Reklama
  • WIADOMOŚCI

Arabia Saudyjska na razie nie będzie transportować amerykańskiego LNG

Koncern Bahri, transportowe ramie Saudi Aramco, zawiesiło plan czarteru dwunastu tankerów, którymi miało popłynąć LNG ze Stanów Zjednoczonych.

Fot.: Wolfgang Meinhart; commons.wikimedia.org
Fot.: Wolfgang Meinhart; commons.wikimedia.org

Bahri jest mniejszościowym partnerem projektu. Właściciel całego procesu operacji zdecydował się opóźnić ostateczną decyzję – dowiedział się Reuters.

Saudyjski gigant został 25-procentowym udziałowcem w projekcie związanym z Port Arthur w Teksasie. To część strategii na drodze do zostania światowym graczem na scenie gazowej, a takie właśnie są ambicje Saudi Aramco. Koncern miał wyłożyć miliardy na poszukiwania gazu w USA.

W maju 2019 r. Aramco podpisało umowę z Sempra Energy na inwestycję w LNG.

"Umowa z Sempra LNG to duży krok naprzód dla długofalowej strategii Saudi Aramco do zdobycia pozycji wiodącego gracza w sektorze LNG. Z popytem rosnącym średnio 4% rocznie, który najprawdopodobniej przekroczy 500 milionów ton do 2035 roku, widzimy znakomitą okazję na tym rynku i będziemy dalej forsować strategiczne partnerstwo, które pozwoli nam wypełnić rosnące światowe zapotrzebowanie" – powiedział wówczas Amin Naser, szef Saudi Aramco. 

Te prognozy miały miejsce przed wystąpieniem epidemii koronawirusa, który znacznie osłabił popyt na LNG. Sempra Energy miała podać finalną kwotę inwestycji w trzecim kwartale 2020 r., ale niedawno wydała oświadczenie, że "w związku z obecną sytuacją na rynku, spodziewamy się decyzji w 2021 roku".

Zobacz również

Reklama