Reklama

Portal o energetyce

Friedman i Zychowicz. Dwie dyskusje o bezpieczeństwie Polski

Kolejna rocznica II Wojny Światowa przyniosła dwie ciekawe dyskusje na temat bezpieczeństwa naszego kraju.


Pierwszą była szeroko komentowana -choć powierzchowna- analiza Georga Friedmana (Stratfor) na temat konieczności stworzenia nowej strategii bezpieczeństwa przez Rzeczpospolitą. Drugą debata wokół książki znanego publicysty Piotra Zychowicza o wymownym tytule „Pakt Ribbentrop-Beck”.


Osią wypowiedzi Friedmana jest twierdzenie, że przyszłość stawia przed Warszawą trzy scenariusze:





  • w pierwszym musi ona zrobić wszystko by NATO i UE funkcjonowały a Niemcy pozostawały ich członkiem (to jednak nie zależy wyłącznie od Warszawy),




  • w drugim musi się związać z Niemcami lub Rosją ścisłym sojuszem (co grozi marginalizacją),




  • w trzecim, który typuje szef Stratforu, gwarantem bezpieczeństwa Polski jest zewnętrzne mocarstwo (pod warunkiem, że będzie ona posiadała armię dostatecznie silną, by w chwili zagrożenia dać swojemu partnerowi czas na reakcję militarną. To de facto prztyczek w nos „profesjonalizacji” polskiej armii składającej się z trzech dywizji lądowych i przystawek).




Zychowicz buduje natomiast swój wywód na słowach znanego historyka Golo Manna, który pisał, że z obserwacji trzech ostatnich stuleci można wyciągnąć wniosek, iż w geopolityce Europy Środkowej występują tylko trzy powtarzające się scenariusze:





  • Polska z Rosją przeciwko Niemcom,




  • Niemcy z Polską przeciwko Rosji (Zychowicz piętnuje naszą narodową niechęć do tego rozwiązania. Umieszczając wspomniany wariant w kontekście 1939 roku nie wyklucza pierwotnego związania się Rzeczpospolitej z III Rzeszą i pokonania ZSRS a następnie sprzymierzenie się z Aliantami i zadanie Hitlerowi ciosu w plecy, co powtórzyłoby sytuację z I Wojny Światowej),




  • Niemcy i Rosja przeciwko Polsce (stanowi największe niebezpieczeństwo włącznie z utratą państwowości).




To symptomatyczne, że w obu wspomnianych dyskusjach nie ma miejsca na polityczne plany Radosława Sikorskiego, które przytoczył m.in. podczas swojej wizyty w Tallinie: „Grupa Wyszehradzka, Trójkąt Weimarski oraz Partnerstwo Wschodnie to dla Polski obiecujące fora współpracy regionalnej.” Rodzą one pewne nadzieje i oczekiwania. Domagają się dyskusji:




Piotr A. Maciążek

Reklama

Komentarze

    Reklama