który miał miejsce 5 sierpnia w zakładzie przetwórstwa kondensatu gazowego w regionie Jamał-Nieniec, zmusił firmę do wstrzymania dostaw kondensatu do zakładu stabilizacji kondensatu w Surgucie oraz zmniejszył eksport gazu przez gazociąg Jamał-Europa.

Oczywiście, wszystko to może być po prostu tłumaczeniem się z gwałtownego spadku dostaw gazu ziemnego do Europy, co spowodowało wzrost cen kontraktów terminowych na gaz ziemny w Europie, dając kontynentowi przedsmak tego, jak droga może być nadchodząca zima, jeśli Rosja rzeczywiście zostanie "zmuszona" do ograniczenia eksportu gazu ziemnego.

Gazprom poinformował w ubiegłym tygodniu, że ponownie uruchomił zakład w Urengoju i wznowił dostawy kondensatu, rodzaju lekkiej ropy naftowej, która jest dalej przetwarzana na paliwa silnikowe, do zakładu w Surgucie, ale w mniejszych ilościach. Gazprom zazwyczaj dostarcza kondensat gazowy na rynek krajowy, ale planował wyeksportować ponad 100 tys. ton kondensatu w tym miesiącu podczas planowanej konserwacji w zakładzie w Surgucie.

"W sierpniu nie będzie eksportu kondensatu" - powiedziało jedno ze źródeł Reutersa.

Tymczasem przepływ gazu przez stację kompresorową Mallnow w pobliżu granicy polsko-niemieckiej, przez gazociąg Jamał-Europa, zmniejszył się o połowę po wypadku do 250 gigawatogodzin dziennie (GWh/d) i dalej spadł do 205 GWh/d 11 sierpnia, jak wynika z danych Bloomberga.

Reklama
Reklama

Przy dostawach na poziomie jednej czwartej normalnego wolumenu, holenderska cena hurtowa gazu TTF, będąca europejskim benchmarkiem, osiągnęła w środę 11 sierpnia rekordowy poziom 45,78 euro za megawatogodzinę, co według handlowców było częściowo spowodowane obawami o dostawy i zmniejszeniem przepływów przez Mallnow. 

"Gazprom przestawił się teraz na wycofywanie gazu z magazynów w północno-zachodniej Europie, próbując przynajmniej częściowo zrównoważyć ten spadek. To, co się dzieje, jest bardzo niepokojące dla rynku" – powiedziała zerohedge.com Marina Tsygankova, analityk rynku gazu w Refinitiv. 

W środowym oświadczeniu Gazprom Export poinformował, że nadal wypełnia swoje zobowiązania dotyczące dostaw gazu przez gazociąg Jamał-Europa, wykorzystując "dostępne opcje i trasy dostaw gazu". Można sobie tylko wyobrazić, co stałoby się z cenami gazu ziemnego w Europie, gdyby Gazprom zdecydował się - z jakiegokolwiek powodu - przestać wypełniać swoje zobowiązania w zakresie dostaw. Oczywiście rosyjski gigant jest zobowiązany umowami z europejskimi importerami a także pajęczyną zależności politycznych i gospodarczych i trudno sobie wyobrazić, że pozostawia Europę zimą bez gazu. Łatwiej jednak już wyobrazić sobie mniejsze wolumeny dostaw w pewnych okresach lub wywoływanie u europejskich prezesów i polityków podenerwowania poprzez np. opóźnianie lub manipulowanie dostawami tak, aby dostawy ciepła i prądu dla obywateli UE stały pod znakiem zapytania.

Ale tak właśnie kończy się uzależnianie całego kontynentu od dostaw gazu od jednego eksportera. I to takiego, który lubi wykorzystywać surowce do bieżącej polityki a robi to brutalnie. Możliwości Moskwy w tym zakresie zapewne się zwiększą po uruchomieniu Nord Stream 2, ale o tym najpewniej przekonamy się w przyszłości.

KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Miodek
sobota, 21 sierpnia 2021, 16:38

Gazprom musiał się... zmieżyć??????

