Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Von der Leyen ostrzega przed Rosją. „Energia może stać się bronią”

Ursula von der Leyen
Autor. commission.europa.eu

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła w środę na forum Parlamentu Europejskiego, że Rosja nie jest wiarygodnym dostawcą energii dla Unii Europejskiej. Zwróciła uwagę, że Moskwa może w każdej chwili wykorzystać uzależnienie energetyczne innych państw do wywierania na nie presji politycznej.

Reklama

Szefowa KE zapowiedziała, że unijne sankcje energetyczne wobec Rosji pozostaną w mocy do czasu zakończenia przez nią wojny przeciwko Ukrainie.

”To Rosja odcięła Europie dostawy gazu. Nie jest wiarygodnym dostawcą energii, ponieważ nasze doświadczenia pokazują, że w każdej chwili może wykorzystać zależność energetyczną jako broń i narzędzie szantażu” – powiedziała von der Leyen. Podkreśliła, że Europa powinna pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć z niej wnioski na przyszłość.

Nord Stream znów w centrum uwagi

Wypowiedź szefowej KE na temat Rosji pojawia się w momencie powrotu do rozmów na temat Nord Stream. Jak podał niedawno Reuters, przedstawiciele USA i Rosji mieli rozmawiać w ubiegłym tygodniu o możliwym udziale amerykańskiego inwestora w gazociągach Nord Stream, uszkodzonych w 2022 roku w wyniku eksplozji. W rozmowach uczestniczyli Jared Kushner, wysłannik Donalda Trumpa, oraz Kiriłł Dmitrijew, bliski doradca Władimira Putina. Ewentualne porozumienie miałoby umożliwić amerykańskim inwestorom czerpanie zysków z przyszłych dostaw rosyjskiego gazu do Europy.

Na razie powrót gazociągów do eksploatacji napotyka poważne przeszkody – Nord Stream jest objęty sankcjami USA i UE, a według jednego z amerykańskich urzędników zawarcie umowy w perspektywie średnioterminowej jest mało prawdopodobne. Biały Dom zapewnia, że ostatnio nie prowadzono rozmów na temat gazociągów, a wszelkie ewentualne porozumienia musiałyby przynieść korzyści amerykańskim firmom i podatnikom. Przeciwko wznowieniu dostaw opowiadają się również Niemcy, które znalazły alternatywne źródła gazu, oraz Polska.

Przed rosyjską inwazją na Ukrainę w lutym 2022 r. Niemcy sprowadzały z Rosji ponad połowę zużywanego gazu. Gazociągi Nord Stream zostały wyłączone z eksploatacji, a we wrześniu 2022 r. wskutek podwodnych eksplozji zostały uszkodzone. Rosyjski Gazprom ma 51 proc. udziałów w spółce kontrolującej infrastrukturę, a pozostałe należą do podmiotów niemieckich, francuskiego i holenderskiego.

PAP/ AZ

Zobacz również
Reklama
Polecane
Czytaj także
Mogą Cię zainteresować