Jan
czwartek, 19 sierpnia 2021, 22:59

Jestem amatorem aktywności słonecznej od kilku lat jestem stałym miłośnikiem tego bloku, z moich obserwacji słońca ostatniej zimy słońce było dość spokojne była zima na półkuli północnej 10 maja aktywność słońca była bardzo wysoka mieliśmy gorąco do 10 sierpnia 2021, na dzień dzisiejszy aktywność słoneczna jest bardzo mała, takiego słońca jak dziś widziałem 20 lat temu, jak będzie takie słońce dalej mało aktywne to zima może zacząć już w październiku, naukowcy i ja nie wiedzą jaka będzie aktywność słoneczna za 3 miesiąc, mogę napisać może być ostra zima 75,%

Pavel
czwartek, 19 sierpnia 2021, 14:29

Kupuj gaz z USA, najbardziej demokratyczny gaz na świecie!

po trzecie sankcje
środa, 18 sierpnia 2021, 16:04

Zamiast przymarzać możemy zawiesić najostrzejsze na świecie przepisy środowiskowe na powiedzmy dwa lata. W tym czasie OZE zdobędzie kolejne kilka-kilkanaście % rynku wytwarzania energii, a eksporterzy LNG uruchomią na świecie kolejne instalacje skraplające. A tak na poważnie - niektóre państwa europejskie sprzedały magazyny gazu Rosjanom i teraz się dziwią, że Rosjanom bardziej opłaca się trzymać te magazyny puste i dyktować wysokie ceny.

Kiks
czwartek, 19 sierpnia 2021, 14:46

Marzną to może ruscy. Widziałeś ty zimy w Polsce w ostatnich latach?

wieszcz
sobota, 21 sierpnia 2021, 23:28

Ostatnią widziałam. Widziałam też obrazki z USA.

Parsifal7
czwartek, 19 sierpnia 2021, 11:18

To nie tak do końca. OZE nie rozwiązuje problemu w tzw podstawie. Im więcej mocy w OZE tym proporcjonalnie potrzeba więcej mocy w gazie. Tak to działa gdyż na jednostkę mocy w OZE potrzeba bilansowania taka sama jednostka mocy w gazie. Jedynym skutecznym i trwałym rozwiązaniem problemu jest energetyka jądrowa. Oby jak najszybciej.

MacGawer
środa, 18 sierpnia 2021, 17:22

Nie ma szans, UE zafiksowała sie na dekarbonizacji rozumianej jako walka z węglem i nie odpuści. Co gorsza wiele ciepłowni wystraszonych cenami CO2 postanowiła przejść na mniej emisyjny gaz przez co nie dość, że zwiększy się jego zużycie to także ceny. Teraz należy postępować w/g zasady "umiesz liczyć, licz na siebie". Pod żadnym pozorem nie wolno likwidować węglowych kotłów bo każdy gazowy oznacza jeszcze większy problem. Należy na maxa wykorzystać biomasę która jest odnawialnym i co ważne krojowym źródłem energii. I zwiększyć EFEKTYWNOSC energetyki, a tu jesteśmy głęboko w lesie. Udział kogeneracji od dziesiecioleci niemal sie nie zmienił: jak pod koniec XXw było poniżej 20%, obecnie mamy kilkanaście % i w/g PEP2040 za 20 lat nic sie nie zmieni. A później zdziwienie, że drogo, że prosta manipulacja dostawami gazu winduje jego ceny. Tak sie kończy marnotrastwo energii połączone z uzależnieniem od dostaw z zewnątrz.

leming
środa, 18 sierpnia 2021, 15:29

Czytamy że eksport gazu przez Gazprom zbliżył się do rekordowego poziomu z 18 roku,a więc o co chodzi z niedoborem gazu w Europie ? Moim zdaniem,a o tym nie piszą, musiało drastycznie obniżyć się wydobycie gazu w Europie.Ciekawe czy dostawy gazu przez gazociąg z Norwegi nie są zagrożone ?

MacGawer
środa, 18 sierpnia 2021, 17:12

Czytałeś gdzie Gazprom wysłał ten gaz? Np. 3x więcej do Turcji która jest jednym z największych europejskich konsumentów gazu. Sęk w tym, że to w żaden sposób nie wpływa na stan magazynów w EU oraz ceny na naszym rynku. Ponieważ z powodu "walki o klimat" oraz "walki ze smogiem" zuzycie gazu w Polsce mocno rośnie zapłacimy za takie działania. Tzn zapłacą ci co dali się wmanewrować w "bezobsługowe błękitne paliwo", ja zawsze stałem od niego tak daleko jak to możliwe. I zawsze ostrzegałem, że takie parcie na gaz nie może sie dobrze skończyć. No i dzieki tej sprytnej akcji Gazpromu skończy się wysokimi cenami za co oczywiście znowu obwinicie LNG...

Tweets Energetyka24